Etykiety ESL (Electronic Shelf Labels), czyli cyfrowe wyświetlacze, zastępujące popularne papierowe „cenówki”, są źródłem wielu korzyści zarówno dla sprzedawców, jak i klientów. Umożliwiają nie tylko błyskawiczną zmianę cen produktów i wyświetlanie promocji (bez żmudnej ręcznej wymiany, tak jak ma to miejsce w przypadku tradycyjnych etykiet). Dodatkowo stają się źródłem szerszych informacji o towarach sprzedawanych w sklepie. Jest to o tyle ważne, że niektóre dane o produktach – zgodnie z najnowszymi regulacjami prawnymi – muszą być na bieżąco udostępniane klientom sklepu. Etykiety ESL są także tym elementem automatyzacji systemów sklepowych, który nie tylko ułatwia pracę ludzi, ale pozwala na uniknięcie błędów.

Rynek ESL w raportach

Podstawą techniczną elektronicznych etykiet półkowych jest moduł wyświetlacza, działający w technologii EPD (e-papier) lub LCD. Każda z tych technologii ma swoje zalety – wyświetlacze e-papierowe są bardzo energooszczędne, z tego względu, że prąd jest pobierany tylko w momencie aktualizacji treści. Zapewniają też doskonałą widoczność treści w warunkach bezpośredniego oświetlenia słonecznego. Wyświetlacze LCD natomiast umożliwiają bardziej atrakcyjną komunikację wizualną z klientem, ponieważ pozwalają na użycie kolorów i animacji.

Warto jednak w tym miejscu nadmienić, że według raportu z grudnia 2025 r. przedstawionego przez redakcję portalu Elektronika B2B, e-papier znajduje się na drugim miejscu w ocenie potencjału rynkowego poszczególnych technologii w jakich są tworzone wyświetlacze (redakcja przepytała na potrzeby raportu firmy z polskiej branży dostawców wyświetlaczy). Podczas gdy „OLED-y” zajęły pierwsze miejsce (79 proc. wskazań), to wyświetlacze EPD (e-papier) znajdują się na miejscu drugim (68 proc. wskazań), panele LCD natomiast uzyskały 41 proc. wskazań.  

Również technologia EPD wraz z OLED-ową znalazły się w badaniu przeprowadzonym na potrzeby przywołanego powyżej raportu na drugim miejscu w kategorii najważniejszych zjawisk pozytywnych dla rynku wyświetlaczy. Ankietowani najczęściej wskazywali w tym kontekście dostępność kompletnych rozwiązań, na które składają się: wyświetlacz, panel, kontroler (68 proc.), a następnie 63 proc. wskazań dotyczyło ex aequo  nowoczesnych interfejsów użytkownika (sterowanych dotykiem i gestami) i właśnie technologii OLED oraz EPD.

Tak czy inaczej etykiety ESL, bez względu na to, w jakiej technologii zostały stworzone, pozwalają na wprowadzanie zmian cen i informacji produktowych poprzez jedno kliknięcie, z tego względu, że są połączone ze scentralizowanym oprogramowaniem, które działa lokalnie lub w chmurze.

W ujęciu globalnym wartość rynku elektronicznych etykiet półkowych w 2025 r. szacowano na 2,2 mld dol., przy sprzedaży 335,9 mln sztuk. Według najnowszego raportu opublikowanego przez Global Market Insights rynek ten wzrośnie z 2,5 mld dol. w 2026 r. do 4,5 mld dol. w 2031 r., a następnie do 7,4 mld dol. przy sprzedaży 765,2 mln sztuk w 2035 r. Przewidywane średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) wynosi około 12,7 proc. w okresie prognozowania r. Analitycy tej firmy wskazują, że głównym motorem napędowym branży elektronicznych etykiet półkowych jest automatyzacja handlu detalicznego, która pomaga organizacjom łączyć systemy cenowe z systemami technologicznymi umożliwiającymi natychmiastową aktualizację cen

Ciekawych danych w kontekście ESL jeśli chodzi o polski rynek i duże sieci spożywcze dostarcza Portal Spożywczy. Według tego źródła we wrześniu 2025 r. Lidl miał w Polsce niemal tysiąc sklepów i w każdym z nich działały elektroniczne „cenówki”. Kolejna sieć z grupy liderów handlu spożywczego – Biedronka – mając w tamtym okresie ponad 3,8 tys. placówek, w takie rozwiązanie wyposażyła 2100 swoich sklepów. Również według Portalu Spożywczego 70 proc. placówek Auchan w Polsce także miało w tym czasie na swoim pokładzie etykiety ESL.

Regulacje prawne i wyższa świadomość konsumentów

Możliwość utrzymania zgodności regulacyjnej i transparentności – w 2026 roku to właśnie te aspekty, a nie sama technologia, decydują o realnej wartości etykiet ESL dla sklepów – twierdzą specjaliści. Wynika to z m.in. faktu, że sklepy muszą sprostać wymogom dyrektywy Omnibus (m.in. od 2023 r. obowiązkowi informowania o najniższej cenie z 30 dni), a od 17 lutego br. obowiązkowi oznaczania kraju pochodzenia świeżych owoców i warzyw – przypominają eksperci Exorigo-Upos.

Sieci handlowe muszą nie tylko aktualizować ceny, ale też regularnie uzupełniać informacje opisowe – zależne od dostawcy, partii czy sezonu. W praktyce oznacza to konieczność błyskawicznej i masowej aktualizacji danych, co jeszcze bardziej uwidacznia przewagę systemów ESL nad tradycyjnymi etykietami papierowymi – mówiMichał Odzioba, Business Development Manager w Exorigo-Upos/Aquila Dynamics.

Michał Odzioba przypomina, że centralne zarządzanie treścią etykiet pozwala sklepom błyskawicznie reagować na zmiany regulacyjne, minimalizować ryzyko błędów informacyjnych i utrzymywać spójność komunikacji we wszystkich placówkach. W praktyce etykieta cenowa staje się integralnym elementem infrastruktury prawnej sklepu, który zapewnia zgodność z przepisami i transparentność wobec klientów.