Dystrybucja: plusy dodatnie, plusy ujemne
Tomasz Gołębiowski, redaktor naczelny CRN Polska
Pierwsza połowa bieżącego roku, choć wprawdzie nie była czasem rozkwitu europejskiej dystrybucji IT, zapisze się w jej historii jako okres stabilnego wzrostu. Wartość „sprzedaży hurtowej” zwiększyła się rok do roku o 7,4 proc., co po latach oscylowania wokół zera wygląda jak początek od dawna zapowiadanej i mocno spóźnionej „odnowy”. Z drugiej jednak strony wskaźnik „volume” nie wygląda wcale imponująco, z trudem przekraczając poziom 2 proc. Wynik napędzał w dużej mierze wzrost sprzedaży oprogramowania i usług (plus 10 proc.), jak też pecetów (plus 8 proc.), przy słabnącej dystrybucji w zakresie peryferiów (minus 1 proc.) oraz urządzeń telekomunikacyjnych (minus 4 proc.).
W podziale na kraje najlepsze rezultaty uzyskały państwa nordyckie (plus 15 proc.), a zaraz za nimi Hiszpania (13 proc.). Co ważne Polska, z wynikiem na poziomie 9 proc., radziła sobie lepiej niż zdecydowana większość europejskich państw – w tym Niemiec (plus 4 proc.), Wielkiej Brytanii i Włoch (0 proc.), a przede wszystkim Francji (minus 2 proc.). Dodatkowym źródłem nadziei na przyszłość jest wynik drugiego kwartału (12 proc.), który dla polskiej dystrybucji IT był wyraźnie lepszy niż pierwsze trzy miesiące roku (6 proc. na plusie).
Na ten moment trudno przewidzieć, czy po tradycyjnym spowolnieniu w III kwartale nastąpi dynamiczne odbicie w końcówce tego roku. Niemniej dotychczasowe wyniki, w połączeniu z kilkoma „driverami” wzrostu dają asumpt do snucia optymistycznych prognoz. Według największego polskiego dystrybutora dalszy rozwój rynku będą definiować między innymi takie czynniki, jak: wymiana sprzętu zakupionego w czasie pandemii, koniec wsparcia Windows 10 oraz duże przetargi publiczne, zwłaszcza w sektorze edukacji. Sam tylko projekt Cyfrowy Uczeń oznacza dostawę 735 tys. laptopów i tabletów za łączną kwotę ponad 1,7 mld zł. Planowany jest też warty 1 mld zł przetarg na utworzenie 16 tys. laboratoriów AI i STEM w szkołach, z dostawą sprzętu do II kw. 2026 r. Do tego dodać należy wzrost wydatków na cyberbezpieczeństwo, ale też przechodzenie od chmury do urządzeń brzegowych, co zwiększa zapotrzebowanie na serwery, podobnie jak popularyzacja Wi-Fi 7 korzystnie wpływa na popyt w segmencie routerów.
Strategicznie natomiast rzecz biorąc, sytuacja sektora dystrybucji nie jest tak dobra, jak wskazywałyby na to liczby czy potencjalne nowe projekty „do wzięcia”. Nie można przeoczyć faktu, że globalnie wciąż rośnie presja na dystrybutorów ze strony hiperskalerów. AWS, Google Cloud i Microsoft, otwierając swoje platformy dla zewnętrznych dostawców, oferując im tym samym dostęp do korzystających z nich partnerów, stają się de facto dystrybutorami. Jak podkreślają w tym kontekście analitycy Canalysa, w miarę zaostrzania się konkurencji dystrybutorzy muszą na nowo zdefiniować swoje „propozycje wartości” i wzmocnić swoją pozycję pozyskując kolejnych specjalistów, rozwijając ofertę szkoleń i usług finansowych, jak też prowadząc działania wizerunkowe. Nadal towarzyszyć temu będzie konsolidacja tego sektora rynku, napędzana potrzebami w zakresie skali i specjalizacji. W rezultacie kształt globalnego krajobrazu dystrybucji dynamicznie się zmienia i… to się długo nie zmieni.
Podobne wywiady i felietony
Kultura, ciągłość i relacje
„Co do scenariuszy na najbliższe pięć lat: naszym zadaniem jest rozwijać AB jako samodzielnego, regionalnego lidera. I na tym się skupiamy” – mówi Zbigniew Mądry, prezes zarządu AB.
