Nadużycia w sprawie… nadużycia
Ostatnio udało mi się uzyskać pozytywne rozstrzygnięcie na poziomie WSA w Warszawie w sprawie, w której organy administracji skarbowej niezasadnie doszukiwały się istnienia nadużycia prawa.
Fiskus nagminnie naciąga kryteria nadużycia prawa.
Jednym z częstszych powodów kwestionowania przez administrację skarbową prawa do odliczenia VAT jest powoływanie się na rzekome nadużycie prawa przez podatnika. Choć w przepisach o podatku VAT istnieje art. 5 ust. 4, który wskazuje, że w przypadku wystąpienia nadużycia prawa należy dokonać reklasyfikacji transakcji w taki sposób, aby tego nadużycia nie było, to organy zadowalają się samym kwestionowaniem prawa do odliczenia VAT, błędnie pomijając wspomniany art. 5 ust. 4 ustawy o VAT.
Co gorsza, fiskus nagminnie naciąga kryteria nadużycia prawa, dopatrując się takiego nadużycia w sytuacjach, gdy ewidentnie brak jest nieuzasadnionej korzyści podatkowej (której wystąpienie warunkuje wystąpienie nadużycia prawa). Przykładowo, organy seryjnie wskazują jako korzyść podatkową uzyskanie zwrotu VAT w przypadku podatników posiadających pełne prawo do odliczenia VAT, którzy zapłacili kwotę brutto swojemu dostawcy.
Tymczasem oczywistym jest, że prawo do odliczenia czy zwrot VAT nie może być uznany za korzyść podatkową, gdy uczestnicy transakcji posiadali pełne prawo do odliczenia VAT, zaś dostawca rozliczył się z tego podatku z fiskusem. Choć wyrok TSUE w sprawie C-114/22 jest dobrym krokiem w kierunku „ucywilizowania” stosowania doktryny nadużycia prawa w Polsce, to wciąż pojawiają się w tym obszarze dziwne rozstrzygnięcia, co ważne, również na poziomie sądów administracyjnych.
Ostatnio udało mi się uzyskać pozytywne rozstrzygnięcie na poziomie WSA w Warszawie w sprawie, w której organy administracji skarbowej niezasadnie doszukiwały się istnienia nadużycia prawa. W sposób absurdalny KAS starał się przekonać, że wykorzystanie spółki celowej (zamiast „spółki matki”) w transakcji nieruchomościowej stanowiło nadużycie prawa. Na szczęście WSA w Warszawie bardzo stanowczo rozprawił się z tym ekstrawaganckim (delikatnie nazywając) poglądem fiskusa i uchylił decyzję.
Jerzy Martini Partner i doradca podatkowy w Kancelarii MartiniTAX.
Podobne wywiady i felietony
Sędzia też człowiek
Wciąż zbyt wielu prawników praktykuje starą (nie)dobrą szkołę tworzenia pism procesowych w sporach z fiskusem.
Sądy po stronie podatników
Podatnik, który „wpadł” w karuzelę VAT, prawie zawsze był oskarżany o świadome uczestnictwo lub ewentualnie o brak zachowania „należytej staranności”. Takie podejście to jedna z największych porażek naszego państwa.
Po co nam Komisja Europejska?
Zamiast faktycznie stać na straży przestrzegania prawa unijnego KE wybiera te sprawy, które mają charakter polityczny.
