Cyfrowe zamki i klucze
W czasach, gdy wewnętrzne zagrożenia mogą być równie destrukcyjne jak zewnętrzne cyberataki, przedsiębiorstwa – chcąc nie chcąc – mierzą się z wielkim wyzwaniem, jakim jest ochrona danych uwierzytelniających.
W czasach, gdy wewnętrzne zagrożenia mogą być równie destrukcyjne jak zewnętrzne cyberataki, przedsiębiorstwa – chcąc nie chcąc – mierzą się z wielkim wyzwaniem, jakim jest ochrona danych uwierzytelniających.
Dzięki rozwiązaniom bazującym na sztucznej inteligencji podmioty opieki zdrowotnej mogą skutecznie ograniczać ryzyko włamania przez cyberprzestępców, zapewniać integralność danych pacjentów i chronić je oraz przestrzegać najwyższych standardów prywatności i bezpieczeństwa.
W dobie coraz bardziej rygorystycznych regulacji prawnych konieczne jest zastosowanie narzędzi klasy PAM, które gwarantują wyższy poziom bezpieczeństwa niż łącza VPN.
Dyrektywa NIS2 spowoduje, że operatorzy infrastruktury krytycznej będą zmuszeni do skrupulatnej weryfikacji obowiązujących u nich reguł polityki bezpieczeństwa i zastosowania mechanizmów ułatwiających prowadzenie audytów.
W obliczu rosnących wyzwań związanych z cyberbezpieczeństwem infrastruktury krytycznej konieczne jest wdrażanie skutecznych rozwiązań do ochrony jej kluczowych zasobów.
„Coraz bardziej popularnym scenariuszem wdrażania naszych rozwiązań do zarządzania dostępem uprzywilejowanym jest wykorzystanie ich do monitorowania pracy kontraktorów zewnętrznych” – mówi Maciej Kotowicz, Channel Manager EMEA & APAC w Fudo Security.
System PAM, opracowany przez specjalistów Senhasegura, posiada wyróżniki, które pozwalają korzystać z niego w nietypowych zastosowaniach. Co istotne, można go zaoferować również mniejszym przedsiębiorstwom.
Zabezpieczanie zdalnej łączności z firmowymi zasobami za pośrednictwem tunelowania VPN przestało być obecnie wystarczającym rozwiązaniem. Najskuteczniejszą alternatywą w sytuacji, gdy nowoczesna architektura uniemożliwia korzystanie z klasycznego VPN-a, są bezagentowe systemy klasy Privileged Access Management (PAM).
Organizacje szukają różnych sposobów, aby przeciwstawić się cyberprzestępcom. Jednym z najnowszych trendów jest ograniczenie do minimum zaufania wobec użytkowników firmowych sieci.
Hakerzy zaczęli pracować na zlecenie rządów nieprzyjaznych państw, przez co ich wrogie działania stają się coraz bardziej wyrafinowane. Narażony na nie jest zarówno sektor publiczny, jak i prywatne firmy.