Zdaniem Gartnera, w najtrudniejszym okresie pandemii firmy musiały skupić się na trzech priorytetach: finansowym (oszczędzanie gotówki i optymalizacja kosztów IT), operacyjnym (wspieranie i zabezpieczanie zdalnej pracy) oraz ochronie zasobów IT (zapewnianie odporności na ataki). Inwestowanie w rozwiązania chmurowe zapewniło wygodny sposób na zaspokojenie wszystkich tych potrzeb. Gartner przewiduje, że w 2021 r. globalne wydatki na chmurę publiczną osiągną 323 mld dol., a więc 20 proc. więcej niż w 2020 r.

Jednak popyt na usługi chmurowe w poszczególnych częściach globu jest zróżnicowany, zaś Polska nie należy do grona prymusów. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2020 r. z chmury obliczeniowej korzystało w Polsce 24 proc. przedsiębiorstw, podczas gdy średnia unijna wyniosła 36 proc. 

Pozycja Polski może być jednak swego rodzaju atutem, na co zwraca uwagę Aruba Cloud w raporcie „Wykorzystanie usług chmurowych w biznesie”. Autorzy opracowania twierdzą, że rynek nowych technologii w Polsce, Czechach oraz na Węgrzech jest jednym z najbardziej obiecujących pod względem rozwoju w całej Europie. Nie tylko ze względu na fakt, że kraje te wciąż mają pewien dystans do nadrobienia względem państw Europy Zachodniej, ale także specyfikę tych rynków.

Plusy powolnej cyfryzacji  

Jak wiadomo, w Polsce proces cyfrowej transformacji, w tym również migracja do chmury, rozpoczął się później niż w Europie Zachodniej. Dzięki temu nasze firmy mogą korzystać z doświadczeń Niemiec, Szwecji czy Danii. Wnikliwa obserwacja pozwala im uniknąć błędów i wybierać najbardziej wydajne modele budowania środowisk IT.

Chociaż w czasie pandemii polskie firmy częściej decydują się na chmurę publiczną niż przed jej wybuchem, to jest za wcześnie, aby mówić o masowej migracji. Zdaniem Marcina Zmaczyńskiego, Senior Marketing Executive CEE w Aruba Cloud, realne jest przekonanie ponad 50 proc. rodzimych przedsiębiorstw do korzystania z chmury, ale żeby osiągnąć ten cel trzeba przełamać kilka barier. Jedną z nich jest obawa o utratę danych – aż 41 proc. respondentów uczestniczących w badaniu Aruba Cloud wymienia ten czynnik jako najbardziej zniechęcający do migracji, zaś 23 proc. wskazuje na koszty związane z tym procesem.

Z kolei w raporcie EY Polska „Transformacja cyfrowa firm 2020” aż 29 proc. badanych przyznaje wprost, że nie ufa usługom chmurowym, 24 proc. obawia się wysokich wydatków, a 14 proc. twierdzi, że na rynku brakuje ofert dostosowanych do ich indywidualnych potrzeb. Co zatem zrobić, aby zmienić podejście właścicieli małych i średnich biznesów?

– Przed wdrożeniem usługi warto ją poznać, dać sobie czas na oswojenie się z nią – doradza Leszek Szczęch, dyrektor ds. rozwoju w Colt Technology Services. – Tak naprawdę jest to także zadanie dostawcy, aby zapewnić odpowiednią obsługę klientom. Nie jest powiedziane, że z dnia na dzień trzeba przenosić całe zasoby firmy do chmury. Można zacząć od mniejszej części, a potem kontynuować transformację.

Oprócz dostawców, istotną rolę w edukacji klientów odgrywają integratorzy, którzy mają niepośledni wpływ na decyzje podejmowane przez małych i średnich przedsiębiorców. Ci bowiem coraz częściej mają trudności ze znalezieniem specjalistów IT i korzystają ze wsparcia lokalnych firm zajmujących się dostawą oraz instalacją sprzętu, a także bardzo często doradztwem i serwisem. Integratorom nie zawsze opłaca się sprzedawać usługi chmurowe i starają się zniechęcić swoich klientów do tego modelu. Czasami bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest bowiem zakup urządzeń.

