Ma wiedzę z zakresu zarządzania produktem

Scrum Master musi umieć pomóc również swojemu Product Ownerowi oraz jego interesariuszom. Tego nie da się zrobić bez podstaw z zakresu zarządzania produktem, w tym znajomości różnych praktyk i narzędzi. Dlaczego zatem tym razem nie piszę, że powinien mieć doświadczenie? Cóż, tak pewnie byłoby najlepiej, ale jestem realistą. W świecie, gdzie ciężko spotkać prawdziwego Product Ownera, trudno oczekiwać doświadczenia produktowego od Scrum Masterów. Niechże więc mają choć wiedzę.

Ci marni będą coś mamrotać o historyjkach użytkownika, szacowaniu w punktach i kryteriach akceptacyjnych. Skuteczny Scrum Master pomoże zespołowi (w tym i Product Ownerowi) w dopasowaniu narzędzi i praktyk do realnych potrzeb i zadba o to, żeby decyzje produktowe też podlegały empirycznej kontroli, na przykład poprzez definiowanie i zbieranie sensownych miar wartości.

Mierzy swoją skuteczność

Wielu Scrum Masterów działa po omacku, posługując się głównie intuicją. Inni wpadają w studnię bez dna, jaką jest zbieranie wszelkich możliwych danych o wszystkim i zabijają siebie oraz zespół raportami, wykresami i statystykami, z których nic nie wynika. No, może jednak coś wynika: dowodzi, że Scrum Master jest zarobiony po same uszy.

Wspomniałem już o posłużeniu się przez Scrum Mastera empiryzmem na modłę scrumową – można połączyć takie postępowanie z jakimś minimalnym zbiorem miar (wskaźników), które pomogą Scrum Masterowi w działaniu. Oczywiście te miary powinny być jednoznacznie skojarzone ze skutecznością całego zespołu, a nie z wykazywaniem, że Scrum Master ciężko pracuje.

Nie jest z zawodu Scrum Masterem

To prowokacyjne nawiązanie do komedii Stanisława Barei („mąż jest z zawodu dyrektorem”) wiąże się ze smutną obserwacją, że coraz mniej jest Scrum Masterów, którym chodzi o pomaganie zespołom w użyciu Scruma. To zaczyna być zawód, stanowisko w firmach, pozwalające nieźle zarobić (np. w IT) bez konieczności posiadania umiejętności technicznych…

Scrum Master to odpowiedzialność, nie zawód. Nie da się spisać tego, co ma robić Scrum Master i liczyć na to, że jeśli wykonuje wszystkie rzeczy z tej listy, to jego zespół będzie świetnie korzystał ze Scruma. Skuteczny Scrum Master nie ogląda się na takie opisy stanowisk, zakresów obowiązków itd., tylko robi to, co jest niezbędne, by wywiązać się z wziętej na siebie odpowiedzialności.

Napiszę coś, co znów pewnie wywoła burzę: jeśli ktoś opiera swoją pozycję zawodową wyłącznie na tym, że ma doświadczenie w pracy jako Scrum Master, to coś jest z nim nie tak. Naprawdę skuteczni Scrum Masterzy, jakich spotykam, zawsze są cenni na rynku z mnóstwa innych powodów, a doświadczenie i zdolności Scrum Mastera są jedynie wisienką na torcie.

Nie marzy o awansie na Agile Coacha

Każdy Scrum Master jest też Agile coachem (piszę to małą literą celowo). Niektórzy jednak nimi nie są, bo uważają, że jest jakieś rozgraniczenie między Scrum Masterem, a tymże Agile coachem. Tyle że oni napisaliby to raczej w ten sposób: Agile Coach (dużą literą).

Tak rozumujący Scrum Master odwiesza na kołek swoją odpowiedzialność (o ile w ogóle ją na siebie wziął) za każdym razem, gdy to, co należałoby zrobić, pokrywa się zakresem obowiązków (do tego jeszcze wrócę) z tym, czym w organizacji zajmuje się Agile Coach. W tym świecie zarówno Scrum Master, jak i Agile Coach, są po prostu stanowiskami w strukturze firmy.

