Urządzenia rugged: od pancerza do inteligencji
Rynek wzmocnionych urządzeń elektronicznych przechodzi transformację. To już nie tylko sprzęt odporny na upadki i zalania – dzisiejsze urządzenia rugged łączą ekstremalną wytrzymałość z mocą obliczeniową sztucznej inteligencji.
Technavio przewiduje, że w latach 2024–2029 wartość tego segmentu wzrośnie o 1,3 mld dolarów przy rocznej stopie wzrostu na poziomie 4,7 procent.
Fizyczne zabezpieczanie urządzeń elektronicznych kojarzy się najczęściej z etui na smartfony, hartowanymi szkłami, ramkami ochronnymi czy wodoodpornymi pokrowcami. Choć wymienione akcesoria stanowią zazwyczaj solidną ochronę, nie mogą się równać z urządzeniami rugged przeznaczonymi do pracy w najbardziej ekstremalnych warunkach. Analitycy wyceniają globalną wartość tego rynku na około 7 mld dol. Na tę sumę składa się sprzedaż wzmocnionych urządzeń mobilnych, komputerów stacjonarnych, sprzętu do komunikacji (routery i modemy przemysłowe, telefony satelitarne), nośników danych oraz sprzętu pomiarowego. O ile producenci tradycyjnego sprzętu znacznie większą wagę przywiązują do projektowania płyt głównych, układów elektronicznych czy miniaturyzacji komponentów niż do ich wytrzymałości, o tyle w przypadku dostawców sprzętu rugged sytuacja wygląda niemal odwrotnie.
Warto w tym miejscu wspomnieć choćby o normie MIL-STD-810 – zestawie testów środowiskowych opracowanych przez amerykańskie siły zbrojne. Składa się na nią 29 rygorystycznych prób przygotowanych przez Departament Obrony USA. Pierwotnie standard miał zagwarantować, że sprzęt wojskowy przetrwa dosłownie każdą możliwą sytuację na polu bitwy. Urządzenia są upuszczane, zamrażane do minus kilkudziesięciu stopni Celsjusza, a następnie wystawiane na ekstremalne upały. Oprócz tego poddaje się je ciągłym wibracjom. W najtrudniejszych próbach tablet bądź komputer musi przetrwać dwa tysiące kolejnych upadków w specjalnym, obracającym się bębnie.
W wielu sytuacjach ogromne znaczenie ma odporność na wodę i pył. W tym przypadku klasę szczelności określa standard IP. I tak na przykład IP68 oznacza całkowitą ochronę przed pyłem i możliwość zanurzenia w wodzie. Istnieje jednak wyższy poziom IP69 K, który pozwala polewać sprzęt strumieniami wody pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze (80°C). Oznacza to, że taki sprzęt można dezynfekować oraz czyścić myjkami ciśnieniowymi.
Wymienione standardy dowodzą niezwykłej wytrzymałości urządzeń rugged, które sprawdzają się nie tylko na polu bitwy, ale wszędzie tam, gdzie uszkodzenie sprzętu niesie ze sobą ogromne koszty, a czasami nawet zagraża życiu ludzi – w przemyśle, logistyce czy ratownictwie.
Wytrzymałość to (już) za mało
Jeszcze do niedawna wymagania wobec wzmocnionego sprzętu były jasne: przetrwać uderzenia, zalania i pracować w skrajnych temperaturach. Dziś oczekuje się od niego znacznie więcej. Zmiany zachodzące w tej klasie urządzeń można porównać do przemiany klasycznego młotka w inteligentne elektronarzędzie z wbudowanym skanerem i asystentem. Jak zauważył James Huang, prezes Getac, kategoria ta przechodzi prawdziwą transformację. Pancerne narzędzia ewoluują w inteligentne platformy AI, przenosząc potężną moc obliczeniową z klimatyzowanych biur wprost w centrum działań, niezależnie od tego, czy chodzi o pustynię, czy strefę konfliktu.
