Zdaniem specjalisty

Grzegorz Nowicki, Senior Channel Sales Manager, Samsung Display  

W tej chwili najczęstszym problemem, z jakim borykają się nasi partnerzy, jest nieprzewidywalność dostaw poszczególnych rozwiązań w ramach danego wdrożenia. Kluczowe w przeciwdziałaniu negatywnym skutkom takich sytuacji i nieustannym zmianom cen jest dokładne planowanie realizacji projektów w porozumieniu z producentami. Opóźnienia często pojawiają się na ostatnich etapach transportu produktów. Powoduje to konieczność aktualizowania harmonogramów projektów na krótko przed ich zamierzoną realizacją, co negatywnie odbija się na terminarzu całej inwestycji. Jednocześnie rynek wymusza na integratorach planowanie z dużo większym wyprzedzeniem niż do tej pory. Firmy o solidnym zapleczu finansowym i ugruntowanej pozycji na rynku mają większe szanse na sprawną realizację często wymagających i skomplikowanych projektów AV.

  
Maciej Dzidzik, Product Manager LFD, BenQ  

Rynek jest nadal rozchwiany, choć wydaje się, że powoli stabilizują się łańcuchy dostaw komponentów, a co za tym idzie produkcja wraca do normy. Braki obserwujemy w przypadku ekranów większych niż 75 cali, podczas gdy mniejsze są praktycznie dostępne bez ograniczeń. W I kwartale 2022 roku wzrosły koszty transportu i pojawiły się zaburzenia terminów dostaw. Wojna w Ukrainie, wzrost cen paliw, chwiejne łańcuchy dostaw komponentów i obawa o nawrót pandemii w Azji, a u nas dodatkowo inflacja, spowodowały wzrost cen wielkoformatowych ekranów średnio o około 7–9 procent licząc rok do roku. Rozpowszechnienie się pracy zdalnej i hybrydowej spowodowało, że klienci oczekują, by ekrany wyposażone były w system Android i mogły pracować w chmurze. Standardem stało się również wymaganie 3-letniej, a nawet 5-letniej gwarancji z zapewnieniem ciągłości pracy.

  
Robert Tomaszewski, Business Development Manager Professional Displays, iiyama  

Obecnie najważniejsze oczekiwania klientów to łatwość zarządzania treścią oraz obsługa starych i nowych ekranów różnych producentów. Obserwujemy bardzo duże zmiany w podejściu do innowacyjności oprogramowania. Klienci szukają rozwiązań, które pozwolą im na sprawne działanie w ciągu najbliższych kilku lat i dlatego w dłuższej perspektywie będą szukać projektów innowacyjnych. Nadal wiele naszych rozwiązań trafia do przemysłu, gdzie wspomagają pracę linii produkcyjnych. Przy czym nie są to typowe rozwiązania Digital Signage, bo bardzo często bazują na serwerach lokalnych, w przeciwieństwie do rozwiązań chmurowych u klientów w handlu detalicznym.

  
Piotr Gęsicki, Product Sales Manager, Komsa  

W porównaniu do ubiegłego roku liczba zapytań naszych klientów o rozwiązania Digital Signage wzrosła o około 20 procent, co wskazuje na stopniową poprawę sytuacji rynkowej. W ostatnim czasie zauważamy znaczące zainteresowanie systemami do wideokonferencji, rezerwacji sal, a także kioskami do samoobsługi. Widać też znaczącą poprawę, jeśli chodzi o dostępność. Trendy rynkowe wskazują, że nie ma już odwrotu od pracy zdalnej i wspomnianych cyfrowych systemów. Największym wyzwaniem w przypadku projektów Digital Signage jest zmienne otoczenie rynkowe. Najpierw zmagaliśmy się ze skutkami pandemii, a teraz mierzymy się z wyzwaniami, jakie przynosi wojna w Ukrainie. Te czynniki spowodowały wzrost kosztu pieniądza.