Sześć pomysłów na nową infrastrukturę IT
Większa swoboda wyboru sprzętu, ochrona przed agentami AI, nowe podejście do architektury serwerów i backupu. Podczas IT Press Tour w Lublanie łatwo było zauważyć, że infrastruktura IT wchodzi w okres głębokiej przebudowy
IT Press Tour Lublana
Ransomware, błędy ludzkie, awarie sprzętu, każda dekada ochrony danych miała swój dominujący scenariusz katastrofy. Podczas IT Press Tour w Lublanie firmy zgodnie wskazywały na kolejny: agentów AI, działających wewnątrz organizacji z prędkością i uprawnieniami niedostępnymi dla człowieka. To jednak tylko jeden z wątków, które przewijały się przez sześć prezentacji, od wolności wyboru dostawcy sprzętu (DataCore), przez samoaktualizujący się graf danych firmowych (Veridion), aż po nowe architektury pamięci i serwerów odpowiadające na apetyt sztucznej inteligencji na dane i moc obliczeniową (StratoFoundry, ExpectedIT) czy innowacyjne podejście do backupu (Cybee).
Wolność wyboru według DataCore
Ostatnie lata DataCore upłynęły pod znakiem licznych przejęć, które rozszerzyły porfolio produktowe o nowe rozwiązania technologiczne – pamięć obiektową (Caringo), integrację z Kubernetes (MayaData), archiwizację mediów (Object Matrix) czy infrastrukurę hiperkonwergentną (Star Winds).
-Najtrudniejszy etap, czyli scalenie zespołów inżynierskich, handlowych i marketingowych oraz systemów zaplecza: CRM, fakturowania, portali partnerskich uważamy za zamknięty. Zajął on pięć lat i wydłużał się z każdym kolejnym przejęciem. Obecnie nie planuje nowych akwizycji. Kolejnym krokiem jest unifikacja, jedna warstwa zarządzania, wspólna telemetria, polityki i automatyzacja, a przede wszystkim przepływy przenoszące dane między produktami – tłumaczy Said Boukhizou, wiceprezes ds. produktów w DataCore.
Frma definiuje swoją tożsamość poprzez hasło „wolności wyboru”, czyli możliwość dowolnego łączenia serwerów, hiperwizorów i modeli wdrożenia bez uzależniania się od jednego dostawcy. W obecnych realiach rynkowych, ograniczonej dostępności nowego sprzętu oraz zamieszania wywołanego zmianami w polityce licencyjnej VMware’a po przejęciu przez Broadcom, DataCore przedstawia tę elastyczność jako realną przewagę operacyjną.
-W rozmowach z klientami powracają trzy tematy, zamieszanie wywołane przez Broadcom po przejęciu VMware’a, dostępność sprzętu oraz odporność na cyberataki – tłumaczy Said Boukhizou.
Najbardziej interesująca z perspektywy kanału partnerskiego jest kwestia dostępności sprzętu. Terminy dostaw serwerów sięgają dziś ponad 20 tygodni, a oferty cenowe zachowują ważność przez dwa tygodnie. Zestawienie tych dwóch liczb z realiami zamówień publicznych daje efekt, który zna każdy, kto startował w przetargu: żadna instytucja nie jest w stanie podpisać umowy w dwa tygodnie, bo procedura, porównanie ofert i obieg dokumentów zajmują co najmniej miesiąc. W tym czasie cena potrafi wzrosnąć kilkukrotnie i projekt trzeba przeliczać od nowa. Do tego dochodzi presja ze strony sztucznej inteligencji. Said Boukhizou przywołał przykład klienta, który rozpoczął od 250 PB, a zmierza w stronę eksabajta, zasilając tymi danymi trenowane modele.
Odpowiedzią DataCore na trzy wymienione wcześniej problemy jest wolność wyboru. Co to oznacza w praktyce? Oprogramowanie amerykańskiej firmy może działać na serwerach Della, Lenovo, HPE, Fujitsu i innych. Użytkownik może łączyć marki i generacje w ramach jednego systemu.
