Engave to inaczej „engineers avenue”. Podróżujecie tą aleją od 15 lat, przy czym od dość dawna jako firma rodzinna.

Dominik Żochowski Engave założyłem po opuszczeniu korporacji IBM. Następnie przez długie lata samodzielnie odpowiadałem za rozwój firmy. Adrianna zajmowała się wówczas sektorem medycznym jako PR-owiec i rzecznik prasowy, zaś Żaneta [Kurcewicz – przyp. red.], jako młoda aktorka, realizowała swoją pasję, występując na deskach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie. Potem skończyła studia podyplomowe z marketingu i zarządzania, dzięki czemu mogła przejąć odpowiedzialność za nasze działania promocyjne i wizerunkowe. Adrianna również bardzo dobrze przygotowała się do roli liderki.

Adrianna Kilińska Oczywiście przez te wszystkie lata, jako najbliższa rodzina, na bieżąco wiedziałam, co dzieje się w firmie, jakie są wyzwania, klienci i strategia działania. Wiedzę praktyczną uzupełniałam w kolejnych latach edukacją. Ukończyłam studia podyplomowe EMBA w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, a także Transformację Cyfrową na SGH i zarządzanie MŚP w Akademii Leona Koźmińskiego. To dało mi solidne podstawy do objęcia roli zarządzającej spółką. Cały czas jednak wszyscy w Engave korzystamy z wiedzy i doświadczenia Dominika. Jego wsparcie jest dla nas wszystkich bardzo ważne.

To właśnie Dominik od samego początku forsował strategię „nastawienia na realne potrzeby klientów, bez narażania ich na niepotrzebne koszty”. Biorąc pod uwagę realia rynkowe to bardzo idealistyczne podejście, podczas gdy w biznesie chodzi właśnie o zysk…

Dominik Żochowski W branży znany jestem z tego, że mówię to, co myślę. Powiem zatem wprost, że przez te wszystkie lata nie trafiłem nigdy na klienta, który kupował wcześniej to, czego naprawdę potrzebował. Poznałem za to mnóstwo klientów, którym sprzedawano coś, na czym zależało producentowi i jego partnerowi. My oczywiście też chcemy zarabiać, ale długofalowo, rozwijając biznes nie chochlą, ale małymi łyżeczkami. Stawiamy na relacje oparte na zaufaniu i uczciwości. Proponujemy klientowi tylko to, co jest mu potrzebne i dlatego nasze oferty nierzadko są o połowę tańsze od konkurencji. Jakiś czas temu zrealizowaliśmy w pełni funkcjonalny projekt dotyczący backupu za 15 tysięcy złotych, podczas gdy producent forsował rozwiązanie za 100 tysięcy złotych. W takich sytuacjach stawiamy interes klienta ponad wszystko, nie ulegając naciskom ze strony vendorów.

Gdybyście zatem mieli opracować Kodeks Dobrych Praktyk Wdrożeniowych, to pierwszą byłoby jak najbardziej precyzyjne odpowiadanie na potrzeby klienta. A jaka byłaby kolejna?

Dominik Żochowski Brzmiałaby: doprowadzaj do końca każdy projekt, który zacząłeś. W Engave tak właśnie robimy, każdy projekt doprowadzamy do końca. Zasada trzecia jest równie prosta: każdy klient jest ważny, niezależnie od wielkości danego wdrożenia.

A jednak kilka lat temu dalszy rozwój Engave był wystawiony na bardzo poważną próbę. Jak do tego doszło?

Adrianna Kilińska Szczerze mówiąc, zbyt odważnie podeszliśmy do transformacji naszej firmy. W myśl nowej strategii to nie sektor publiczny, ale MŚP miał być tym, na którym mieliśmy się dynamicznie rozwijać. Chcieliśmy zapewnić małym i średnim firmom możliwość transformacji cyfrowej, dając im dostęp do tych samych narzędzi i systemów, z jakich korzystają duże firmy. To była nasza myśl przewodnia, która na tamten czas, a więc w latach 2019–2020 była realizowana przez wiele firm IT w Europie Zachodniej. W Polsce jednak sektor MŚP jest niezwykle zachowawczy i oszczędny, a poza tym do realizacji takiej strategii potrzebowaliśmy najwyższej klasy specjalistów, głównie z międzynarodowych firm doradczych. Tymczasem wybuchła pandemia i żaden z nich nie chciał w tak niepewnym okresie zmieniać pracodawcy.

Dominik Żochowski Z drugiej strony, ze względu na wprowadzone wtedy obostrzenia bardzo trudno było się spotykać z potencjalnymi klientami i przekonywać ich do naszej oferty. W ten sposób znaleźliśmy się w sytuacji, w której połowa kraju była zamknięta i nikt nie wiedział, jak dalej rozwinie się sytuacja. Tymczasem zostaliśmy z niezrealizowaną strategią i częścią dotychczasowego zespołu, bo reszta się rozeszła ze względu na zmianę naszego profilu działania. No cóż, trzeba otwarcie powiedzieć, że naszym błędem było oderwanie nowej strategii od naszego dotychczasowego core businessu.

Adrianna Kilińska W efekcie zmieniliśmy politykę zatrudnienia, stawiając mniejszy nacisk na inżynierów wdrożeniowych. Zamiast nich szukaliśmy technologicznych doradców biznesowych ds. transformacji cyfrowej, którzy poruszają się nie na poziomie infrastruktury, ale w obszarze zarządzania procesami w organizacjach. W związku z tym zwolniliśmy kilku dobrych specjalistów, którzy pracowali z nami od początku. W sumie więc znaleźliśmy się w kryzysie, z którego na szczęście udało nam się podnieść. Wróciliśmy trochę do pierwotnej działalności, ale z nową ofertą rynkową – oferując serwis i wdrożenia oraz usługi IT, w oparciu o które budujemy kolejne nowe rozwiązania, specjalizując się w cyberbezpieczeństwie danych i odporności IT.

Dominik Żochowski Co ważne, udało nam się zachować płynność finansową i nie musieliśmy zaciągać kredytów. Zresztą nigdy tego nie robiliśmy i od 15 lat finansujemy się ze środków własnych. Tylko w jednym roku, przez wspomniane wyżej perturbacje, zanotowaliśmy stratę, a we wszystkich pozostałych latach Engave wypracowywało zysk. Swoją drogą, ubiegły rok był dla nas pod tym względem historycznie najlepszy, choć całościowo branża nie zalicza go do przesadnie udanych.

Wybrane filary portfolio Engave  
  • Cyfrowy bunkier 

Rozwiązanie z zakresu cyberbezpieczeństwa, które chroni dane krytyczne poprzez ich izolację, stały monitoring i możliwość natychmiastowego odtworzenia po incydencie, bez ryzyka przestoju operacyjnego. Wykorzystuje analizę anomalii i sztuczną inteligencję, by wykrywać zagrożenia zanim wpłyną na ciągłość działania systemów.

  • Informatyka w cenie informatyka

Kompleksowy i elastyczny kosztowo outsourcing IT firm.