Na rynku gamingowym jest tak duże ssanie, że w pierwszej połowie 2021 r. Polacy kupili blisko 300 tys. komputerów dla graczy (gotowych lub złożonych), to jest o 12 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2020 r. – jak wynika z danych IDC. Analitycy przyznają, że wzrost może się wydawać niewielki, ale przypominają, że rok 2020 był dla gamingu znakomity i zakończył się ponad 50-procentowym skokiem sprzedaży.

Utrzymujący się wysoki popyt to efekt tego, że w czasie lockdownów ludzie nie mieli żadnej kuszącej alternatywy dla cyfrowej rozrywki. Towarzyszyło temu powiększanie się grona graczy, bo nawet osoby, które wcześniej niewiele czasu spędzały przed komputerem, zaczęły szukać w wirtualnym świecie odskoczni od niewesołego, pandemicznego „realu”.

Z tych powodów w minionym roku branża biła rekordy, a rynek wchłaniał każde ilości sprzętu. W tym roku zapotrzebowanie jest wciąż potężne – HP informuje nawet o 100 proc. wzroście sprzedaży w I połowie 2021 r. Przy czym wyniki w segmencie gamingowych PC na polskim rynku w pierwszym półroczu 2021 mogłyby być jeszcze lepsze, gdyby nie zakłócenia w łańcuchu dostaw oraz drożyzna.

– Niedobory komponentów i wynikające z tego olbrzymie podwyżki cen kart graficznych sprawiły, że trudno było w rozsądnej cenie złożyć gamingowy komputer stacjonarny – mówi Damian Godos, Program Manager, Systems and Infrastructure Solutions w IDC.

Dane dotyczące stawek, jakich życzą sobie dostawcy, jeszcze kilka lat temu mogłyby szokować, ale obecnie powoli przestają dziwić. Ceny highendowych modeli kart graficznych zwiększyły się w ciągu roku przeciętnie o 75 proc. (porównując I kw. 2020 r. z I kw. 2021 r.), do 1358 dol. (ok. 5,2 tys. zł) – wynika z danych Jon Peddie Research. Na środkowej półce zrobiło się trzykrotnie drożej niż w ubiegłym roku, a przeciętna cena sięgnęła 809 dol. (ok. 3,1 tys. zł).

Ceny urządzeń idą w górę ze względu na braki komponentów w połączeniu z rosnącym popytem na sprzęt, ale także z większymi kosztami transportu z Chin. Trzeba się więc liczyć z kolejnymi podwyżkami praktycznie we wszystkich kategoriach urządzeń i peryferii.

– Ceny do końca roku będą wzrastały, a dostępność będzie okrojona. Brakuje głównie kart graficznych, ale są też problemy z podażą procesorów – informuje Wojciech Kurek, Marketing Assistant w NTT System.

Nie widać końca niedoborów

Obecnie każdy producent komputerów musi liczyć się ze zwiększonym zapotrzebowaniem i równocześnie brakiem podzespołów. W krótkim terminie trudno o optymizm.

– Globalnie popyt na urządzenia jest około trzy razy większy niż ich dostępność – komentuje Dawid Kasprzyca, ekspert ds. produktów gamingowych w polskim oddziale Lenovo. – Przewidujemy, że do końca roku sytuacja nie ulegnie zmianie.

Co istotne, rosną nie tylko ceny, ale też wymagania klientów odnośnie do specyfikacji urządzeń. W tym roku częściej pożądane są matryce 120 Hz i wydajne podzespoły, umożliwiające bezproblemowe granie w rozdzielczości QHD. Przewiduje się, że na rynku poszukiwane będą przede wszystkim najnowsze komputery z kartami Nvidia RTX 3060 i 3070, jak również urządzenia, które będą dopiero wchodzić do sprzedaży, oparte na kartach RTX 3050.

– Klienci zwrócili się ku dużo mocniejszym i lepszym jakościowym sprzętom. Widzimy znaczny wzrost sprzedaży w segmencie high-endowym notebooków gamingowych – mówi Zbigniew Zwolenik, Product Manager w Actionie.

Wyhamowanie popytu jest natomiast znaczące na dolnej półce cenowej, czyli w przypadku modeli z procesorami Celeron, 3020e oraz i3. Warto dodać, że – jak wynika z danych Actionu – renesans przeżywają natomiast stacje dokujące.

Zdaniem resellera

Anna Grzonka, właściciel, PC Force  

Sprzedaż zależy od dostępności gamingowych kart graficznych, a w tym roku są z tym problemy. Jeżeli brakuje tych podzespołów, klienci muszą dłużej czekać na realizację zamówienia na swój indywidualny komputer. Takim sprzętem nasi klienci interesują się najbardziej. Mamy w ofercie również laptopy gamingowe, ponieważ są klienci, którzy cenią przede wszystkim mobilność, jednak większość oczekuje spersonalizowanego komputera i doboru komponentów. Są to głównie osoby, które grają dużo i często, a nie tak zwani gracze niedzielni. Poza kartami graficznymi nie ma większych problemów z podażą podzespołów, choć wszystko w tym roku jest droższe co najmniej o 10 – 20 proc. Oczywiście karty graficzne podrożały jeszcze bardziej.

