We wrześniu ubiegłego roku powierzono Panu odpowiedzialność za sprzedaż OKI w regionie CEE, w tym w Polsce. Co było najważniejsze na starcie?

Moim pierwszym celem było wysłanie partnerom jasnego sygnału: OKI pozostaje obecne na polskim rynku, ma konkretną strategię i chce rozwijać biznes w sposób stabilny i przewidywalny.

Jaka jest zatem obecnie strategia OKI w Polsce?

Koncentrujemy się na dwóch głównych filarach. Pierwszym jest odbudowa naszej pozycji w segmencie druku biurowego. W tym celu wprowadzamy nowe urządzenia mono, ponieważ segment druku monochromatycznego jest szczególnie silny w Polsce, co zresztą wyróżnia nasz rynek na tle innych w regionie. Ponadto wracamy do kolorowych urządzeń wielofunkcyjnych A4 z modelem MC554 – są to maszyny pozycjonowane w segmencie szybkich i wydajnych urządzeń, który według analityków czeka najszybszy wzrost w kolejnych latach i my chcemy również mieć w nim swój udział. Ponadto odświeżyliśmy serię kompaktowych urządzeń biurowych. Z kolei drugim filarem naszej strategii w Polsce jest rynek etykiet i opakowań, w którym OKI ma bardzo mocne kompetencje. Tu również rozwijamy nowe rozwiązania z serii Pro1000 i nową maszynę rolową do druku produkcyjnego etykiet – PLAVI. Jest to segment, który daje partnerom możliwość budowania bardziej specjalistycznych i rentownych projektów. Słowem, chcemy być obecni tam, gdzie popyt jest silny, a partnerzy budują swój codzienny biznes. Dążąc do wzmocnienia naszej pozycji na polskim rynku zamierzamy również wykorzystać nasze przewagi technologiczne. Warto choćby przypomnieć, że urządzenia OKI umożliwiają druk również w kolorze białym, co podnosi jakość wydruku.

Jaką rolę odgrywają partnerzy w biznesie OKI?

Kanał partnerski pozostaje dla nas kluczowy. Na polskim rynku działa program Shinrai, który bardzo dobrze oddaje filozofię naszej współpracy z partnerami, gdyż nazwa ta oznacza zaufanie i lojalność. Te wartości pozostają dla nas kluczowe. Rozwijając naszą działalność w Polsce poszukujemy partnerów ze specjalizacją na rynkach wertykalnych. Odnawiamy przy tym współpracę z integratorami systemów, co pozwala dotrzeć do klientów końcowych w dużych organizacjach. Chcemy jednak rozwijać i wzmacniać naszą pozycję nie tylko w dużych przedsiębiorstwach, lecz również na rynku małych i średnich firm. Możliwości rozwoju widzimy wszędzie tam, gdzie drukuje się dużo, a druk jest i naszym zdaniem pozostaje ważny, a więc w takich branżach, jak sprzedaż detaliczna, medycyna, edukacja i ogólnie sektor publiczny.

Jakie miejsce w obecnej strategii zajmuje Etria?

Po okresie zmian wracamy do partnerów z klarownym portfolio, większą przewidywalnością i konkretnym planem rozwoju. W tym kontekście ważnym elementem naszej przyszłości jest wspomniana Etria – spółka joint venture, w której współpracujemy z innymi vendorami w rozwoju nowych urządzeń. Wzmacnia to naszą zdolność do regularnego wprowadzania nowych produktów. Dodam, że mimo obserwowanego ostatnio wzrostu cen pamięci czy innych komponentów oraz napiętej sytuacji geopolitycznej, nie ma obecnie problemów z dostępnością naszych urządzeń, a ceny pozostają stabilne.

Jak można najkrócej podsumować dzisiejszą pozycję OKI w Polsce?

Po okresie zmian wróciliśmy do większej aktywności na rynku z uporządkowaną strategią, przejrzystym portfolio i zobowiązaniem wobec partnerów. Dziś rozmawiamy już z partnerami nie o tym, czy OKI zostaje na polskim rynku, ale o tym, jak wspólnie rozwijać biznes.