Produkty sieciowe, które można wdrażać niemal bezobsługowo i wymagające potem minimum zarządzania, stały się atrakcyjną propozycją dla małych i średnich firm. Duże znaczenie dla nich ma też pewność, że ze swoimi sieciami nie zostaną pozostawione same sobie. Liczą, że sprzedawca ma wsparcie ze strony producentów i jeśli coś pójdzie nie tak, odegra aktywną rolę w rozwiązaniu problemu. Zdając sobie z tego sprawę, integratorzy specjalizujący się w obsłudze mniejszego i średniego biznesu deklarują wieczyste gwarancje i gotowość do zapewniania serwisu lub wymiany urządzeń w następnym dniu roboczym. Klientów z tego segmentu mogą też przyciągnąć rozwiązania zaprojektowane z myślą o ich konkretnych potrzebach, związanych ze specyfiką rynku i branży, w jakiej działają.

Podobnie jak większe przedsiębiorstwa, wiele mniejszych firm przechodzi przyspieszoną przez pandemię cyfrową transformację. Wybierają rozwiązania i usługi chmurowe, które zawierają mechanizmy analityki danych, co ułatwia biznesowi dostosowanie się do zmieniających się wymagań klientów. Rola przetwarzania w chmurze rośnie, ponieważ tylko w tym modelu można dostarczyć mniejszym podmiotom aplikacje biznesowe wykorzystujące sztuczną inteligencję lub uczenie maszynowe, których MŚP nie byłyby w stanie wdrożyć samodzielnie. Dlatego zyskują na znaczeniu rozwiązania zapewniające jak najlepszy i bezpieczny dostęp do chmury ze zdalnej lokalizacji, takie jak SD-WAN.

Ale migracja do chmury wcale nie oznacza, że małe i średnie firmy przenoszą tam wszystko. Mniejszy biznes dokonuje inspekcji posiadanej infrastruktury IT, by po jej odświeżeniu mogła sprostać zarówno obecnym, jak również przyszłym potrzebom.

Zdalny dostęp – bezpieczny i maksymalnie elastyczny

Przejście na pracę zdalną oraz migracja aplikacji do chmury ogromnie zwiększyły zainteresowanie sieciowymi rozwiązaniami do zabezpieczania zdalnego dostępu, a zwłaszcza routerami obsługującymi wirtualne sieci prywatne. Rozwiązania VPN stały się koniecznym wyposażeniem, ponieważ obowiązki pracownicze w trybie zdalnym są często realizowane za pomocą prywatnego sprzętu. Co więcej, pracownicy wielokrotnie korzystają ze służbowych zasobów nie przez firmową sieć, tylko poprzez dowolne, dostępne w danych warunkach połączenie z internetem. W takiej sytuacji kolejnym elementem, który warto wziąć pod uwagę w kwestii bezpieczeństwa, jest weryfikacja wiarygodności urządzeń i tożsamości użytkowników, np. za pomocą wieloskładnikowego uwierzytelniania (MFA).

Gwarancję maksymalnie bezpiecznego i elastycznego dostępu do zasobów obiecują dostawcy rozwiązań wirtualnych desktopów (VDI). Twierdzą oni, że mechanizm VPN, który wcześniej sprawdzał się w zapewnianiu pracy zdalnej wybranym pracownikom, w obliczu nowych wyzwań, zastosowania na skalę masową, ujawnia swoje ograniczenia. Wdrożenie VDI i stworzenie wirtualnego środowiska pracy ma zapewnić ten sam poziom komfortu pracy użytkownika i bezpieczeństwo, jakie dawały sieć i komputer w biurze. Zapewni bowiem dostęp z dowolnego miejsca i na dowolnym urządzeniu do tych samych aplikacji i danych.

Zdaniem integratora

Anna Skowina, inżynier wsparcia sprzedaży, Komputronik Biznes  

Modernizacja istniejącej u klienta sieci powinna zostać poprzedzona audytem. W przypadku sieci pasywnej, czyli fizycznej infrastruktury, prowadzi on do stworzenia często nieistniejącej wcześniej dokumentacji. Naniesienie na plany obiektów aktualnie istniejącego okablowania i gniazd, ich weryfikacja, określenie topologii połączeń fizycznych, punktów dystrybucji – wszystko to stanowi podstawę do zaplanowania modernizacji sieci. Takiej, która będzie zgodna z potrzebami klienta oraz standardami bezpieczeństwa. Uporządkowanie, prawidłowe opisanie i oznakowanie okablowania w szafach ułatwi późniejsze wprowadzanie zmian i przyspieszy rozwiązywanie problemów. W przypadku serwerowni audyt obejmuje przede wszystkim inwentaryzację sprzętu. Staje się ona punktem wyjścia do optymalizacji infrastruktury i umieszczenia jej w szafach rack, bo wcale nie tak rzadko u klientów biznesowych można znaleźć mniej lub bardziej prowizoryczne rozwiązania.

