Czy sztuczna inteligencja jest przereklamowana?
Jedni widzą w niej odpowiednik elektryczności i internetu. Inni, kolejną bańkę technologiczną, która nie wytrzyma zderzenia z ekonomią
Jedni widzą w niej odpowiednik elektryczności i internetu. Inni, kolejną bańkę technologiczną, która nie wytrzyma zderzenia z ekonomią
Popyt jest silny, portfele sprzedażowe rosną, a sztuczna inteligencja napędza nową falę inwestycji. Niby wszystko super, ale prowadzenie biznesu na rynku IT stało się trudniejsze.
Nvidia przez lata sprzedawała Intelowi karty graficzne. Teraz przyszła po jego klientów i trzyma w ręku wiele atutów.
Kierując własnym losem, czasem warto spróbować nowych rzeczy choćby po to, by przekonać się, że nie są one dla nas.
Dolina Krzemowa co chwilę ogłasza nadejście ery humanoidalnych robotów i autonomicznej przyszłości. Szkoda tylko, że amerykańska rewolucja technologiczna kończy się w momencie, gdy na lotnisku w Houston ucieka ci samolot.
Śledzę zachwyty nad sztuczną inteligencją od samego ich początku i po tych kilku latach wyłania się ciekawy obraz sytuacji.
„Na wielu rynkach Polska jest niezwykle atrakcyjnym partnerem w obszarze bezpieczeństwa. Uwiarygadnia nas brak kolonialnej historii, doświadczenie lat okupacji oraz obecne operacje w obszarze ochrony i wsparcia Ukrainy” – mówi Artur Bicki, prezes Energy Logserver – polskiego producenta systemu klasy SIEM.
Naszym celem jest budowanie spójnych i nowoczesnych ekosystemów, odpowiadających potrzebom odbiorców biznesowych. Chcemy to robić we współpracy z partnerami – integratorami systemów i software house’ami. Nie zapominamy oczywiście o konsumentach, którzy dobrze znają i cenią smartfony HAMMER – mówią Jerzy Kozieł, kierownik ds. rozwiązań biznesowych B2B i B2G i Beata Tustanowska, dyrektor sprzedaży w mPTech.
„Firmy coraz częściej chcą trenować modele sztucznej inteligencji na własnych danych, ale nie zawsze chcą przekazywać je do hiperskalerów” – mówi Joerg Schweinsberg, dyrektor kanału sprzedaży na Europę Centralną w DataCore Software.