Światowy rynek dystrybucji ulega przeobrażeniu zgodnie z biblijną zasadą, wedle której „każdemu kto ma, będzie dodane”. Zacznijmy zatem od odpowiedzi na pytanie: kto ma? W publikowanym corocznie przez Omdia zestawieniu piętnastu największych na świecie dystrybutorów prym wiodą firmy ze Stanów Zjednoczonych: TD Synnex, Ingram Micro, Arrow Electronics, Carahsoft, D&H Distributing, Westcon-Comstor oraz ScanSource. W przypadku pozostałej ósemki każdy dystrybutor pochodzi z innego kraju: Digital China (spółka wydzielona kiedyś z Legend Holdings, obecnego Lenovo), ALSO (Szwajcaria), Synnex Group (Tajwan), Redington Limited (Indie), Exclusive Networks (Francja), DCC (Irlandia), Esprinet Group (Włochy) i AB (Polska). Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że lider polskiego rynku dystrybucji awansował w ubiegłorocznym rankingu o jedno miejsce, zajmując obecnie 14 pozycję.

Zsumowane roczne przychody tuzów globalnej dystrybucji wynoszą setki miliardów dolarów rocznie. Przy czym kwota ta z roku na rok rośnie, a jednocześnie analitycy obserwują wzrost udziału topowej piętnastki w całym światowym sektorze dystrybucji. Przykładowo, o ile w 2024 r. udział ten sięgał 61 proc., o tyle rok później było to już 72,9 proc. Co oznacza solidny progres o ponad 10 punktów procentowych. Z takim trendem mamy do czynienia nie od dziś, natomiast na uwagę zwraca tempo zmian. Krótko mówiąc, nie tylko mamy do czynienia z konsolidacją sektora dystrybucji, ale jest to konsolidacja na sterydach.

Skalę tego zjawiska równie dobrze można pokazać niejako od końca rankingu „Omdia Global Distributor 250”, obejmującego dane za 2025 r. Otóż łączne przychody ostatnich 150 dystrybutorów z tego rankingu (miejsca od 101 do 250) to zaledwie 3,6 proc. przychodów wszystkich firm z listy. Co nie oznacza wcale, że mniejsi dystrybutorzy klepią biedę. Jeśli wziąć pod uwagę, że w ubiegłym roku przychody 250 największych dystrybutorów wyniosły łącznie 389,9 mld dol., to ci mniejsi (wspomniane dolne 150 firm) miało do podziału ponad 14 mld dol., a więc średnio ponad 90 mln „zielonych” na jedną firmę. Co więcej, ranking Omdia potwierdza, że dystrybutorzy regionalni czy niszowi mają lepsze wskaźniki profitowości niż globalne „brandy”.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na sytuację w segmencie integratorów. Okazuje się, że najwięksi gracze są skutecznie podgryzani przez tych lokalnych czy specjalistycznych. Z danych Omdia wynika, że globalni integratorzy systemów (GSI) — w tym Accenture czy Infosys — wygenerowali w 2024 r. obroty rzędu blisko 550 mld dol. Niemało, fakt. Natomiast ich udział w rynku przez pięć kolejnych lat spadał z poziomu 9,9 proc. do 8,9 proc. Analitycy Omdia wyjaśniają, że klienci coraz częściej wybierają wyspecjalizowanych integratorów systemów zamiast międzynarodowych graczy, co ma mieć miejsce szczególnie w przypadku projektów z zakresu AI oraz rozwiązań chmurowych czy branżowych, w tym dla handlu, przemysłu i edukacji. Generalnie, do 2035 r. integratorzy – duzi i mali – mają wygenerować przychody rzędu 1,7 biliona dol. Będzie się czym dzielić!