Wspólny język dla inteligentnego domu

Jedną z potrzeb segmentu smart home jest standaryzacja. Nadzieję na to daje Matter, który komunikuje się lokalnie, co przyspiesza czas reakcji urządzeń i zapewnia wyższy poziom prywatności. Funkcjonalności oferowane przez ten standard umożliwiają włączanie i wyłączanie inteligentnych świateł, zmianę ich jasności i koloru, sterowanie inteligentnymi wtyczkami, a także blokowanie i odblokowywanie zamków. Ciekawym rozszerzeniem tego ekosystemu jest Matter Casting – funkcja pozwalająca przesyłać treści z aplikacji mobilnych na urządzenia zgodne z protokołem, takie jak Fire TV czy Echo Show. Podobnie jak AirPlay czy Chromecast, pozwala to oglądać filmy i seriale z telefonu lub tabletu na większym ekranie. I chociaż duzi dostawcy platform widzą zalety ujednoliconego standardu, nie chcą całkowicie „otwierać” swoich urządzeń dla wszystkich, w tym konkurentów. Wciąż istnieje wyraźna luka między doświadczeniem tzw. „walled garden” (zamkniętego ekosystemu) a interoperacyjnością oferowaną przez Matter.

Obecnie funkcjonalność Matter jest ograniczona, a producenci zastrzegają sobie niektóre funkcje. Na przykład można włączać lub wyłączać urządzenia Apple’a za pomocą Asystenta Google, ale zaawansowane ustawienia będą nadal dostępne wyłącznie przez Siri lub aplikację Apple. Warto też zauważyć, że dołączenie do Matter nie wymaga od producentów wdrożenia całej specyfikacji, więc zakres wsparcia poszczególnych urządzeń może się znacznie od siebie różnić.

Wszystko wskazuje na to, że inteligentny dom nie będzie oparty wyłącznie na jednym standardzie. Oprócz Matter wciąż będą funkcjonować inne protokoły, takie jak Zigbee, Z-Wave, Samsung SmartThings, Wi-Fi HaLow czy Insteon – by wymienić tylko kilka. Te technologie będą nadal współistnieć, przynajmniej przez najbliższe lata. Matter będzie się rozwijać, ale jego sukces zależy od skali adaptacji i zdolności do bezproblemowej współpracy z innymi systemami. Im więcej platform zostanie z nim zintegrowanych, tym większy jego potencjał. Jednocześnie oznacza to wyzwanie związane z zapewnieniem użytkownikom płynnego, niezawodnego działania całego ekosystemu.

W nadchodzących latach w przeciętnych czterech kątach będzie zapewne przybywać nowych inteligentnych urządzeń. Niewykluczone, że znajdzie się też miejsce dla humanoidów. Niedawno norweski startup 1X zademonstrował robota odkurzającego i podlewającego rośliny, który robił to z gracją, nie wpadając na ludzi ani meble. Jednak w pewnym momencie robot zaczął się trząść i wpadł w ramiona Bernta Bernicha, CEO i założyciela 1X. Przyczyną „zasłabnięcia” był niski stan baterii oraz słaba jakość Wi-Fi w sali konferencyjnej, gdzie odbywał się pokaz.

– Smart home ma też duże szanse na to, żeby stać się częścią szerszego ekosystemu SaaS, IoT czy e-commerce. To zresztą już się dzieje. Inteligentny dom nie jest wyspą – komunikacja z systemami zarządzania energią, zdrowiem czy transportem miejskim stanie się standardem – podsumowuje Michał Sroka, Head of International Sales w Netatmo.   

Zdaniem specjalisty

Ewa Tokarska, Marketing Manager, Ezviz Europe Ewa Tokarska, Marketing Manager, Ezviz Europe  

Na świecie widać silny trend w stronę integracji urządzeń – głównie dzięki standardowi Matter. Coraz większą rolę odgrywa również sztuczna inteligencja – urządzenia uczą się naszych nawyków i same podejmują określone decyzje, chociażby kiedy włączyć ogrzewanie czy posprzątać mieszkanie. Ważne są też energooszczędność i bezpieczeństwo danych. W Polsce cały ten rynek rośnie dynamicznie, przy czym niezmiennie najważniejsze są cena, prostota obsługi i konkretne potrzeby, takie jak monitoring domu czy roboty sprzątające. Użytkownicy często kupują pojedyncze urządzenia i rzadziej korzystają z zaawansowanych scen czy automatyzacji. Dlatego dużą popularnością cieszą się proste, budżetowe rozwiązania, które „działają od razu”. Główna różnica? Na świecie smart home to już cały system – u nas to często pojedynczy sprzęt. Widać już jednak trend polegający na postępującej integracji.

  
Michał Sroka, Head of International Sales, Netatmo Michał Sroka, Head of International Sales, Netatmo  

Na całym świecie obserwujemy rosnącą profesjonalizację rynku smart home – konsumenci oczekują produktów, które są nie tylko ciekawe technologicznie, ale przede wszystkim łatwe w użyciu i niezawodne. Na Zachodzie silnie rozwija się trend integracji z platformami zdrowia domowego, energooszczędności oraz automatyzacji życia codziennego. W Polsce rynek wciąż dojrzewa – wprawdzie konsumenci są coraz bardziej pragmatyczni i świadomi, niemniej nadal dużą rolę odgrywa cena oraz wsparcie lokalne. Smart home wielu osobom nadal kojarzy się z czymś skomplikowanym lub drogim. Potrzebujemy prostych rozwiązań plug & play oraz lepszej edukacji użytkownika. Matter może tu pomóc, ale kluczowe będzie też zaangażowanie lokalnych partnerów.

  
Sebastian Goliszewski, Product Manager, Action Sebastian Goliszewski, Product Manager, Action  

Na podstawie naszych analiz oraz obserwacji globalnych i lokalnych trendów rynkowych można zauważyć, że obecnie kluczowe dla rozwoju rynku smart home — zarówno w Polsce, jak i na świecie — jest rosnące znaczenie kwestii cyberbezpieczeństwa, w szczególności lokalizacji serwerów. Kolejny ważny trend to coraz większy nacisk na kompatybilność z ekosystemami Apple’a, Google’a, Amazona czy Samsunga, wspierającymi protokół Matter. Rozwiązanie to pozwala na łatwiejszą integrację urządzeń różnych producentów. Z kolei największe różnice między ofertami poszczególnych firm widoczne są w zakresie kompatybilności sprzętu oraz stosowanego oprogramowania. Wśród segmentów rynku smart home najszybszy rozwój obserwujemy w obszarze bezpieczeństwa oraz zarządzania energią. Oczekiwania użytkowników w zakresie ochrony danych i fizycznego zabezpieczenia domów rosną napędzając popyt na inteligentne systemy alarmowe, kamery czy czujniki ruchu. Jednocześnie, w obliczu drożejących źródeł energii i większej świadomości ekologicznej, coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania pozwalające na optymalizację zużycia prądu i ciepła. Systemy smart home umożliwiają precyzyjne sterowanie oświetleniem, ogrzewaniem czy ładowaniem pojazdów elektrycznych, co przekłada się na realne oszczędności.