– To dziś argument czysto praktyczny. jeśli HPE ma opóźnienia, a Lenovo jest dostępne od ręki, klient bierze Lenovo i rozbudowuje środowisko dalej. Nawiązaliśmy też współpracę z dostawcami serwerów z odzysku, w Niemczech i w Holandii, bowiem nie każdy klient potrzebuje najnowszej generacji procesorów i pamięci – mówi Said Boukhizou.
Dobrym przykładem tego, jak niedobór sprzętu można pogodzić z wolnością wyboru, jest automatyczne warstwowanie danych (tiering) w SANsymphony. Klient rozbudowujący pojemność nie musi kupować wyłącznie dysków NVMe, na które czeka się miesiącami, może dołożyć tańsze napędy SAS nearline, a system sam przenosi dane między warstwami w zależności od częstotliwości dostępu i zdefiniowanych polityk
Kolejna kwestia wiąże się z hipewizorem. System SANsymphony wspierają VMware, Hyper-V, Xen, XCP-ng, KVM i Proxmox, a także kube-virt, pozwalający uruchamiać maszyny wirtualne wewnątrz Kubernetesa. Klient, który odchodzi od VMware’a, zachowuje warstwę zarządzania danymi i zmienia wyłącznie warstwę obliczeniową. W pakiecie znajduje się narzędzie do konwersji maszyn wirtualnych między hiperwizorami. Migrację z VMware’a pokazuję liczby, użycie Proxmoxa w połączeniu z SANsymphony wzrosło, według producenta, o ponad 200 proc.
DataCore nie zamyka danych we własnym formacie ani protokole. Wykorzystywane są standardy SCSI po stronie blokowej, S3 po stronie obiektowej. Klient może wejść i wyjść, kiedy tylko chce. Ponadto firma oferuje dowolny model wdrożenia: klasyczny podział na obliczenia i pamięć, infrastrukturę hiperkonwergentną, brzeg sieci i małe placówki, a także duże centra danych operatorów usług zarządzanych.

Bezpieczeństwo danych
Cyberodporność DataCore opiera się na niezmienności danych oraz ich ciągłej ochronie, która pozwala cofnąć system do dowolnego momentu sprzed incydentu. Kluczowy jest jednak poziom, na którym działa blokada. Oprogramowanie szyfruje dane na dyskach i blokuje same nośniki, więc nawet kompromitacja instancji zarządzającej nie daje napastnikowi dostępu do treści. W takim scenariuszu wystarczy zainstalować nową instancję, wykryć dyski i odzyskać nienaruszone dane, cała operacja zajmuje kwadrans. Zdaniem producenta jedyną drogą do zniszczenia danych pozostaje fizyczny dostęp do serwerowni i sformatowanie nośników.
Przy okazji Said Boukhizou zauważa, że firmy świetnie radzą sobie z tworzeniem danych, ale fatalnie nimi zarządzają. Wiąże się to między innymi z usuwaniem zbędnych zasobów. Użytkownicy często wychodzą z założenia, że dane zawsze mogą się do czegoś przydać. Regulacje dodatkowo wzmacniają ten sposób myślenia – np. dokumentację medyczną trzeba przechowywać od 20 do 30 lat, w zależności od kraju. Czasami prowadzi to jednak do paradoksów. Jednym z klientów DataCore jest klinika weterynaryjna, która tę zasadę zastosowała do leczonych zwierząt. W ten sposób zgromadziła około 1,2 petabajta zdjęć, w większości dawno nieżyjących zwierzaków.
- 1
- 2
- …
- 6
- Następna strona ›
Podobne artykuły
Złote żniwa antykwariuszy
Sprzedaż rzadkich książek przeżywa rozkwit. Problem polega na tym, że są one niszczone i „przetrawiane” na potrzeby AI.
Dokumenty PDF bez ryzyka ujawnienia danych
Cyberbezpieczeństwo kojarzy się głównie z ochroną sieci, stacji roboczych czy poczty elektronicznej. Tymczasem jednym z często ignorowanych źródeł incydentów są dokumenty PDF, które każdego dnia opuszczają firmy i trafiają do klientów, partnerów biznesowych oraz instytucji publicznych.
Pod ostrzałem hakerów
Jak chronić się przed atakami hakerskimi, gdy możliwości obrony nie rosną tak szybko jak powierzchnia i skala ataku?
