Firmy mają coraz większe problemy z zatrudnieniem specjalistów IT (szacuje się, że w Polsce brakuje od 30 do 50 tys. informatyków). Gdy trudno znaleźć kogoś, kto miałby zająć się firmową infrastrukturą, trzeba sięgnąć po zewnętrznych usługodawców. Mogą oni zapewnić nie tylko usługi zarządzane, ale też infrastrukturę. Operatorzy centrów danych, ze swoją kompleksową ofertą, szukają pomocy w dotarciu do klientów u partnerów. Liczą na integratorów, którzy nawiązali wiele kontaktów podczas wcześniejszych, tradycyjnie realizowanych projektów i mogą pomóc komercyjnym centrom danych w promocji modelu usługowego. Operatorzy przekonują ich, że wobec nieuchronnych zmian na rynku lepiej się z tym zjawiskiem sprzymierzyć niż je zwalczać.

Do oferowanych od lat kolokacji i hostingu serwerów centra danych dodały nowe usługi, w których wykorzystuje się wirtualizację i cloud computing. Stworzyły ofertę pod kątem Disaster Recovery i środowisk hybrydowych (łączących zasoby IT klienta z zewnętrzną infrastrukturą). Proponują także klientom tworzenie zapasowych centrów danych i backup w formie usługi. Planujący współpracę z nimi integrator powinien rozważyć kilka kwestii.

Wybór dostawcy usług powinien być poprzedzony dokładną weryfikacją jego oferty pod względem technicznym i kompetencyjnym. Centra danych to obiekty przemysłowe, które w związku z przeznaczeniem muszą być zaprojektowane w taki sposób, aby zapewniały stabilność działania i eliminowały ryzyko występowania pojedynczych punktów awarii.

Oznacza to, że podstawą weryfikacji dostawcy jest przegląd jego infrastruktury obejmujący takie obszary jak: łączność, zasilanie i chłodzenie. Ważne jest także sprawdzenie oferowanych przez niego narzędzi do ochrony danych, redundancji rozwiązań oraz sposobu zarządzania. Pozwala to wyeliminować dostawców niespełniających oczekiwanego przez klienta poziomu bezpieczeństwa i jakości usług. Dopełnieniem analizy technicznej jest weryfikacja kompetencji zatrudnionych przez operatora pracowników. To trudny element do weryfikacji. Jednym ze sposobów jego przeprowadzenia są bezpośrednie spotkania i zapoznanie się z wynikami audytów dotyczących konkretnych dziedzin, m.in. architektury sieci i procedur bezpieczeństwa.

Dzięki osobistym spotkaniom i ocenie przygotowania rozwiązań do konkretnych zastosowań łatwo sprawdzić, z kim przyjdzie nam współpracować – wyjaśnia Tomasz Sobol, CMO w Beyond.pl.

 

Bez względu na to, czy klient chce skorzystać tylko z usługi hostingu, czy zamierza stworzyć Disaster Recovery Center, najważniejszym kryterium wyboru dostawcy powinna być ocena jego niezawodności, rzetelności oraz dojrzałości technicznej i stabilności infrastruktury.

Aby to sprawdzić, najlepiej odwiedzić centrum danych, zobaczyć, jak operator podchodzi do bezpieczeństwa i jaką infrastrukturą faktycznie dysponuje  – mówi Robert Mikołajski, kierownik produktu w Atmanie.

Największe znaczenie ma poziom stabilności i dostępności oferowanych usług. Zazwyczaj jest wyrażany w gwarancji SLA w skali roku. Najlepsze ośrodki oferują stabilność usług na poziomie 99,99 proc., co oznacza mniej niż godzinę braku dostępności usług w skali roku. Pamiętajmy jednak, że same deklaracje operatorów centrów danych to za mało.

Bardzo przydatne w ocenie jakości usług są uzyskane przez placówkę certyfikaty potwierdzone zewnętrznymi audytami – stwierdza Łukasz Ozimek, dyrektor zarządzający w Exea Data Center.

Certyfikaty, przyznawane po serii rygorystycznych testów, stanowią dowód przystosowania infrastruktury do nieprzerwanej pracy, co wprost przekłada się na dostępność oferowanych usług. Nie mniej ważne są rozwiązania w centrach danych. Redundancja infrastruktury, rozwiązania high availability oraz dostępność usług wielu operatorów telekomunikacyjnych to podstawowe warunki, które powinien spełniać każdy operator.

Wskazana elastyczność i skalowalność

Przeniesienie własnych zasobów do zewnętrznego centrum danych może być dla klienta dobrym momentem na zmianę stosowanej do tej pory infrastruktury i zbudowania środowiska IT od nowa. Nie każda firma jest jednak gotowa na taką transformację.

