Wydatki na sztuczną inteligencję: to nie koniec wyścigu
Opracowany przez Chińczyków model sztucznej inteligencji DeepSeek R1 przykuł uwagę całego świata. Czy wraz z jego debiutem światowe wydatki na AI zwolnią?
Rynek AI może być wkrótce tysiąc razy większy niż obecnie.
Tego samego dnia, w którym Donald Trump rozpoczął swoją prezydenturę, chiński startup DeepSeek opublikował autorski model sztucznej inteligencji. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jego wytrenowanie kosztowało jedynie 5,6 mln dol. Dla porównania, ChatGPT-4 pochłonął na tym etapie rozwoju aż 100 mln dol. Tym samym Chińczycy na dobre wystraszyli Amerykanów, od Wall Street aż po Dolinę Krzemową. Marc Andreessen, jeden z najbardziej znanych inwestorów, porównał premierę DeepSeek R1 do wystrzelenia na orbitę Sputnika przez Związek Radziecki, co zapoczątkowało wielki wyścig kosmiczny pomiędzy Sowietami i Amerykanami. Czy podobnie będzie również w tym przypadku? Co nowego przyniesie rywalizacja na polu AI?
DeepSeek wywołał panikę, bo dowiódł, że na wyszkolenie modelu sztucznej inteligencji nie trzeba wydawać fortuny. A to może drastycznie zmniejszyć zapotrzebowanie na centra danych i drogie, zaawansowane procesory. Z drugiej jednak strony popchnął branżę w kierunku zasobochłonnych modeli rozumowania, co powinno jednak oznaczać, że infrastruktura obliczeniowa będzie nadal bardzo potrzebna. Od czasu, kiedy OpenAI zaprezentował we wrześniu 2024 r. swój pierwszy model rozumowania, zwany o1, wyścig na tym polu przyspieszył. O palmę pierwszeństwa walczy DeepSeek R1, który wstrząsnął światem sztucznej inteligencji i wycenami wielu firm technologicznych i energetycznych, a także xAI Elona Muska z modelem rozumowania Grok 3.
Kari Briski, wiceprezes Nvidii ds. zarządzania produktami sztucznej inteligencji, napisał na firmowym blogu, że modele rozumowania AI mogą wykorzystywać ponad 100 razy więcej zasobów niż modele wielojęzyczne. Ten mnożnik pochodzi z modeli rozumowania spędzających minuty lub nawet godziny na rozmowach ze sobą. Ilość zasobów obliczeniowych używanych w tym celu jest proporcjonalna do liczby wygenerowanych słów, więc model rozumowania, który generuje sto razy więcej słów, aby odpowiedzieć na pytanie, zużyje też znacznie więcej energii elektrycznej i innych zasobów. Jednak giganci technologiczni nie mają zamiaru zmniejszać tempa inwestycji. Łączne tegoroczne nakłady kapitałowe Google’a, Microsoftu i Mety mają wynieść 215 miliardów dol. – w dużej mierze na centra danych. A to oznacza 45-procentowy wzrost wydatków w stosunku do 2024 r.
Debiut DeepSeek R1 przyczynił się do spadku kosztu tokena, licząc to w dolarach, jak i mocy obliczeniowej. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że przyszłe zapotrzebowanie sztucznej inteligencji na moc obliczeniową będzie stanowić pewien jedynie ułamek jej obecnej ilości, dajmy na to dziesiątą lub nawet mniej. Jednak wzrost popytu ze strony modeli rozumowania może to zrekompensować z nawiązką.
W tym kontekście Tuhin Srivastava, dyrektor generalny Baseten, który dostarcza zasoby obliczeniowe na potrzeby sztucznej inteligencji innym firmom, zauważa zwrot w kierunku wnioskowania. Jego klientami są firmy technologiczne, które wykorzystują sztuczną inteligencję w swoich aplikacjach i usługach. Descript pozwala twórcom treści edytować audio i wideo bezpośrednio z transkrypcji nagrania, zaś startup PicnicHealth przetwarza dokumentację medyczną. „Klienci odkrywają, że potrzebują więcej mocy obliczeniowej AI, ponieważ popyt na ich własne produkty gwałtownie rośnie. Dla jednego klienta sześć miesięcy temu obniżyliśmy koszty o jakieś 60 procent, ale po upływie zaledwie trzech miesięcy zaczął on konsumować więcej mocy niż na początku” – tłumaczy Tuhin Srivastava.
Laboratoria sztucznej inteligencji w OpenAI, Google czy Meta cały czas uczestniczą w wyścigu, szkoląc coraz bardziej zdolne modele sztucznej inteligencji. Niezależnie od kosztów, nagrodą jest uchwycenie jak największej części rodzącego się rynku. „Każde naciśnięcie klawisza na klawiaturze lub każde słowo, które wymówisz do mikrofonu, będzie transkrybowane lub manipulowane przez co najmniej jeden model sztucznej inteligencji. Jeśli tak się rzeczywiście stanie, rynek AI może być wkrótce tysiąc razy większy niż obecnie” – podsumowuje Tomasz Tunguz, inwestor venture capital i założyciel Theory Venture.
Wojciech Urbanek Zastępca redaktora naczelnego magazynu CRN Polska.
Podobne artykuły
Info-Tech LIVE: AI nie zabierze pracy IT i nie zabije SaaS
Na konferencji Info-Tech LIVE w Barcelonie analitycy Info-Tech Research Group rozprawili się z najgłośniejszymi mitami o sztucznej inteligencji, przedstawiając dane często przeczące obiegowym opiniom.
Stabilność nowym benefitem na rynku IT
Dwie trzecie ekspertów IT szuka stabilnej pracy, a czterech na dziesięciu obawia się AI – wynika z raportu „Oblicze pracy w IT”.
Sześć pomysłów na nową infrastrukturę IT
Większa swoboda wyboru sprzętu, ochrona przed agentami AI, nowe podejście do architektury serwerów i backupu. Podczas IT Press Tour w Lublanie łatwo było zauważyć, że infrastruktura IT wchodzi w okres głębokiej przebudowy
