„Akt oskarżenia” ministra cyfryzacji wobec platform społecznościowych
Social media nie kwapią się z usuwaniem dezinformacji - alarmuje minister. "Treści nie znikają, bo na nich się zarabia" - twierdzi.
Social media nie kwapią się z usuwaniem dezinformacji - alarmuje minister. "Treści nie znikają, bo na nich się zarabia" - twierdzi.
Ponad 30 proc. polskich użytkowników social media zrobiła przez nie zakupy, a jeszcze więcej szuka informacji o produktach. Ten kanał komunikacji dla e-sklepów jest szansą na pozyskanie nowych klientów.
Profile i marki ścigają się, zawzięcie analizując liczby. Idą w sensacyjne „jedynki”, skandale na wizji, gołe pupy, bo to gromadzi największą publiczność. Tymczasem media społecznościowe to nośnik mikrotreści, a nie medium masowe.
Od ubiegłego roku z miesiąca na miesiąc coraz trudniej jest promować swoją markę w kultowym portalu społecznościowym.
Nowe rozwiązanie jest przeznaczone dla małych i średnich firm.
Firmy rekrutacyjne wyszukują kandydatów do pracy w biznesowych serwisach społecznościowych – informuje GoldenLine. Miesięcznie sprawdzają 100 tys. osób.
Firmy, które zdecydowały się promować w social mediach, będą coraz bardziej zainteresowane systemami umożliwiającymi kontrolowanie ich zawartości. Odpowiednie aplikacje pozwolą im szybko reagować na opinie klientów. Dużym przedsiębiorstwom mogą być potrzebne samodzielne rozwiązania monitorujące, mniejszym – moduły będące częścią CRM lub ERP. Jeszcze innym wystarczą usługi SaaS.
Portale społecznościowe mogą być dla resellerów miejscem promowania sklepu lub marki i w przyszłości przyczynić się do zwiększenia sprzedaży. Na razie jednak, zdaniem specjalistów, managerowie muszą się nauczyć, jak za pośrednictwem social mediów komunikować się z konsumentami. Bywa, że błędy popełnione na tym polu szkodzą firmie.