Dlatego właśnie podczas weryfikacji dostawców należy wziąć pod uwagę, czy jest możliwość wyboru usługi oraz przejścia na inne rozwiązania niż dotychczas stosowane w dogodnym dla klienta czasie – twierdzi Tomasz Sobol.

To ważne, bo pod pojęciem chmury obliczeniowej funkcjonuje dziś wiele różnych rozwiązań: chmury globalne, takie jak AWS, Google czy Microsoft Azure, chmury open source (OpenStack, KVM) i bazujące na licencjonowanym oprogramowaniu VMware. Różnią się nie tylko ceną, ale także wydajnością, dostępnymi platformami PaaS i SaaS oraz możliwością integracji z innymi zasobami.

Niezależnie od wyboru rozwiązania, od dostawcy usług wymaga się zapewnienia odpowiedniego zarządzania infrastrukturą i dodatkowych usług. Nie ma sensu podpisywać długoletniej umowy z firmą, która nie gwarantuje w miarę upływu czasu wprowadzania nowszych rozwiązań. Bardzo ważnym kryterium wyboru dostawcy hostingu, kolokacji lub usług zapasowego centrum danych powinna być jego zdolność do rozwijania i proponowania usług uzupełniających.

Dobrym przykładem jest gotowość do łączenia kolokacji z chmurą obliczeniową, szczególnie że rośnie znaczenie rozwiązań hybrydowych – zauważa Robert Mikołajski.

Przedsiębiorstwa korzystają na ogół z usług różnych dostawców, z których każdy specjalizuje się w innym obszarze, na przykład: telekomunikacji, systemów bezpieczeństwa, przygotowania planów awaryjnych czy chmury obliczeniowej. Przeniesienie danych do zewnętrznego centrum danych nie powinno zmuszać do zakończenia współpracy z dotychczasowymi usługodawcami.

Operator powinien umożliwić klientowi decydowanie o tym, z kim współpracuje i kto ma opiekować się poszczególnymi elementami jego firmowej infrastruktury, nie tylko w dziedzinie telekomunikacji – ocenia przedstawiciel Atmana.

 

Zdaniem specjalisty

Robert Mikołajski, kierownik produktu, Atman

Decydując się na dostawcę usług DRC, hostingu czy kolokacji, trzeba mieć pewność, że dysponuje on zespołem fachowców, którzy oferują coś więcej niż tylko serwis techniczny. Przede wszystkim powinni spełniać rolę doradców technologicznych. Dzięki doświadczeniu w realizacji projektów zaspokajających potrzeby klientów z różnych branż, taki fachowiec nie tylko wie, czego potrzebuje np. przedsiębiorstwo e-commerce. Jest także w stanie doradzić, co zrobić, by dane środowisko IT działało szybciej, sprawniej i było bardziej elastyczne.

Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE, Aruba Cloud

Możliwość wykorzystania wielu miejsc do przechowywania kopii zapasowych klienta oraz awaryjnego przywracania jego systemów IT pozwala, w przypadku wystąpienia incydentu, zapewnić wyższy poziom niezawodności niż gdy klient korzysta z usług tylko jednego centrum danych. Nasi klienci mogą podzielić infrastrukturę według potrzeb, np. wybrać jedno miejsce do składowania kopii zapasowych, zaś w innym centrum danych wykupić usługę Disaster Recovery.

Tomasz Sobol, CMO, Beyond.pl

Przed dokonaniem wyboru centrum danych należy ocenić operatora, biorąc pod uwagę kilka podstawowych kryteriów, a następnie wyniki skonfrontować z długoterminową strategią oraz specyfiką biznesową własnego przedsiębiorstwa oraz klientów. Pozwoli to uniknąć ślepych zaułków, które mogłyby się pojawić w trakcie długoletniej współpracy z daną placówką. Przykładem może być wybór dostawcy, który nie umożliwia elastycznego rozszerzania usług, w efekcie czego w przyszłości mogą być konieczne przenosiny do innego centrum danych.

Marcin Kowalski, Senior Product Manager, Data Space

Kolokacja to podstawowa usługa dla centrum danych i baza dla wszystkich innych usług. To dojrzały rynek i żeby na nim przetrwać potrzeba albo perfekcji w działaniu, albo czynników wyróżniających ofertę operatora. Mogą nimi być przyjazne procedury dostępu do obiektu, udostępnienie narzędzi klientowi na miejscu, pomoc przy instalacji urządzeń i migracji systemów, czy też sprawnie działająca i kompleksowa usługa „zdalnych rąk”, czyli opieka doświadczonych inżynierów nad serwerem lub grupą serwerów klienta.

