Narzędzia AI pomagają zbierać informacje wywiadowcze, wybierać cele, planować misje bombowe i oceniać obrażenia bojowe z prędkością, która wcześniej nie była możliwa. Sztuczna inteligencja pomaga dowódcom zarządzać zapasami wszystkiego, od amunicji po części zamienne i pozwala im wybrać najlepszą broń dla każdego celu. Zanim izraelskie myśliwce odrzutowe wystrzeliły pociski balistyczne, które zabiły najwyższego przywódcę Iranu Alego Chameneiego, służby wywiadowcze z centralą w Tel Awiwie przez lata monitorowały zhakowane kamery drogowe w Teheranie i podsłuchiwały komunikację wyższych urzędników.

Wprawdzie USA oraz Izrael nie udzielają dokładnych informacji dotyczących wykorzystania AI w konflikcie, ale ostatnie komentarze przywódców wojskowych i ekspertów technicznych rzucają nieco światła na to zjawisko. Nie dziwi przy tym, że większość wojskowych aplikacji AI ma na celu udzielanie dowódcom i planistom jak najbardziej kompletnych informacji. To pozwala podejmować lepsze i szybsze decyzje niż wróg, zyskując przewagę na współczesnym, coraz bardziej złożonym polu bitwy. Stany Zjednoczone twierdzą, że w pierwszych dniach operacji uderzyły w ponad 3 tys. celów w Iranie, używając rozmaitych broni, w tym dronów szturmowych wystrzelonych ze statków, myśliwców odrzutowych F-22 startujących z Izraela i bombowców typu stealth (Northrop B-2) lecących z USA.

Luźne rozmowy o wojskowej sztucznej inteligencji zazwyczaj sprowadzają się do zabójczych robotów. Jednak rzeczywistość wygląda inaczej, bowiem AI znajduje zastosowania poza polem bitwy: w działaniach wywiadowczych, planowaniu misji i logistyce. Trzeba bowiem pamiętać, że na każdych 10 żołnierzy co najwyżej dwóch uczestniczy bezpośrednio w walce – pozostałe 80–90 proc. personelu pełni funkcje wsparcia i zabezpieczenia. To właśnie te obszary, z dala od linii frontu, mają największy potencjał do zwiększenia efektywności dzięki rozwiązaniom opartym na sztucznej inteligencji.

– Mimo postępu, wojna pozostaje jednym z najbardziej chaotycznych i złożonych obszarów ludzkiej aktywności. To wyzwanie, z którym z trudem radzą sobie nawet najnowocześniejsze systemy autonomiczne. Budowa wojskowej AI to karkołomne zadanie. Główną przeszkodą jest niska jakość danych szkoleniowych, które często są nieczytelne lub nieaktualne – przyznaje John Shanahan, emerytowany generał broni, pierwszy szef biura AI w Pentagonie.

Każde uderzenie militarne zaczyna się od wywiadu. Tysiące analityków przez długie godziny mozolnie przeczesują przechwycone komunikaty, zdjęcia lotnicze i obrazy radarowe, wszystko po to, by ustalić rozmieszczenie wyrzutni rakiet, tuneli i innych celów. Według amerykańskich oficerów pracujących w terenie, analitycy są w stanie przeanalizować co najwyżej 4 proc. materiałów wywiadowczych.

– Największy natychmiastowy wpływ sztucznej inteligencji widać w wywiadzie. Wiele potencjalnych operacji po prostu nigdy nie doszło do skutku, bo brakowało ludzi zdolnych do oceny kluczowych informacji wywiadowczych – ocenia Yishai Kohn, izraelski pułkownik, szef planowania, ekonomii i informatyki w ministerstwie obrony.

Agencje wywiadowcze mają już dostęp do mnóstwa danych wideo, a obecna sztuczna inteligencja umożliwia im wykrywanie dokładnie tego, czego potrzebują w oceanie danych.

Współpraca nie bez zgrzytów

Pentagon coraz częściej sięga po sztuczną inteligencję, by wyznaczać priorytety celów i opracowywać koncepcje działania, głównie poprzez modele obliczeniowe i cyfrowe gry wojenne. W ramach jednego z wielu takich przedsięwzięć, w ubiegłym roku resort zawarł umowę z pittsburską firmą Strategy Robot, zlecając jej opracowanie zaawansowanych systemów zdolnych do analizowania ogromnej liczby scenariuszy nawet przy niepełnych danych. Przesiewając potencjalnie miliony wariantów, planiści są w stanie wyłonić działania, które z największym prawdopodobieństwem pozwolą osiągnąć zamierzone cele. W czasach przed erą sztucznej inteligencji dowódcy i specjaliści, po uzgodnieniu ogólnych założeń operacji, przez cały tydzień żmudnie opracowywali plany misji, kompletując obszerne segregatory dokumentacji. Jak podkreślają wojskowi, AI jest w stanie wykonać tę samą pracę w ciągu zaledwie kilku dni.

Przy czym kooperacja amerykańskiej armii z dostawcami narzędzi AI nie zawsze przebiega modelowo, co pokazuje historia Antrophic, której rozwiązania są stosowane podczas konfliktu w Iranie. Firma wycofała się ze współpracy z administracją Donalda Trumpa, oświadczając, iż obecne modele AI nie są wystarczająco niezawodne, aby stosować je w pełni autonomicznych systemach uzbrojenia oraz prowadzą do inwigilacji obywateli amerykańskich.

Pete Hegseth, sekretarz obrony USA, odpowiedział dyrektorowi generalnemu Anthropic, że gdy rząd kupuje samolot Boeinga, Boeing nie ma nic do powiedzenia w sprawie tego, jak Pentagon go używa. A jako że rynek nie znosi próżni, rząd USA bardzo szybko znalazł nowego partnera, podpisując kontrakt z Open AI.

Materiał przygotowany na podstawie The Wall Street Journal.