– Publiczna chmura nie jest usługą dla wszystkich – zauważa Tomasz Magda, CEO w Produkcja Chmur. – Nie powinno się też na nią patrzeć poprzez pryzmat oszczędności, lecz możliwości szybkiego skorzystania z wielu zaawansowanych i praktycznie gotowych od ręki rozwiązań z takich obszarów jak sztuczna inteligencja czy analiza wielkich zbiorów danych.

Główne zalety chmury publicznej w MŚP  

 

  • Abonamentowy model rozliczania redukuje ryzyko konieczności windykacji, eliminuje potrzebę realizowania inwestycji własnych oraz obniża próg wejścia.
  • Brak problemów dotyczących dostępności kadry technicznej.
  • Możliwość korzystania z zaawansowanych i wydajnych rozwiązań, przeznaczonych dla korporacji.
  

SaaS niekoniecznie dla resellerów

Od kilku lat najpopularniejszą usługą oferowaną przez dostawców chmury publicznej pozostaje SaaS i w najbliższym czasie raczej się to nie zmieni. Gartner prognozuje, że na koniec bieżącego roku globalne przychody ze sprzedaży SaaS wyniosą 122 mld dol., co oznacza 19 proc. wzrost w ujęciu rocznym. W tym samym okresie w segmencie IaaS spodziewane są wpływy w wysokości 82 mld dol., a w przypadku PaaS 59 mld dol. SaaS jest wyjątkowo lukratywnym obszarem dla dostawców usług chmurowych. Model ten cieszy się również dość dużym zainteresowaniem wśród MŚP ze względu na możliwość dostępu do innowacyjnych narzędzi bez ponoszenia wydatków inwestycyjnych, automatyzację procesów, usprawnienie operacji czy ograniczenie do minimum błędów ludzkich.

Jednak rozwój SaaS niewiele wnosi do biznesów prowadzonych przez integratorów oraz resellerów. Oprócz tego, że marże ze sprzedaży tego typu usług nie są zbyt wysokie, istnieją pewne obawy, że w nieodległej przyszłości partnerzy mogą stać się zbędnym ogniwem w łańcuchu sprzedaży SaaS. Trudno też znaleźć obszary, w których integratorzy mogliby wnieść wartość dodaną do oferty dostawców. Poważnym ograniczeniem jest brak możliwości dokonywania znaczących zmian w funkcjonalności oprogramowania, a nawet jeśli takowe się pojawią, wymagają specyficznych i często trudno dostępnych kompetencji.

Pewien wyjątek stanowi sprzedaż rozwiązań do ochrony danych zgromadzonych i przetwarzanych w ramach usługi SaaS. Usługodawcy nie biorą na siebie odpowiedzialności za omyłkowe lub celowe usunięcie plików przez użytkownika bądź ich zaszyfrowanie za pomocą oprogramowania ransomware. W związku z tym klienci powinni wykazywać zainteresowanie systemami do backupu pochodzącymi od zewnętrznych dostawców.

– Oprogramowanie w modelu usługowym pojawiło się dość szybko w ofercie resellerów – mówi Arkadiusz Sikora, Country Manager VMware’a w Polsce. – Mogłoby się wydawać, że w związku z tym dysponują oni największym doświadczeniem w sprzedaży SaaS i jest to dla nich optymalny obszar. W praktyce jednak wygląda to nieco inaczej. Ostatni rok zmienił reguły gry i wzrosła popularność takich usług jak DRaaS czy Workspace as a Service. Tutaj widzę duże pole do popisu dla integratorów.