Łukasz Ozimek, dyrektor zarządzający, Exea Data Center

Rynek profesjonalnych usług centrów danych w Polsce stale dojrzewa. Obserwujemy coraz większe zaufanie do firm zewnętrznych. Pamiętajmy jednak, że powierzenie danych takiemu przedsiębiorstwu wymaga odpowiedniego przygotowania. I to niezależnie od tego, czy przedmiotem współpracy będą usługi hostingowe, kolokacja serwerów czy utworzenie zapasowego centrum danych.

 

 

Wymogi Disaster Recovery Center

Zapasowe centrum danych, w przeciwieństwie do kolokacji, jest usługą szytą na miarę, wymagającą odwzorowania środowiska IT klienta w zewnętrznym centrum danych oraz zaangażowania wysoko wykwalifikowanych specjalistów od zarządzania infrastrukturą IT. W Disaster Recovery Center można wydzielić warstwy przesyłania, przechowywania i przetwarzania danych. O ile przesyłanie i przechowywanie są bardziej neutralne technologicznie, o tyle przetwarzanie wymaga stworzenia identycznego środowiska jak to działające w firmie użytkownika DRC.

W praktyce centrum danych musi zaoferować klientowi zarządzanie chmurą prywatną tego samego producenta (VMware, Proxmox itp.), analogiczne do wykorzystywanych przez niego rozwiązań  pamięci masowe oraz zapewnić dobre połączenie z jego firmą – wyjaśnia Marcin Kowalski, Head of Product w Data Space.

W przypadku usług z zakresu Disaster Recovery profesjonalny operator powinien zagwarantować klientowi dywersyfikację rozwiązań obejmującą różne lokalizacje, techniki, partnerów i scenariusze awaryjne. Chodzi tutaj zarówno o przygotowanie alternatywnego miejsca pracy w przypadku, gdy nie będzie można pracować w firmowym budynku, jak i zapewnienie szybkiej zmiany środowiska IT w momencie, gdy podstawowe przestanie być dostępne.

Warto stawiać na tych operatorów, którzy dysponują szeregiem scenariuszy działań awaryjnych, pozwalających klientowi decydować o tym, która infrastruktura (jego własna, kolokowana, wynajmowana czy zasoby w chmurze) ma służyć jako podstawowe centrum danych, a która jako awaryjne – uważa Robert Mikołajski.

Nie we wszystkich przedsiębiorstwach środowisko informatyczne musi mieć zagwarantowane nieprzerwane działanie. Za to wszystkie (przynajmniej w teorii) firmy potrzebują usługi backupu, zapewniającej odtworzenie danych w przypadku ich uszkodzenia lub utraty. Może być świadczona przez zewnętrznych usługodawców z wykorzystaniem komercyjnych centrów danych.

Daje się ją wtedy w pełni zautomatyzować, dzięki czemu administratorzy są zwolnieni z obowiązku ręcznego uruchamiania procesów backupowych, a kopie zapasowe mogą być wykonywane według precyzyjnie określonego harmonogramu – tłumaczy Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud.

Hosting, czyli własna strona i sklep

Hosting to przede wszystkim serwery WWW i e-commerce, natomiast centra danych dostarczają usługi dostosowane do potrzeb klientów, umożliwiają monitorowanie stabilności działania e-sklepów i serwisów internetowych oraz chronienie przechowywanych na serwerach danych. Ich klientem jest reseller uruchamiający biznes w internecie.

Firmy handlowe rozważające rozpoczęcie działalności w obszarze e-commerce mają kilka opcji do wyboru: budowę własnego sklepu internetowego od podstaw, skorzystanie z platformy open source lub usługę w modelu subskrypcyjnym – mówi Michał Giernatowski, E-commerce Project Manager w ABC Data. – Ostatnia z tych metod jest zdecydowanie najprostsza i najmniej pracochłonna. Działalność sklepu można zainaugurować nawet w kilka dni.

Jest to możliwe, ponieważ przedsiębiorstwo decydujące się na model SaaS, dostaje „do ręki” w pełni funkcjonalny e-sklep wyposażony w rozbudowane funkcje, skalowalny hosting, zapewniający integracje z niezbędnymi zasobami i oprogramowaniem. Co istotne, integracja z systemami dystrybutorów lub platformami e-commerce oraz aktualizacje oprogramowania i wsparcie techniczne są zawarte w standardowej umowie z usługodawcą i objęte miesięcznym abonamentem. Oczywiście jest też druga strona medalu. W przypadku takich sklepów są zazwyczaj nieco mniejsze możliwości dostosowania ich do wymagań klientów i rozwoju w porównaniu z platformami projektowanymi i budowanymi od podstaw. Natomiast wzbogacenie o ponadstandardowe funkcje zazwyczaj oznacza dodatkowe opłaty.