Naturalnym będzie więc jakaś ich gradacja, poprzez określenie granic wpływów i odpowiedzialności, zwanymi najczęściej właśnie zakresem obowiązków, a czasami opisem stanowiska. Miewa to też bardziej rozbuchaną formę z tytulaturą, w której mowa o Seniorach, Juniorach i innych bzdurach tego rodzaju, odnoszących się najczęściej do stażu pracy, a nie realnych umiejętności i skuteczności w działaniu.

Skuteczny Scrum Master nie postrzega tego, co robi, jako środka do awansowania na Agile Coacha, bo wie, że jest Agile coachem cały czas. A jeśli myśli o pójściu dalej (nie awansie), to w zupełnie inny sposób, o którym piszę poniżej.

W końcu pójdzie inną drogą

Nie da się być Scrum Masterem w nieskończoność (to drugi powód, dla którego nie ma czegoś takiego, jak zawód Scrum Mastera). Po prostu wyrasta się z tego jak z przyciasnych butów, które kiedyś dobrze pasowały. I ten skuteczny Scrum Master powinien wiedzieć, że w końcu trzeba będzie iść dalej. Nie, nie awansować, ale iść dalej (nawet jeśli wielu powie, że to awans).

Ja widzę przynajmniej dwie dalsze drogi dla Scrum Mastera. Jedna to zostanie managerem, który pomoże już w inny sposób, niż do tej pory, w budowaniu środowiska i przestrzeni do zwinnego działania. Druga to przyjęcie na siebie odpowiedzialności za rozwój produktu jako Product Owner, bo wszak każdy Scrum Master z czasem nabywa (no, powinien nabyć) wiedzę i doświadczenie niezbędne, aby takiej zmiany dokonać.

Co więc charakteryzuje skutecznego Scrum Mastera? To, że potrafi wszystko, o czym pisałem wcześniej, a jednocześnie ma jakiś plan dla siebie, który powoli się krystalizuje i w końcu zostanie zrealizowany (bywa, że trzeba na to wielu lat, bo to kwestia wyborów indywidualnych każdego człowieka). Tacy ludzie często są potem inspiracją dla innych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę ze Scrumem.

Kilka słów o inspiracji

Do napisania tego tekstu nakłonił mnie szereg dyskusji prowadzonych podczas szkoleń, a także w zespole, w którym pracuję. Sądzę, że Agile, a wraz z nim Scrum, ma zadyszkę. Mam też sporo sygnałów od developerów, że Scrum kojarzy im się jednoznacznie źle. Pośrednio przyczyniają się do tego marni Scrum Masterzy. 

I nie jestem tu bez winy, jako jedna z tych osób, które ich szkolą. Za rzadko i za cicho mówimy, że bycie Scrum Masterem nie jest takie proste. A da się bez trudu znaleźć oferty szarlatanów obiecujących zrobienie z kogoś świetnie zarabiającego Scrum Mastera za cenę krótkich wakacji nad morzem.

Taka obietnica jest nie do spełnienia, bo praca Scrum Mastera jest trudna, często niewdzięczna, nie każdy się nadaje, wielu sobie nie poradzi, a satysfakcja jest z niej ogromna tylko wtedy, gdy jest się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.

Na wszelki wypadek podkreślam, że w artykule opisuję moją wizję tego, co czyni Scrum Mastera skutecznym w działaniu. To nie oznacza, że nikt inny nie będzie skuteczny. Nie uzurpuję sobie też prawa do wszechwiedzy na temat tego, co pomaga, a co niekoniecznie jest Scrum Masterowi potrzebne. Proszę więc o traktowanie artykułu jako podpowiedzi, a może inspiracji.

Rafał Markowicz  

Developer, Scrum Master, praktyk Agile, Professional Scrum Trainer w Scrum.org.