Ciekawe perspektywy rysują się też przed usługami IaaS. Gartner prognozuje, że w bieżącym roku przychody uzyskane z ich sprzedaży będą wyższe o 39 proc. w porównaniu z 2020 r. Eksperci przyznają, że model IaaS idealnie wpisuje się w potrzeby małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ niweluje bariery istotne z punktu widzenia tej grupy użytkowników. Nie jest bowiem łatwo znaleźć wśród nich chętnych na zakup serwerów czy macierzy dyskowych z najwyższej półki cenowej. Natomiast rośnie liczba MŚP zainteresowanych wypróbowaniem rozwiązań klasy korporacyjnej w cenie miesięcznego abonamentu.

– IaaS wydaje się być najkorzystniejszą usługą z punktu widzenia integratorów, bowiem daje możliwość relatywnie łatwego i taniego stworzenia wartości dodanej oraz zwiększenia zakresu usług u klienta – mówi Adam Tomczak, SMB Sales Lead w HPE. – Zapewnia też optymalizację kosztów zarówno dla usługobiorcy, jak też integratora. Podobnymi atutami charakteryzuje się PaaS, aczkolwiek wymaga od integratora szerokich kwalifikacji.

Zdaniem producenta

Arkadiusz Sikora, Country Manager, VMware  

Chmura demokratyzuje dostęp do wysokiej klasy zasobów IT. Jak to często bywa, w początkowej fazie tym modelem przetwarzania danych najbardziej zainteresowani byli klienci korporacyjni. Ze względu na swoją pozycję, zazwyczaj to właśnie oni mogą pozwolić sobie na wykorzystanie „nowinek technologicznych”. Ten etap mamy już za sobą i dziś po rozwiązania chmurowe coraz chętniej sięgają również MŚP, ale ich udział w strukturze klientów jeszcze długo nie będzie tak duży jak w krajach skandynawskich.

  
Tomasz Stachlewski, CEE Senior Solutions Architecture Manager, AWS  

Rozwiązania chmurowe, bez względu na to czy mówimy o IaaS, PaaS czy SaaS, rozszerzają portfolio usług, które partnerzy oferują klientom końcowym. Jeszcze do niedawna firmy, które poszukiwały konkretnego rozwiązania spełniającego ich wymagania biznesowe, były skazane na skomplikowane procesy zakupowe, obejmujące zarówno infrastrukturę, jak i obszar aplikacyjny. Chmura i wiele wspomagających rozwiązań, wdrażanych na różnych płaszczyznach, ułatwia zaspokojenie wymagań klientów, zaś oferty partnerów budujących swoje portfolio na mechanizmach chmurowych stają się bardziej przejrzyste, konkurencyjne i tym samym lepsze.

  

Dyskusje o bezpieczeństwie

Od dłuższego czasu przez media branżowe przewija się fala dyskusji na temat wyższości chmury publicznej nad hybrydową lub odwrotnie. Wydaje się, że więcej argumentów mają po swojej stronie zwolennicy rozwiązań mieszanych. Jak z wynika badania EY Polska, zaledwie 4 proc. polskich firm zamierza przenieść do chmury publicznej całość swoich zasobów.

– Dług technologiczny, czas, ryzyko, a przede wszystkim rachunek ekonomiczny przemawiają na korzyść chmury hybrydowej – mówi Adam Tomczak. – Migracja postępuje punktowo, z wyjątkiem firm uzależniających swoją działalność od początku od usług chmurowych. Należy pamiętać, że MŚP są mocno związane z resellerami. Ci ostatni pełnią rolę działów IT dla swoich klientów i zajmują się optymalizacją rozwiązań.

Zaufanie do chmury publicznej spadło po wybuchu afery SolarWinds. Cyberatak dekady wywołał ostry spór pomiędzy koncernami z branży IT na temat bezpiecznego przechowywania danych. Microsoft już od kilku lat konsekwentnie zachęca klientów do korzystania z chmury publicznej. Co więcej, na firmowym blogu przekonuje, że tego typu usługi gwarantują przedsiębiorstwom najbardziej niezawodną ochronę, zaś podejście hybrydowe wprowadza niepotrzebne zamieszanie i otwiera przed hakerami dodatkową furtkę.

