Czy sztuczna inteligencja jest przereklamowana?
Jedni widzą w niej odpowiednik elektryczności i internetu. Inni, kolejną bańkę technologiczną, która nie wytrzyma zderzenia z ekonomią
Podczas konferencji Info-Tech Research 2026, odbywającej się w Las Vegas, dwaj analitycy tejże firmy zmierzyli się z pytaniem: czy sztuczna inteligencja jest rzeczywiście przełomem, czy raczej marketingiem wyprzedzającym rzeczywistość?Geoff Nielson, Senior Vice President, Brand, Reach & Influence, Info-Tech Research Group, wystąpił w roli orędownika AI. Z kolei Geoff Nielson, Senior Vice President, Brand, Reach & Influence, Info-Tech Research Group, bronił tezy, iż szum towarzyszący AI, jest zupełnie nieadekwatny do korzyści jakie obecnie ze sobą niesie ta technologia.
Rob Meikle. Czy AI zmienia już dziś funkcjonowanie przedsiębiorstw?
Geoff Nielson. AI zadomowiło się w organizacjach na dobre – aż 60% użytkowników AI deklaruje, że dzięki niej stworzyli coś, czego jeszcze rok wcześniej nie byliby w stanie zrobić. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że wolumen generowanych treści, slajdów, wiadomości e-mail, poszybował w górę. Widzę pracę moich współpracowników i dostrzegam w niej stały udział AI.
Transformacja funkcjonalna już się rozpoczęła. W działach IT 70% zespołów korzysta z AI, w cyberbezpieczeństwie odsetek ten wynosi 55%, a blisko połowa wszystkich programistów używa sztucznej inteligencji na co dzień. Biznes nie pozostaje w tyle – 50% rynku HR stosuje te rozwiązania. Sztuczna inteligencja przestaje być produktem, a staje się uniwersalną usługą, dostępną praktycznie na żądanie. Tak jak internet z czasem przeniknął wszystkie branże gospodarki, tak samo AI ma szansę stać się fundamentem większości usług cyfrowych. Nie mówimy już o pojedynczej technologii, lecz o nowej warstwie infrastruktury biznesowej.
Spójrzmy jednak poza biznes. AI ratuje ludzkie życie. Dokładniejsze prognozowanie ekstremalnych zjawisk pogodowych ratuje społeczności. Pojazdy autonomiczne, takie jak Waymo, wchodzą do 15 miast w USA. Całe branże, w tym branża projektowa, ulegają zmianie.
Najbardziej ekscytuje mnie jednak opieka zdrowotna. Badania pokazują, że AI redukuje wypalenie zawodowe lekarzy o 10 punktów procentowych. W samej diagnostyce w USA wdrożenie AI pozwala wykryć dodatkowe 6 milionów błędnych diagnoz rocznie, co zapobiega 200 000 zgonów oraz setkom tysięcy przypadków trwałej niepełnosprawności.
Co dalej? Przed nami koncepcja przedsiębiorstwa opartego na autonomicznych agentach. Otrzymujemy gotowe przepisy na ich wdrożenie – potrafimy zbudować zarys takich rozwiązań w 4 dni.
Jeremy Roberts. Nie twierdzę, że AI nie działa. Uważam natomiast, że oczekiwania wobec niej wyprzedziły rzeczywistość. Około 50% Amerykanów deklaruje wobec AI negatywny stosunek. Mało jest tematów dzielących nasze społeczeństwo na połowę, a takim jest właśnie sztuczna inteligencja.
Warto też przyjrzeć się modelowi biznesowemu. Tesla osiągnęła rentowność dopiero w 2018 roku, po „spaleniu” 9,3 mld dolarów, Uber zaś aż 18,2 mld dolarów. Z kolei OpenAI spaliło 218 mld dolarów i wciąż jest nierentowne.
Kontrowersje budzi też rzekoma oszczędność czasu będąca następstwem wdrożenia sztucznej inteligencji. Wprawdzie 20% kadry kierowniczej deklaruje, że oszczędza 12 godzin tygodniowo, jednak 40% ich podwładnych twierdzi, że nie dostrzega żadnych oszczędności. Drogą donikąd jest automatyzacja zadań, na których dotąd uczyli się młodsi pracownicy. Bez juniorów dziś, jutro nie będzie seniorów.
Proszę niech podniesie rękę, ten kto lubi rozmawiać z chatbotem z biura obsługi klienta ( nikt tego nie zrobił). Wiele firm wdraża AI przede wszystkim w celu redukcji kosztów, a nie poprawy jakości obsługi. Efektem są rozwiązania, które z perspektywy przedsiębiorstwa wyglądają atrakcyjnie, lecz dla klientów oznaczają gorsze doświadczenia. Nie każda interakcja powinna być automatyzowana tylko dlatego, że jest to technicznie możliwe.
Sztuczna inteligencja powinna być traktowana jak każde inne narzędzie informatyczne. Nie rozwiąże wszystkich problemów przedsiębiorstwa i nie zastąpi strategii biznesowej. Firmy powinny najpierw zidentyfikować konkretny problem, a dopiero później zastanawiać się, czy AI rzeczywiście jest najlepszym sposobem na jego rozwiązanie.

Rob Meikle. Gdzie leży realna wartość sztucznej inteligencji?
