Wybaczcie mi tytułowe, mało subtelne nawiązanie do słynnego w swoim czasie artykułu Marca Andreessena „Why Software Is Eating the World”. Poszedłem na łatwiznę tym bardziej, że o „sprzęcie, który zjada świat” pisali stosunkowo niedawno analitycy Deloitte’a w raporcie „Tech Trends 2025”. W każdym razie jedno jest pewne: hardware jest znowu sexy, choć nie oznacza to, rzecz jasna, że dostawcy software’u mają jakieś problemy. Przeciwnie, przykładowo, według szacunków Omdia, systematycznie rosnący światowy rynek rozwiązań SaaS jest już warty ponad 650 mld dol. To wprawdzie gigantyczny kawał tortu do podziału, niemniej stanowi on jedynie jakieś 10 proc. sumy, jaka ma zostać w tym roku wydana globalnie na wszystkie rozwiązania IT. Analitycy Omdia prognozują bowiem, że w całym bieżącym roku klienci wydadzą na technologie około 6,2 biliona dol. Oprogramowanie jako takie, nie tylko SaaS, stanowi według analityków jakieś 20 proc. rynku, podczas gdy serwery, komponenty, peryferia, smartfony i infrastruktura chmurowa to w sumie ponad 30 proc. Przy czym nie wyczerpuje to puli wszystkich możliwych rodzajów sprzętu, w tym urządzeń na potrzeby cyberbezpieczeństwa, bądź pecetów. Analitycy Omdia podsumowują swoje prognozy stwierdzeniem, że na każdego dolara wydawanego na software klienci wydają dalsze 2,5 dolara na hardware.

Jay McBain, jeden z najbardziej utytułowanych współczesnych analityków, zwrócił niedawno uwagę, że w przypadku osiemnastu z dwudziestu najbardziej obecnie wartościowych koncernów IT, obrót sprzętem stanowi większość ich przychodów. W takim otoczeniu rynkowym znakomicie odnajdują się dystrybutorzy, stanowiący niezmiennie kluczowe ogniwo w łańcuchach dostaw. Przez największych piętnaście takich firm na świecie (wśród których znajduje się polskie AB) „przepływa” 67 proc. globalnych zamówień na technologie IT. Raz jeszcze odwołując się do Jaya McBaina: „Patrząc wstecz na ostatnie 45 lat, kiedy świat stawał się coraz bardziej skomplikowany (w kontekście łańcuchów dostaw, niedoborów pamięci, zmienności cen i ceł, konfliktów geopolitycznych, wyzwań gospodarczych), dystrybucja ‘błyszczała’. Tym razem nie jest wcale inaczej”.

W porównaniu z latami 80-ymi zmienia się jednak model działania dystrybutorów. Obecnie te najbardziej wydajne maszyny logistyczne światowego biznesu, poza sprzedażą oprogramowania i sprzętu, muszą dysponować know-how dotyczącym również usług, w tym usług zarządzanych. To dlatego właśnie od dłuższego czasu słyszymy o kolejnych transakcjach, w ramach których dystrybutorzy przejmują integratorów. Ostatnio, w sierpniu br., ScanSource (23 miejsce w rankingu Global Distribution 250) wydał 220,5 mln dol. na zakup MicroAge (674 pozycja na liście Global Partner 1000). W ten sposób amerykański dystrybutor będzie mógł korzystać z wiedzy i umiejętności 200 pracowników integratora z Arizony, który ma około 2,4 tys. klientów i znakomite relacje z Microsoftem, Dellem, HP czy Sophosem.

Podsumowując, na obecnym wzroście rynku IT korzystają dostawcy zarówno oprogramowania, sprzętu, jak i usług, a wspierający ich dystrybutorzy, jak przysłowiowi Chińczycy, trzymają się mocno.