Dell, podczas ubiegłorocznych targów USAG Wiesbaden/Clay Kaserne Tech Day, zaprezentował komputer stacjonarny wielkości pudełka z chusteczkami, oparty na najnowszym układzie Nvidia. Żołnierze w pojeździe lub kwaterze polowej mogą wykorzystywać go do przetwarzania dużych ilości danych bez konieczności transmisji na duże odległości.
Warto w tym kontekście podkreślić, że w urządzeniach wzmocnionych coraz częściej pojawiają się jednostki NPU (Neural Processing Unit). Na rynek trafiają tym samym maszyny imponujące z jednej strony wytrzymałością, zaś z drugiej, wydajnością sięgającą 48 TOPS (bilionów operacji na sekundę). Pozwala to przyspieszyć zadania oparte na sztucznej inteligencji, usprawnić analitykę w czasie rzeczywistym oraz umożliwia użytkownikom stawianie czoła najtrudniejszym wyzwaniom. Przykładowo, większość nowoczesnych komputerów klasy rugged (Panasonic Toughbook, Dell Rugged, Getac, Zebra Technologies) dysponuje wydajnymi podzespołami, które bez trudu obsłużą Microsoft Copilota.
Zdaniem Getac bieżący rok przyniesie w branży wzrost znaczenia przetwarzania brzegowego (edge computing), co jest szczególnie istotne z punktu widzenia logistyki, usług terenowych i sektora przemysłowego. Wraz z przesuwaniem przetwarzania danych bliżej źródła ich powstawania pracownicy pierwszej linii coraz częściej korzystają z wydajnych, odpornych urządzeń rugged zdolnych obsługiwać dane w czasie rzeczywistym, wykorzystywać rozwiązania AI oraz zapewniać ciągłą łączność w trudnych warunkach.
Wszystko wskazuje na to, że w nieodległej przyszłości urządzenia rugged staną się aktywnymi asystentami, które widzą więcej, przewidują awarie i łączą pracownika z całym ekosystemem danych, niezależnie od tego, czy znajduje się on w kopalni, czy na środku oceanu.
Zdaniem integratora
Mateusz Dębowski, dyrektor handlowy, MBA System Dla polskiego rynku urządzeń rugged przewidujemy wzrost na poziomie 3–5 procent rocznie, a więc zbliżony do trendu globalnego. Rok 2024 przyniósł spadek sprzedaży rzędu kilkunastu procent w porównaniu do bardzo mocnego 2023 roku, który był napędzany dużymi projektami publicznymi. Widzimy jednak pierwsze sygnały odbicia w 2025 roku, głównie w logistyce, energetyce i transporcie. Największy wolumen zakupów generują logistyka i transport, służby publiczne, produkcja przemysłowa oraz energetyka. Główne bariery wzrostu to wysoka cena jednostkowa, długie cykle decyzyjne i ograniczona świadomość TCO. Z drugiej strony popyt napędzają cyfryzacja procesów terenowych, wymogi bezpieczeństwa danych oraz potrzeba niezawodności w trudnych warunkach. Największy udział w sprzedaży mają tablety i handheldy, a następnie laptopy. Największy potencjał wzrostu widzimy w urządzeniach mobilnych montowanych w pojazdach oraz specjalizowanych handheldach.
Podobne artykuły
Prognozy IT Masterów: z optymizmem w nowy rok
Według zdobywców tytułów IT Master 2026 w nadchodzących miesiącach można spodziewać się wzrostu sprzedaży, zwłaszcza w obszarze cyberbezpieczeństwa. W tym czasie rola integratorów będzie ewoluować w ramach rosnącej popularności modelu usług zarządzanych.
Prognozy Channel Masterów: między deficytem półprzewodników a rewolucją AI
Niedobór chipów, kolejne pilotaże AI i nowe regulacje będą w 2026 roku wielkim testem dojrzałości dla firm technologicznych.
IT Master 2026: mistrzowie wdrożeń IT!
W tym roku do grona szczególnie doświadczonych i dynamicznie rozwijających się integratorów dołączyły kolejne firmy, zaszczycając swoją obecnością drugą edycję konkursu IT Master.