Skontrolowanie infrastruktury pasywnej jest podstawą do audytu urządzeń aktywnych, który pozwala na uzyskanie informacji o połączeniach logicznych. Prowadzi to do identyfikacji możliwych punktów awarii, a także analizy konfiguracji w odniesieniu do najlepszych praktyk i bezpieczeństwa infrastruktury. Ocena poprawności konfiguracji (wraz z analizą podstawowych procesów biznesowych klienta oraz narzędzi, które je wspierają) pozwala na wydanie rekomendacji uwzględniających obszary krytyczne zarówno dla bezpieczeństwa, jak i działania biznesu.

  

Jak wdrażać sieci bezprzewodowe?

Przy projektowaniu sieci warto wybiegać myślą w przyszłość, by nie okazało się, że rozwiązanie zastosowane w projekcie, nad którym prace są finalizowane, już jest lub zaraz będzie technicznie przestarzałe i niewydajne. Wybierając bramę/router, przełączniki czy też punkty dostępowe należy pamiętać, że sieci są i będą coraz bardziej obciążone przez rosnącą liczbę podłączanych do nich urządzeń i wielką ilość generowanych przez nie danych. Dlatego warto przekonywać klientów np. do Wi-Fi 6, bo nawet jeśli nie ma jeszcze w użytku zbyt wielu urządzeń klienckich obsługujących ten standard, to będzie ich przybywać. Co istotne, ceny punktów dostępowych są już porównywalne ze sprzętem starszej generacji.

Generalnie, w przypadku sieci WLAN najważniejsze staje się to, by miała ona odpowiedni zasięg, zapewniała optymalną wydajność, a przede wszystkim była stabilna. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, integrator może zaproponować zrobienie site survey, czyli rekonesansu u klienta. Może on ujawnić takie rzeczy, jak nieprawidłowe rozmieszczenie punktów dostępowych, interferencje (wzajemne zakłócanie się urządzeń), niepoprawną ich konfigurację, czy też wpływ obcych sieci Wi-Fi. Rozwiązaniem będzie wtedy relokacja i rekonfiguracja sprzętu, wykonana na podstawie uzyskanych pomiarów.

– Takie pomiary warto wykonać nie tylko wtedy, gdy występują problemy – mówi Anna Skowina, Inżynier Wsparcia Sprzedaży w Komputronik Biznes. – Ich rezultaty przydadzą się też w sytuacji, gdy planuje się rozbudowę sieci WLAN albo zwiększenie liczby klientów łączących się z nią, a dotychczasowa infrastruktura powstawała w trybie ad hoc.

Obecne na rynku oprogramowanie do wykonywania site survey może być także narzędziem do planowania rozmieszczenia punktów dostępowych dla nowego czy dopiero powstającego obiektu.

– Ponieważ nie powinno się tego robić metodą „na oko”, trzeba wcześniej sprawdzić, czy zaplanowana sieć jest w stanie spełnić oczekiwania – dodaje Anna Skowina. – Oprogramowanie pomoże zoptymalizować liczbę punktów dostępowych oraz ich rozmieszczenie. Taka analiza może być wskazówką do zaplanowania także tras okablowania i miejsc na szafy dystrybucyjne, gdy obiekt dopiero jest budowany. Dla klienta to oszczędność czasu i pieniędzy.

Oprócz planów obiektu przydadzą się informacje o warunkach, w jakich ma działać powstająca sieć WLAN – im więcej takich wskazówek, tym lepiej. Istotne będą chociażby dane budowlane: z jakiego materiału wykonane będą ściany, jakie fizyczne przeszkody powstaną, w jakim otoczeniu planowane są sale konferencyjne itp. Ważne będą odpowiedzi na pytania dotyczące eksploatacji: jaki obszar ma być pokryty zasięgiem sieci, ilu użytkowników będzie obsługiwanych, z jakich aplikacji będą oni korzystać itd. To oczywiste, że inaczej będzie wyglądać sieć dla dużej hali magazynowej, planowana pod kątem użycia czytników kodów kreskowych, zaś inaczej dla obiektu biurowego z salami konferencyjnymi, a jeszcze inaczej na potrzeby hotelu. Dobór konkretnych urządzeń i ich instalacja będą też zależeć od charakteru obiektu, w którym mogą panować trudne warunki środowiskowe, takie jak niestandardowe temperatury czy duże zapylenie.

