Przestrzenie danych zapewniają kontrolę nad ich wymianą
„Naszą ambicją jest stworzenie standardu, który będzie pełnił podobną rolę w obszarze danych, jaką standard GSM odegrał w telekomunikacji, a następnie spopularyzowanie go we współpracy z wieloma partnerami” – zapowiadają Ulrich Ahle, CEO Gaia-X oraz Jarosław Kowalski, wiceprzewodniczący działającego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji Komitetu Gaia-X i Przestrzeni Danych, a także ekspert w dziedzinie normalizacji.
od lewej: Ulrich Ahle, CEO Gaia-X oraz Jarosław Kowalski, wiceprzewodniczący działającego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji Komitetu Gaia-X i Przestrzeni Danych, a także ekspert w dziedzinie normalizacji
Jaka jest rola Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji w tym ekosystemie?
Jarosław Kowalski Aby dobrze zrozumieć rolę PIIT, warto najpierw spojrzeć na szerszy kontekst europejskiej strategii danych, która zakłada budowę zintegrowanego rynku danych w Europie. To właśnie rozwój wspólnych przestrzeni danych jest jednym z jej kluczowych elementów. Gaia-X pełni w tym modelu rolę mechanizmu budowania zaufania, dostarczając ramy, które umożliwiają bezpieczną i kontrolowaną wymianę danych, a dostawcy usług ICT odpowiadają za wdrożenie tych koncepcji w praktyce. PIIT jest zaangażowana w działalność Gaia-X niemal od początku i pełni rolę krajowego hubu, powołanego w 2021 roku. Tego typu huby funkcjonują w różnych krajach i mają za zadanie łączyć centralną organizację z lokalnymi rynkami. Do ich głównych zadań należy edukacja rynku, budowanie świadomości oraz łączenie interesariuszy – zarówno po stronie biznesu, jak i podmiotów publicznych.
Jakich partnerów dla Gaia-X poszukujecie obecnie na polskim rynku?
Jarosław Kowalski Najbardziej oczywistą i obiecującą grupą potencjalnych partnerów są operatorzy centrów danych oraz lokalni dostawcy usług chmurowych. Dysponują oni infrastrukturą i kompetencjami, które mogą być bezpośrednio wykorzystane do budowy przestrzeni danych oraz zarządzania nimi zgodnie z modelem Gaia-X. Mogą stać się integratorami usług, którzy łączą lokalnych klientów z dużymi, międzynarodowymi projektami funkcjonującymi w ramach konkretnych branż gospodarki, takich jak motoryzacja czy ochrona zdrowia. Drugą istotną kategorią są instytucje publiczne, zwłaszcza te odpowiedzialne za systemy informatyczne w placówkach medycznych czy administracji państwowej, ponieważ przetwarzane są tam dane wrażliwe, wymagające najwyższego poziomu kontroli i zgodności z regulacjami. Warto również zwrócić uwagę na rolę ośrodków badawczo-rozwojowych. W Polsce takim podmiotem jest Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe, które aktywnie uczestniczy w europejskim ekosystemie przestrzeni danych i niedawno dołączyło do PIIT. Jego zaangażowanie znacząco wzmacnia potencjał krajowego hubu.
A co z mniejszymi podmiotami?
Jarosław Kowalski Uważamy, że to właśnie one będą w przyszłości głównymi użytkownikami przestrzeni danych, ale jednocześnie wymagają wsparcia w procesie wdrożenia. Pojawia się więc wyraźna przestrzeń dla lokalnych firm ICT, które mogą pełnić rolę partnerów wdrożeniowych. Szczególnie istotnym obszarem jest tzw. onboarding, czyli wprowadzanie nowych uczestników do przestrzeni danych. W dużych projektach mówimy o tysiącach firm, często bardzo małych, które nie mają własnych zasobów IT zdolnych do samodzielnego wdrożenia. Wsparcie lokalnych partnerów staje się w takim przypadku kluczowe. Dodatkowo należy uwzględnić kontekst regulacyjny. Komisja Europejska rozwija takie ramy jak Cloud Sovereignty Framework, w których bezpośrednio przywoływana jest architektura Gaia-X. To oznacza, że dostawcy usług chmurowych, chcąc uczestniczyć w publicznych przetargach, powinni dostosować swoje rozwiązania do tych standardów.
Czy generalnie regulacje europejskie są sprzymierzeńcem Gaia-X, czy raczej stanowią barierę?
Ulrich Ahle Postrzegamy je głównie jako ramy, które porządkują środowisko funkcjonowania przestrzeni danych. Akty prawne, takie jak Akt o Zarządzaniu Danymi czy planowane regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, nie stanowią przeszkody, lecz wyznaczają kierunek rozwoju i definiują zasady, które muszą być spełnione. Mają one charakter komplementarny do Gaia-X. Nasze polityki i reguły są projektowane w taki sposób, aby były zgodne z obowiązującymi przepisami, a jednocześnie umożliwiały ich praktyczne zastosowanie w środowisku technicznym. Regulacje te tworzą również pewien poziom pewności prawnej dla uczestników rynku. Podmioty, które chcą dzielić się danymi, potrzebują jasnych zasad dotyczących ich wykorzystania, odpowiedzialności oraz ochrony. Nie oznacza to jednak, że proces ten jest całkowicie bezproblemowy. Każda regulacja wprowadza pewien poziom złożoności, który musi zostać uwzględniony w implementacji. Jednak z naszej perspektywy jest to raczej element konieczny niż bariera.
Jarosław Kowalski Warto dodać, że przedstawiciele Gaia-X aktywnie uczestniczą w procesach tworzenia standardów i współpracują z Komisją Europejską w ich rozwijaniu. Oznacza to, że istnieje bezpośrednie sprzężenie zwrotne między praktyką a regulacjami.
Podobne wywiady i felietony
GAIA-X: teraz Polska
„Zachęcamy do aktywnego uczestniczenia w pracach Huba GAIA-X w Polsce, tym bardziej, że daje to szansę polskim dostawcom usług na start w projektach unijnych” – mówi Dariusz Śpiewak, pełnomocnik Zarządu Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji ds. Hubu GAIA-X w Polsce.
Cloud made in Europe
Yann Lechelle, dyrektor generalny Scaleway, w rozmowie na temat projektu GAIA-X, którego celem jest powstanie europejskiego ekosystemu chmury, co ma umożliwić firmom oraz instytucjom ze Starego Kontynentu zachowanie tak zwanej suwerenności technologicznej.