Geoff Nielson. Nawet jeśli połowa ludzi ma negatywne zdanie na temat sztucznej inteligencji, to druga połowa deklaruje realne oszczędności czasu. AI znajduje się dziś w podobnym miejscu, w jakim dwie dekady temu był internet. W jego ocenie przedsiębiorstwa nie mają już wyboru, niezależnie od tempa zmian będą musiały nauczyć się wykorzystywać sztuczną inteligencję.
Możemy dyskutować o terminach i tempie transformacji, ale nie o tym, czy ona nastąpi. Liczba organizacji wdrażających AI stale rośnie, a praktycznie nikt, kto rozpoczął pracę z tymi narzędziami, nie rezygnuje z nich całkowicie.
Jeremy Roberts. Na początku rozwoju chmury również słyszeliśmy, że wszystkie firmy będą musiały natychmiast przenieść swoje systemy do nowych środowisk. Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej złożona: migracje trwały latami, wiele organizacji pozostało przy rozwiązaniach lokalnych, a rynek wypracował model hybrydowy. Z AI może być podobnie.
Alphabet po raz pierwszy od wejścia na giełdę zdecydował się na emisję nowego kapitału, aby sfinansować budowę infrastruktury AI. Skala inwestycji pokazuje nie tylko ogromne ambicje branży, ale również rosnącą presję finansową. Jeżeli nawet najbardziej dochodowe przedsiębiorstwa świata muszą angażować kolejne dziesiątki miliardów dolarów, warto zadać pytanie, kiedy inwestycje zaczną przynosić oczekiwany zwrot. Wyceny finansowe OpenAI oraz Anthropic zbliżają się do biliona dolarów, przy wciąż niejasnym uzasadnieniu biznesowym.
Technologia może okazać się niezwykle ważna, a jednocześnie obecny poziom oczekiwań może być zwyczajnie przesadzony. To nie są tezy, które się wzajemnie wykluczają.
Geoff Nielson. Upadki spółek podczas bańki dot-com nie oznaczały końca internetu, podobnie i tu będą zwycięzcy i przegrani, ale sam kierunek jest nieodwracalny. Poza tym o ile chmura ekscytowała głównie osoby z branży IT, o tyle AI angażuje wszystkich: od nastolatków zakładających marki odzieżowe po naukowców pracujących nad nowymi szczepionkami.
Jeremy Roberts. Gdy Google uruchomiło tryb wyszukiwania oparty na AI, liczba instalacji DuckDuckGo skokowo wzrosła, na iOS nawet o blisko 70%. Rozwój wyszukiwarek opartych na generowanych odpowiedziach może osłabiać motywację do tworzenia wartościowych treści. Jeśli użytkownicy przestaną odwiedzać strony internetowe, bo odpowiedź otrzymają bezpośrednio od modelu językowego, twórcy będą mieli coraz mniej powodów, by publikować oryginalne materiały. W efekcie internet może zostać zalany masowo generowanymi, wtórnymi treściami, których głównym odbiorcą będą… kolejne modele AI. Nie wszystko, co technicznie możliwe, jest automatycznie korzystne dla użytkowników.
Rob Meikle. Czy AI spełni pokładane w niej nadzieje?
Jeremy Roberts. Prawdziwym sprawdzianem dla sztucznej inteligencji nie będą kolejne rekordy wycen spółek technologicznych ani liczba nowych modeli językowych, lecz codzienne wykorzystanie AI przez przedsiębiorstwa.
Warto przypomnieć sobie historię IBM Watsona, który w 2011 r. wygrał w teleturnieju Jeopardy!, jednak, mimo wielu szumnych zapowiedzi, później nie sprawdził się w zastosowaniach medycznych. Obecnie takim ciekawym przykładem jest Copilot. Wprawdzie Microsoft prowadzi intensywną kampanię promocyjną i miliardowe inwestycje, aczkolwiek skala wykorzystania tego narzędzia pozostaje znacznie niższa od oczekiwań rynku. Szacuje się, że z 450 milionów subskrybentów Microsoft 365 z Copilota korzysta tylko 20 milionów
Uznanie czegoś za przereklamowane nie oznacza jednak, że jest bezużyteczne: to nie jest uniwersalny klej, którym można załatać każdy problem. Najpierw trzeba mieć problem do rozwiązania, a potem sprawdzić, czy AI faktycznie jest do tego właściwym narzędziem
Geoff Nielson. Podczas tej konferencji dyrektor IT jednego ze szpitali mówił ze sceny, że AI już teraz uwalnia istotne zasoby czasu lekarzy, to dzieje się na naszych oczach. Obecny moment można porównać do początków elektryczności: nikt wtedy nie potrafił przewidzieć internetu, a mimo to elektryczność stała się fundamentem, na którym wszystko później zbudowano
Podobne wywiady i felietony
Wyścig AI
Choć postrzeganie sztucznej inteligencji w kategoriach „wyścigu” wpływa na zachowania i kształtuje realne efekty, w praktyce nie mamy do czynienia z jedną rywalizacją. To raczej wiele różnych wyścigów toczących się na poszczególnych warstwach tzw. stosu AI (AI stack).
Houston, mamy problem, czyli automatyzacja po amerykańsku
Dolina Krzemowa co chwilę ogłasza nadejście ery humanoidalnych robotów i autonomicznej przyszłości. Szkoda tylko, że amerykańska rewolucja technologiczna kończy się w momencie, gdy na lotnisku w Houston ucieka ci samolot.
AI, czyli początek końca
Śledzę zachwyty nad sztuczną inteligencją od samego ich początku i po tych kilku latach wyłania się ciekawy obraz sytuacji.