Gorący temat, czyli SD-WAN

SD-WAN, z niszowego modelu tworzenia sieci rozległych, w ciągu kilku ostatnich lat stał się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów branży. Nie tylko lepiej niż tradycyjne sieci WAN odpowiada na potrzeby firm przechodzących cyfrową transformację, które chcą korzystać z aplikacji SaaS, a także rozwijać swoje środowiska IT w modelu wielochmurowym, uwzględniającym chmurę hybrydową. Zaspokaja także ich dążenie do łatwiejszego zarządzania wieloma rodzajami łączy WAN, mającego na celu poprawę wydajności aplikacji oraz podniesienie poziomu obsługi użytkownika końcowego.

Gartner przewiduje, że do 2024 r. 60 proc. korporacji wdroży SD-WAN, by zwiększyć swoją elastyczność i wsparcie dla aplikacji chmurowych. W przeszłości przedsiębiorstwo mogło używać jednego łącza MPLS do obsługi całego ruchu w oddziale. Natomiast teraz lokalni ISP są w stanie dostarczyć do oddziałów światłowód nawet o bardzo dużej przepustowości, a do dyspozycji jest jeszcze szybka sieć mobilna i inne metody komunikacji. Można za ich pomocą tworzyć najbardziej wydajne i optymalne połączenia, z uwzględnieniem przy tym wymagań aplikacji, natężenia ruchu, odległości pomiędzy nadawcą i odbiorcą oraz dostępnej przepustowości. Firmy mogą wykorzystywać SD-WAN do odciążania ruchu związanego z internetem i bezpośredniej komunikacji z dostawcami chmury publicznej za pośrednictwem VPN, pozostawiając dotychczasowe, drogie łącze MPLS jedynie do obsługi ruchu najbardziej wrażliwego na opóźnienia, jitter czy utratę pakietów.

Oprócz obniżenia kosztów transmisji danych, bardzo ważne jest zredukowanie obciążeń operacyjnych, wynikające ze zmiany sposobu zarządzania infrastrukturą. W firmie wielooddziałowej sieci nie są już administrowane indywidualnie, ponieważ całe środowisko jest kontrolowane z jednego punktu, w którym definiowane są wszystkie reguły polityki. W efekcie nowe placówki podłączane są do istniejącej infrastruktury automatycznie, niemal bezobsługowo.

Zdaniem producenta

Aleksandra Sosnowska, Product Sales Specialist, Cisco  

Obserwujemy wyraźny wzrost wykorzystania sieci bezprzewodowych w firmach każdej wielkości, z infrastrukturą bazującą na specjalizowanym kontrolerze, bez niego lub zarządzane za pomocą usług chmurowych. Oczywiście, decyzje o implementacji konkretnych produktów zależą od rodzaju działalności klienta, jego potrzeb i oczekiwań. Małe firmy najczęściej sięgają po rozwiązania pozbawione kontrolera, ponieważ są łatwiejsze we wdrożeniu i zarządzaniu. Tym bardziej, że zapewniana przez nie funkcjonalność jest bardzo zbliżona do sieci zarządzanych za pomocą kontrolerów.

  
Piotr Dudek, Regional Director Eastern Europe, Netgear  

Po stronie użytkownika pracującego zdalnie potrzebny jest dobrej jakości router, zapewniający nieprzerwany dostęp do sieci. Z kolei po stronie firmy powinien znaleźć się router, który tę pracę zdalną umożliwi. Z uwagi na dynamicznie zmieniającą się sytuację, ważna jest też skalowalność pozwalająca na szybką adaptację rozwiązań do panujących warunków. Dzisiaj firma może mieć 10 osób pracujących zdalnie, jutro natomiast już 40. Co istotne, w przedsiębiorstwach doszło do redefinicji styku z internetem. Administratorzy zrozumieli, że chronić należy również stacje robocze, z których pracownicy łączą się z firmowymi zasobami, a nie tylko same zasoby.

  
Robert Gawroński, SMB Channel Manager, TP-Link  

Trendy na rynku sieciowym wyznacza obecnie głównie rozwój standardu Wi-Fi 6, co wiąże się z rosnącą dostępnością zgodnych z nim urządzeń końcowych. Wi-Fi 6 z pewnością podbije rynek, choć nie nastąpi to jeszcze w tym roku. W celu zwiększenia bezpieczeństwa sieci bezprzewodowej coraz częściej wykorzystuje się protokół WPA3. W sieciach kablowych natomiast powoli dobiega końca era gigabitowego Ethernetu. Przełączniki w tym standardzie będą stopniowo zastępowane przez urządzenia z portami 2,5 oraz 10 GE. Wynika to z coraz większej ilości danych przesyłanych w sieci. Także wdrażanie Wi-Fi 6 wymusza modernizację sieci przewodowej na wielogigabitową.