COVID-19 stał się w ostatnim czasie przewodnim tematem konferencji technologicznych. Nie inaczej było w przypadku spotkania HPE Discover Virtual Experience, gdzie pojawiło się wiele odniesień do pandemii oraz wynikających z tego reperkusji dla rynku nowych technologii. Antonio Neri, CEO HPE, zaprosił do rozmowy między innymi Johna Chambersa, pełniącego w latach 1995 – 2015 funkcję prezesa i dyrektora generalnego Cisco Systems. Jego wystąpienie można streścić jednym zdaniem: w dzisiejszych czasach nie tyle konkuruje się z innymi producentami, co z nowymi modelami biznesowymi. Antonio Neri  podziela ten punkt widzenia, o czym mogą świadczyć chociażby działania  wykonywane w ostatnim czasie przez koncern z San Jose. Szef HPE podtrzymał swoją zapowiedź z ubiegłorocznego Discover, że do końca 2022 r. cała oferta firmy będzie dostępna w modelu usługowym. Ponadto poinformował o wprowadzeniu nowej usługi HPE GreenLake Cloud Services, która ma zapewnić elastyczność i sprawność w przenoszeniu aplikacji korporacyjnych bez wygórowanych opłat wyjściowych. 

Nasi klienci nigdy nie będą obciążeni kosztami za wyjście z chmury, ani ponosić podwójnych kosztów przechowywania danych tylko po to, aby z powrotem wróciły do środowiska lokalnego – zapewnia  Antonio Neri.

Według IDC około 70 proc. aplikacji używanych przez organizacje znajduje się poza chmurą publiczną. Taki stan rzeczy sprawia, że przedsiębiorcy natrafią na problemy związane z pracą w różnych środowiskach informatycznych, a poza tym ponoszą coraz wyższe koszty transferu danych. HPE zamierza rozwiązać powyższe trudności właśnie za pomocą platformy GreenLake. 

To rozwiązanie wykorzystuje jednocześnie zalety modelu chmurowego i swobodę wyboru różnych rozwiązań. Dlatego często mówi się, że GreenLake to coś więcej niż chmura publiczna. Dla klientów niezwykle ważne jest to, że mają dane pod kontrolą, bowiem mogą znajdować się w środowisku lokalnym. W trudnych czasach dodatkowego znaczenia nabiera kolejna cecha HPE GreenLake czyli przewidywalność kosztów – tłumaczy Marek Hojda, Indirect Sales Manager w HPE. 

Platforma HPE cieszy się na świecie rosnącą popularnością. W 2018 r. przychody ze sprzedaży GreenLake’a wzrosły o 100 proc., zaś w ubiegłym roku o 40 proc.   

Kolejnym ważnym wydarzeniem HPE Discover Virtual Experience była premiera HPE Ezmeral. To zupełnie nowa marka i portfolio oprogramowania, które zaprojektowano z myślą o transformacji aplikacji, danych oraz operacji od brzegu sieci aż do chmury. Zakres HPE Ezmeral obejmuje m.in.: zarządzanie kontenerami, AI/ML i analitykę danych, kontrolę kosztów, automatyzację IT oraz bezpieczeństwa opartego na sztucznej inteligencji.

Poszukujemy partnerów zainteresowanych włączeniem się do sprzedaży HPE Ezmeral. To nowa wartość na polskim rynku. Tworzenie oprogramowania w architekturze mikrousługowej i połączona z tym konteneryzacja już wkrótce będą wyznaczać nowe trendy w świecie nowych technologii – dodaje Marek Hojda. 

 

Trzy pytania do…

Marka Hojdy, Indirect Sales Managera w HPE

Antonio Neri oznajmił, że do 2022 roku wszystkie produkty HPE będą dostępne w modelu usługowym. Czy polski oddział jest przygotowany na taki scenariusz? 

Każdy produkt HPE oferowany w modelu usługowym na świecie jest zazwyczaj od razu dostępny w tej formie również w Polsce. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że jakaś usługa trafia do nas z niewielkim opóźnieniem. Na pewno jednym z większych wyzwań jest dostosowanie się do rodzimych uwarunkowań prawnych, ale jak do tej pory proces przebiega sprawnie. Nie mam wątpliwości, że do  2022 roku zrealizujemy zadanie wyznaczone przez Antonio Neriego. 

Jaką rolę odgrywają partnerzy HPE przy sprzedaży usług GreenLake?

Sprzedaż usług będzie przebiegać według dotychczasowego modelu współpracy, w którym jest miejsce zarówno dla dystrybutorów, jak i resellerów. Chciałbym podkreślić, że rola partnera polega nie tylko na prostej odsprzedaży, ale również rozbudowaniu oferty o autorskie rozwiązania. Klienci bardzo często poszukują dodatkowych usług bądź funkcji, w związku z tym potrzebują wsparcia ze strony integratorów. W tym procesie uczestniczą też firmy nie będące do tej pory naszymi partnerami, np. piszące  oprogramowanie, które włączamy w nasz ekosystem partnerski i równocześnie staramy się  kojarzyć  z integratorami. W ten sposób tworzymy mocne trio. 

W czasie HPE Discover Virtual Experience wiodącym tematem była pandemia koronawirusa. HPE stoi na stanowisku, że COVID-19 przyspieszy cyfrową transformację. Niemniej, pojawiają się opinie, że kryzys zahamuje ten proces. Czy nie obawiacie się czarnego scenariusza? 

Wszyscy jesteśmy świadkami postępującej transformacji cyfrowej. Praktycznie z dnia na dzień znaleźliśmy się w nowej normalności i ciężko będzie powrócić do poprzedniej epoki. Jeszcze do niedawna byliśmy przyzwyczajeni do tego, że pięć razy w tygodniu chodziliśmy do biura. Obecnie większość z nas pracuje w domu, korzystając z narzędzi wcześniej wykorzystywanych do zdalnej komunikacji tylko sporadycznie. Inne przykłady, które doskonale obrazują zachodzące zmiany to edukacja online czy telemedycyna. Musimy to wszystko zaakceptować i nauczyć się z tym żyć. Generalnie z biznesowego punktu widzenia sytuacja jest  złożona. W wyniku pandemii pewne branże bardzo ucierpiały, ale są też beneficjenci, będący jednocześnie motorem napędowym zmian. Są to najczęściej firmy wywodzące się branż ściśle powiązanych z cyfryzacją. Ostatnie miesiące przyniosły lawinowy przyrost ruchu na platformach streamingowych, a to z kolei rodzi nowe wyzwania związane z obsługą klientów. .