  
Bartłomiej Zieliński, handlowiec, Fox Computer  

W tym roku widać większe zainteresowanie zestawami komputerowymi do gier budowanymi na zamówienie. Klienci coraz lepiej rozumieją, że takie rozwiązanie jest optymalne dla gracza. Bardzo duże znaczenie przywiązują do wyglądu komputerów i peryferii. Nierzadko słyszę od klientów, że sprzęt do gier „ma świecić”, jak i mieć gamingowy design. Koncentracja na wyglądzie urządzeń jest chyba nawet częstsza, niż na szczegółach specyfikacji, bo pewnie mniej osób zna się na kwestiach technicznych. U nas pecety do grania, składane na indywidualne zamówienie, często trafiają do młodych osób.

  

Laptopy podbijają rynek

Co istotne, popyt na gotowe urządzenia koncentruje się coraz bardziej na laptopach. To zjawisko było widoczne już wcześniej, bo polski rynek podąża za światowymi trendami.

– To mogłoby się niegdyś wydawać nieprawdopodobne, ale dziś znakomita większość komputerów do grania to laptopy. W pierwszej połowie 2021 roku stanowiły już one niemal 80 proc. komputerów dla graczy – informuje Damian Godos.

W regionie EMEA tegoroczny udział laptopów w rynku pecetów gamingowych ma zdaniem analityków IDC wynieść około 65 proc.

Stacjonarne PC nie powiedziały jednak ostatniego słowa, choć braki komponentów, a zwłaszcza kart graficznych, odcisnęły swoje piętno na tym segmencie sprzętu do grania. Jednym z jego przejawów jest pewien interesujący trend. Otóż gotowe PC światowych marek (A-brandy) stają się alternatywą dla C-brandów, które obecnie trudniej jest skompletować. Globalni producenci mają jednak łatwiejszy dostęp do niezbędnych podzespołów niż pojedynczy, lokalni składacze.

– W dobie niewielkiej podaży kart graficznych, komputery stacjonarne szybko zyskują na popularności, a także coraz częściej zastępują konfiguracje składane przez ich użytkowników – twierdzi Dawid Kasprzyca.

W 2022 r. dynamika może wyhamować

Analitycy IDC w prognozie dla regionu EMEA przewidują, że pomimo kłopotów z dostępnością podzespołów tegoroczna sprzedaż komputerów dla graczy wzrośnie, przede wszystkim dzięki notebookom. Również na polskim rynku spodziewane jest utrzymanie wzrostowego trendu.

– Jeżeli utrzyma się łańcuch dostaw i nie będzie brakowało podzespołów do produkcji, to sprzedaż gamingowych PC w tym roku powinna wzrosnąć o 10 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym – ocenia Zbigniew Zwolenik.

Jednak w 2022 r., jeśli chodzi o przewidywania dla całego regionu, analitycy IDC prognozują ograniczenie dynamiki wydatków konsumentów na gaming, ze względu na przewidywane znoszenie pandemicznych blokad. Tym samym ludzie będą mieli więcej możliwości rozrywki. Niemniej aż do 2025 r. sprzedaż komputerów dla graczy w regionie EMEA powinna rosnąć średnio o 2,7 proc. rocznie – głównie dzięki notebookom (przeciętnie +5,2 proc. rocznie).

Peryferia w centrum uwagi

Szał zakupów sprzętu dla graczy nie ominął peryferiów. Przykładem są dane SPC Gear. Już obecnie polski producent osiągnął całkowity wynik sprzedażowy z ubiegłego roku, który był przecież rekordowy. Polski rynek także w tym segmencie podąża za światowymi trendami. W 2020 r., według Futuresource Consulting, sprzedaż akcesoriów dla graczy (klawiatury, myszy, słuchawki, głośniki) wzrosła na świecie o 21 proc., a wartość zakupów sięgnęła 4,2 mld dol.

Hitem w ubiegłym roku okazały się słuchawki. Kupowano je nie tylko do grania, ale też na potrzeby domowych biur. Wzrost sprzedaży słuchawek gamingowych wyniósł 26 proc. w 2020 r. i osiągnęły one ponad 40 proc. udziału w rynku akcesoriów w ujęciu wartościowym (wartość całego rynku to 4,2 mld dol.). Znacznie więcej sprzedano także myszy (+20 proc.) i klawiatur (+17 proc.).

