HAMMER: porozmawiajmy o współpracy
Naszym celem jest budowanie spójnych i nowoczesnych ekosystemów, odpowiadających potrzebom odbiorców biznesowych. Chcemy to robić we współpracy z partnerami – integratorami systemów i software house’ami. Nie zapominamy oczywiście o konsumentach, którzy dobrze znają i cenią smartfony HAMMER – mówią Jerzy Kozieł, kierownik ds. rozwiązań biznesowych B2B i B2G i Beata Tustanowska, dyrektor sprzedaży w mPTech.
HAMMER już od pewnego czasu rozwija ofertę rozwiązań dostosowanych do specjalnych potrzeb klientów z różnych branż. Na celowniku macie m.in. odbiorców z sektora przemysłu, służby zdrowia, jak również administracji publicznej. Skąd ten pomysł?
Jerzy Kozieł: Z obserwacji rynku oraz potrzeb klientów. Urządzenie takie jak smartfon, tablet staje się w ręku specjalisty narzędziem pracy, interfejsem do procesów biznesowych. Firmy coraz częściej oczekują, aby było ono elementem rozwiązania, które jest zaprojektowane na potrzeby konkretnego procesu biznesowego, stanowiska pracy, czy specyficznych wymagań danej organizacji. Wymagają nawet, aby urządzenie zostało pozbawione cech typowo konsumenckich, np. przeglądarki internetowej, za to miało natywnie zintegrowane aplikacje biznesowe i współpracowało z systemami takimi jak ERP, GIS, SCADA czy platformami workflow. Naszym celem jest więc dostarczanie kompletnych rozwiązań biznesowych, w skład których wchodzą smartfony, aplikacje, integracja i usługi. Taki kierunek działania obraliśmy w mPTech, do którego należy HAMMER, a ja odpowiadam za niego, jako inżynier i autor tej koncepcji rozwoju.
Czy macie już doświadczenia na tym polu?
Jerzy Kozieł: Tak. Na przykład urządzenia HAMMER zostały zmodyfikowane i zaadaptowane na potrzeby architektury klienta biznesowego, stając się elementem systemu bezpieczeństwa, odpowiedzialnym między innymi za uwierzytelnianie i weryfikację tożsamości, bezpieczną wymianę danych i kontrolę dostępu do infrastruktury i urządzeń IoT/M2M. Podstawą stworzenia takiego rozwiązania była konieczność podejścia Zero Trust w środowisku przemysłowym, w którym każdy element komunikacji wymaga weryfikacji tożsamości — niezależnie od tego, czy komunikacja odbywa się pomiędzy ludźmi, ludźmi a urządzeniami, czy jest to komunikacja M2M. To rozwiązanie stworzone i wdrożone wspólnie z partnerami technologicznymi.
Wspomniał pan o partnerach. To ważne, ponieważ po klientów branżowych HAMMER nie sięga samodzielnie. Zaczęliście działać w formule współpracy partnerskiej i dalej chcecie ją rozwijać.
Jerzy Kozieł: Działamy w oparciu o alianse z innymi firmami – software house’ami, firmami IT. Ich kompetencje łączymy z naszymi oferując klientom zaawansowane rozwiązania. To model znany na rynku. W naszym przypadku dochodzi jeszcze operator telekomunikacyjny, jako naturalny gwarant bezpieczeństwa komunikacji w danym rozwiązaniu. Działamy więc w trójkącie, który ma zapewnić klientowi w pełni satysfakcjonujący wynik wdrożenia.
Razem można zrobić więcej?
Jerzy Kozieł: Tak, ponieważ kluczem do sukcesu jest specjalizacja w danej dziedzinie oraz połączenie kompetencji, których samodzielnie po prostu czasami nie opłaca się zdobywać, choćby dlatego, że to czasochłonny proces.
To Pan jest osobą, z którą mogą się kontaktować potencjalni partnerzy zainteresowani współpracą z HAMMEREM. Sam Pan również aktywnie poszukuje takich firm.
Jerzy Kozieł: Ostatnio opublikowałem na moim profilu na LinkedIn artykuł zapraszający do współpracy. Jeśli dana firma IT ma ciekawe rozwiązania i widzi też potencjał w ofercie HAMMERA, możemy szukać pomysłów i dyskutować o wspólnym zaoferowaniu ich klientom. Podstawą jest tutaj spotkanie i rozmowa. Tego, co robimy dla klientów biznesowych, nie zobaczy się na naszej stronie. A z rozmów, wzajemnego poznania i wymiany myśli może naprawdę urodzić się coś wartościowego. Firmy, z którymi już współpracujemy, sam wyszukałem w Internecie. Zdarza się, że kontaktuję się z potencjalnym partnerem, mając już jakąś koncepcję na współpracę, którą oparłem na informacjach ze strony internetowej. Ale podczas rozmowy zaczynamy odkrywać jeszcze większy potencjał. Skręcamy w inną stronę, często ciekawszą, stwarzamy sobie możliwości, które przyszłości mogą zaowocować wdrożeniem u klienta.
Dlaczego klienci biznesowi, np. z branży logistycznej, służby zdrowia, mieliby zainteresować się ofertą HAMMER, a nie światowych potentatów z rynku rugged, którzy dysponują portfolio z dedykowanymi im produktami?
Jerzy Kozieł: Producenci albo wytwarzają sprzęt o szerokim spektrum zastosowania, albo się specjalizują. Ja jestem zwolennikiem specjalizacji. Naszą przewagą jest to, że idziemy w kierunku integracji, wysokiej elastyczności w zakresie kastomizacji, modyfikacji, tworzenia rozwiązań dedykowanych. Światowi potentaci, nastawieni na długoterminową analizę rynku, tworzą rozwiązania, wdrażają je i utrzymują przez dany okres. My jesteśmy w stanie wziąć pod lupę potrzeby klienta, działać elastycznie z oferowanym rozwiązaniem tu i teraz i zapewnić jego elastyczność w przyszłości. Nie konkurujemy stricte z tym, co oferują firmy globalne. Konkurujemy innowacyjnością, znajomością rynku krajowego i europejskiego, szybkością reakcji, dodatkowymi usługami. Argumentem przemawiającym za nami, jako polską marką, staje się też przywoływana obecnie często idea suwerenności technologicznej, która w istocie odnosi się do cyberbezpieczeństwa. Im więcej kontroli nad projektem pozostaje w rękach firmy lokalnej, tym lepiej – w obecnych czasach.

