Sieci nowych możliwości i zagrożeń
Jeszcze do niedawna światy automatyki przemysłowej i firmowej teleinformatyki funkcjonowały całkowicie osobno. Obecnie są coraz bardziej połączone, w tym poprzez rozwiązania Internetu Rzeczy. Zapewnia to nowe możliwości operacyjne, ale przynosi też wiele nowych wyzwań z zakresu cyberbezpieczeństwa.
Co drugie przedsiębiorstwo nie dysponuje programem ochrony środowisk OT.
Więcej cyfryzacji, więcej podatności
Jak to zwykle bywa w przypadku technicznego postępu, korzyściom towarzyszą niepożądane skutki. Posiadacze infrastruktury OT i IoT muszą liczyć się z pojawieniem się nowych cyberzagrożeń, wynikających z powiększających się obszarów podatności na ataki. Aż 75 proc. przedsiębiorstw uczestniczących w ubiegłorocznym badaniu firmy Onekey przyznało, że uwaga hakerów coraz bardziej kieruje się w stronę przemysłowych systemów sterowania i urządzeń Internetu Rzeczy. Jednocześnie 60 proc. respondentów oceniło swój budżet na cyberbezpieczeństwo jako niepewny. A jak wynika z raportu Fortinetu, 75 proc. firm posiadających infrastrukturę OT doświadczyło już co najmniej jednego włamania w ciągu ostatniego roku.
Jak podano w opracowanym przez KPMG i Międzynarodowe Stowarzyszenie Cyberbezpieczeństwa Systemów Sterowania (CSCAI) dokumencie „Control System Cybersecurity Annual Report 2024”, kwestie cyberbezpieczeństwa systemów automatyki przemysłowej nie są jeszcze w dostatecznym stopniu uwzględniane w firmowych strategiach bezpieczeństwa. Niemal połowa ankietowanych firm (49 proc.) nie posiada programów ochrony środowisk OT lub ma jedynie ich podstawowy zrąb.
Jednocześnie rośnie jednak świadomość wagi problemów dotyczących bezpieczeństwa systemów OT, w tym również na poziomie kierownictw zakładów. 21 proc. uczestników badania KPMG i CSCAI zadeklarowało, że zamierza podnieść swój budżet na ochronę systemów przemysłowych o więcej niż 10 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Najczęściej przy tym wskazywanym obszarem, w którym spodziewają się najwyższego zwrotu z inwestycji, jest segmentacja sieci.
Deklaracje przedsiębiorstw potwierdzają analizy rynkowe. Według prognoz MarketsandMarkets, wartość rynku zabezpieczeń środowisk technik operacyjnych wzrośnie z 20,7 mld dol. w 2024 r. do 44,9 mld dol. w roku 2029 (przy średniej rocznej stopie wzrostu na poziomie 16,8 proc.). Przy tym wydatki na usługi z zakresu bezpieczeństwa będą w najbliższych pięciu latach rosnąć szybciej niż wydatki na same rozwiązania OT.
Otwieranie zamkniętego
Cyfryzacja środowisk produkcyjnych powoduje, że na kontakt ze światem zewnętrznym wystawiane zaczynają być w coraz większym stopniu systemy, które do działania w takiej otwartej, zintegrowanej z firmowymi systemami informatycznymi formule nie były wcześniej projektowane. Rozwiązania technik operacyjnych miały działać w zamkniętych instalacjach produkcyjnych, służąc utrzymaniu ciągłości działania linii przemysłowych i zapewnieniu fizycznego bezpieczeństwa procesów technologicznych. Nawet jeśli to były urządzenia programowalne, to kwestie ich ochrony przed atakami z zewnątrz nie były w zasadzie brane pod uwagę. Podstawą bezpieczeństwa tych rozwiązań była ich izolacja i wykorzystanie w ściśle określonych warunkach, do ściśle określonych zadań, na ściśle określonych urządzeniach.
Ze względu na postępujące procesy cyfryzacji integracja środowisk OT i IT wydaje się być obecnie nieunikniona i potrzebna z biznesowego punktu widzenia. Ich konwergencja stanowi też jednak zagrożenie, bowiem niesie potencjalne ryzyko związane z pojawieniem się nowych wektorów i płaszczyzn ataków. Systemy informatyczne i przemysłowe różnią się architekturą, jak też topologią, sposobem funkcjonowania, wymogami bezpieczeństwa, procesami zarządzania, czy stosowanymi rozwiązaniami technicznymi. W przedsiębiorstwach podlegały i w zasadzie nadal podlegają dwóm różnym grupom specjalistów, z wydzielonych, osobnych pionów OT i IT.
Na dodatek rozwiązania technik operacyjnych mają dłuższy cykl życia niż systemy informatyczne. Są przeważnie dużo starsze niż IT, co nierzadko skutkuje brakiem wsparcia ze strony producentów. Nawet instalowanie w nich dostępnych poprawek jest dużo trudniejsze niż w systemach informatycznych i musi być planowane z dużym wyprzedzeniem. Każde bowiem zatrzymanie linii produkcyjnej wiąże się z dużymi, wymiernymi kosztami. Niektóre luki mogą więc nie być załatane nawet przez długi czas.
Pogodzenie specyfiki tych dwóch różnych światów w jednym ekosystemie cyberbezpieczeństwa stanowi więc nie lada wyzwanie, chociaż wydaje się być koniecznością. Przy tym należy mieć na uwadze, że bezpośrednie, dosłowne przenoszenie metod ochrony z IT do OT nie zawsze jest skuteczne, a nawet może skutkować wzrostem podatności. Narzędzia i metody trzeba dostosować do wyzwań oraz specyfiki każdego środowiska z osobna, a potem połączyć je w jeden, spójny system cyberbezpieczeństwa. Konieczne jest stosowanie mechanizmów wykrywania zagrożeń specyficznych dla infrastruktury przemysłowej przy jednoczesnym zapewnieniu ochrony całego firmowego środowiska informatycznego. Cyberprzestępcy łączą bowiem dzisiaj techniki ataku znane z obszaru IT z metodami specyficznymi dla systemów OT.
Zalecanym sposobem radzenia sobie z potencjalnymi zagrożeniami jest segmentacja sieci, uznawana za fundamentalny składnik systemu bezpieczeństwa infrastruktury przemysłowej. Podział sieci na mniejsze, izolowane od siebie segmenty ma służyć ograniczaniu rozprzestrzeniania się zagrożeń i ułatwiać zarządzanie zabezpieczeniami. W przypadku zaistniałego incydentu segmentacja ogranicza możliwość przenoszenia się zagrożeń do innych obszarów sieci, przyczyniając się w ten sposób do minimalizacji potencjalnych szkód. Ograniczanie dostępu do systemów automatyki przemysłowej może też odbywać się poprzez stosowanie jednokierunkowych bramek, czy też tzw. stref zdemilitaryzowanych z zaporami sieciowymi. Rozwiązania te mają zapobiegać przepływom ruchu między systemami informatycznymi i operacyjnymi.
Podobne artykuły
Orange 5G: technologia, która wiele zmienia
Technologia 4G miała przede wszystkim poprawić komunikację między poszczególnymi osobami korzystającymi z sieci komórkowych. Tymczasem 5G ma inne zadanie.
Internet Rzeczy: biznes dla wybranych
Internet Rzeczy, choć często jest utożsamiany z wielkimi liczbami, wciąż pozostaje nieodkrytym i nie do końca zrozumiałym przez świat biznesu zjawiskiem.