Do ważnych trendów, jakie przekładają się na sytuację na rynku akcesoriów, należy rosnąca popularność streamingu i rozgrywek na żywo. Ich uczestników z roku na rok przybywa, więc stają się coraz większą grupą klientów.

– Producenci odpowiedzieli na to masowym wprowadzaniem takich produktów jak mikrofony i kamery oraz dopasowywaniem dotychczasowych rozwiązań do potrzeb tej grupy – mówi Rafał Zaniewski, szef marki SPC Gear.

W kierunku indywidualizacji

Dla graczy-pasjonatów duże znaczenie mają systemy podświetlenia RGB, których obsługa coraz częściej wymaga specjalnego oprogramowania. Rośnie przy tym znaczenie sensorów, przełączników, designu (np. możliwości dopasowania podświetlenia) i solidnego wsparcia technicznego ze strony producenta.

– Zwłaszcza wśród najmłodszych klientów zauważamy potrzebę bezpośredniego kontaktu z producentem poprzez szybki i stale dostępny kanał komunikacji – podkreśla Rafał Zaniewski.

Zainteresowanie niestandardowymi rozwiązaniami to dla resellerów szansa na doradztwo i personalizację urządzeń i całych rozwiązań, począwszy od wyboru peryferii, po budowę całych komputerów.

– Resellerzy mogą spróbować organizacji lokalnych zawodów e-sportowych. Wielu graczy zaczyna grać półamatorsko, więc zainteresowanie udziałem w zawodach ciągle rośnie – zachęca Wojciech Kurek.

Może warto o tym pomyśleć?

Zdaniem specjalisty 

Rafał Zaniewski, szef marki SPC Gear  

Coraz częściej artykułowaną potrzebą młodych odbiorców akcesoriów gamingowych jest indywidualizacja – całego stanowiska gracza lub streamera, jak i poszczególnych jego elementów. Jest to niewątpliwie obszar działania dla specjalistów, którzy w większym stopniu niż główni gracze mogą zapewnić odpowiednią jakość doradztwa w kwestiach takich jak kompatybilność systemów RGB, dopasowanie do konkretnych potrzeb i możliwości personalizacji sprzętu. Ważną rolę może tu odegrać większa elastyczność systemów sprzedażowych, a więc ich łatwiejsze dostosowanie do pojawiających się szybko nisz. To dla resellerów pole do współpracy z producentami, którzy będą poszukiwać kanału sprzedaży customizowanej wersji swoich produktów.

  
 Dawid Kasprzyca, ekspert ds. produktów gamingowych, Lenovo  

Popyt na laptopy dla graczy utrzymuje się na wysokim poziomie. Spodziewamy się, że szybko nie wyhamuje, ponieważ cyfrowa rozrywka w dobie pandemii zyskuje na popularności. Przeciętny klient staje się przy tym coraz bardziej świadomy, a tym samym wymagający. Dla przykładu, dzisiaj standardem są matryce 120 Hz lub szybsze, jako wyznacznik pożądanego komputera, podczas gdy wcześniej niewielu klientów zwracało na to uwagę. Również nowe procesory oraz karty graficzne otworzyły kolejny rozdział kategorii wyświetlaczy laptopowych. Wydajność komponentów pozwala na płynną rozgrywkę w rozdzielczości QHD i takie matryce będą dostarczane w nowych modelach. Jedno wymaganie nie uległo natomiast zmianie na przestrzeni minionych lat, a jest to wydajne chłodzenie. Obserwujemy ponadto znaczący wzrost sprzedaży gotowych stacjonarnych PC, wyposażonych w wydajne procesory i układy graficzne, które są w stanie sprostać wysokim wymaganiom najnowszych gier i nie ustępują na tym polu nowym generacjom konsol.

  
Krzysztof Janowski, Brand Manager, Impakt  

Wzrosty sprzedaży akcesoriów gamingowych odnotowujemy od wielu lat. Ubiegły rok, głównie z powodu lockdownów i pracy zdalnej, charakteryzował się zwiększonym popytem na produkty związane z cyfrową rozrywką. W naszej ocenie ten trend utrzyma się do końca 2021 roku. Należy mieć jednak na uwadze, że obecna sytuacja na rynku produkcyjnym nie ułatwia zakupów. Musimy się mierzyć z wyzwaniem braku komponentów, braków materiałowych oraz ciągle rosnącymi stawkami frachtu z Chin. Sytuacja jest dynamiczna, jednak oceniamy, że jak na realia, w których przyszło nam działać, radzimy sobie bardzo dobrze. Zakładamy, że do końca roku na pewno nie będzie nam łatwiej, a widmo zapowiadanej czwartej fali zachorowań na COVID-19 najprawdopodobniej przysporzy nowych wyzwań. Jeżeli sytuacja na rynku zakupowym nie zmieni się, to przy obecnym popycie należy spodziewać się podwyżek cen produktów gamingowych dla klientów końcowych.