Zupełnie inaczej widzą to przedstawiciele Della, HPE czy IBM-u, którzy nie wierzą, że klienci zaczną przenosić wszystkie dane do chmury publicznej, ponieważ ma to być niepraktyczna i często nieopłacalna opcja. Natomiast punkt widzenia Microsoftu, co nie jest zaskoczeniem, podziela Amazon.

– Chmura publiczna jest miejscem, w którym występuje największa gama rozwiązań, dlatego też ostatecznie są one wybierane przez największe grono integratorów oraz klientów – twierdzi Tomasz Stachlewski, CEE Senior Solutions Architecture Manager w AWS. – Można to porównać ze sposobem poruszania się. Systemy pracujące w środowisku lokalnym pozwalają nam iść do przodu, hybrydy to trucht, natomiast dopiero usługi chmury publicznej pozwalają nam biec.

Poznać chmurę

Specjaliści IT i integratorzy wolą korzystać ze sprawdzonych systemów niż rozwiązań nieznanych, których twórcy dopiero przecierają szlaki na rynku. W przypadku usług chmurowych przełamanie barier sprzedażowych jest wyjątkowo trudne. Model „płać i używaj” nie tylko wymusza na integratorach całkowitą zmianę podejścia do realizacji projektów, ale także formy rozliczeń z klientami. Trudno się dziwić, że większość integratorów stawia na tradycyjne formy sprzedaży, a tylko bardziej odważni oferują rozwiązania hybrydowe.

Ci drudzy mogą jednak liczyć na pomoc zarówno ze strony producentów, jak i usługodawców. Przykładowo, VMware stwarza możliwość budowy chmury prywatnej lub hybrydowej na bazie autorskich rozwiązań, które są doskonale znane partnerom, oraz z wykorzystaniem sprzętu klienta pracującego w lokalnym centrum danych. Z kolei HPE dostarcza własną infrastrukturę w formie usługi, łącząc w ten sposób zalety środowiska chmurowego i lokalnego.

O względy resellerów zabiegają też dostawcy usług chmurowych. Kuszą ich programami motywacyjnymi i zachęcają do zdobywania wiedzy w zakresie doradztwa czy tworzenia aplikacji.

– Budowanie kwalifikacji i wyścig po certyfikaty inżynierskie hiperskalerów już się rozpoczął. Powiększa się też liczba usługodawców specjalizujących się w konsultingu i szkoleniach z zakresu chmury. Oczywiście głównym beneficjentem takiego stanu rzeczy będą dostawcy usług chmurowych – podsumowuje Tomasz Magda.

Zdaniem integratora

Maciej Wójcicki, IT Solutions Architect, ITBoom  

koło 20–30 procent MŚP korzysta obecnie z usług chmurowych. Jednak w dobie pandemii coraz więcej firm decyduje się na wdrożenie rozwiązań zapewniających ciągłość działania. Nowe narzędzia są doceniane, ponieważ wpływają na wzrost efektywności pracy, rozwój i modernizację przedsiębiorstwa. Warto też zaznaczyć, że chmura jest dość szerokim pojęciem, ale trudno mówić o jej prawidłowym i kompleksowym wdrożeniu w sytuacji, gdy firma korzysta tylko z jednej prostej aplikacji online, która rozwiązuje kilka problemów w firmie. Chmura to niemal filozofia myślenia o wszystkich procesach zachodzących w przedsiębiorstwie w taki sposób, aby minimalizować koszty i optymalizować każdy proces.

  
Radosław Broniszewski, Cloud Solutions Architect, Billennium  

Model PaaS można uplasować pomiędzy IaaS i SaaS, gdyż tak jak w IaaS nie musimy martwić się o infrastrukturę i mamy możliwość korzystania z gotowych usług na wzór SaaS. Jednak, w odróżnieniu od SaaS, można w relatywnie łatwy sposób dostosowywać i rozwijać rozwiązanie do własnych potrzeb. Wiąże się to z zaangażowaniem zespołów deweloperskich, lecz sam proces jest znacznie szybszy w przeciwieństwie do pozostałych dwóch typów usług.