Ostatnie dwa lata były wyjątkowo ciężkie dla dostawców komputerów PC. Według Gartnera w 2023 r. globalny rynek wchłonął blisko 242 mln urządzeń, co oznacza spadek o 14,8 proc. ujęciu rocznym. Ostatni raz tak źle było w 2006 r., gdy sprzedano 230 mln urządzeń. Rynek sięgnął dna, a stało się tak z kilku powodów. Po pierwsze, mieliśmy do czynienia z brakiem innowacyjnych produktów. Po drugie, wciąż działał efekt nasycenia rynku sprzętem masowo kupowanym w czasie pandemii. I wreszcie po trzecie, na domiar złego, nastąpiło spowolnienie gospodarki, czemu towarzyszyła szybko rosnąca inflacja.

Na szczęście jednak, zdaniem analityków, nadchodzą lepsze czasy, co zwiastuje pierwszy kwartał bieżącego roku. Według Canalysa sprzedano w tym czasie na świecie 57,2 mln komputerów, zaś według IDC było to 59,8 mln. Warto podkreślić, że ten drugi wynik jest bardzo zbliżony do poziomu sprzedaży sprzed pandemii (w pierwszym kwartale 2019 r. producenci upłynnili 60,5 mln sztuk).

Palma pierwszeństwa w segmencie komputerów osobistych należy do Lenovo, kontrolującego około 24 proc. globalnego rynku. Producent utrzymuje silną pozycję zarówno wśród konsumentów, jak i odbiorców biznesowych. W ostatnich miesiącach najczęściej znajduje nabywców na komputery przenośne z procesorem Intel Core i5, które stanowią 2/3 sprzedaży laptopów tej marki. Jeśli chodzi o pamięć operacyjną dominują zaś konfiguracje z 16 GB (w ubiegłym kwartale około 70 proc. sprzedanych w Polsce laptopów Lenovo było wyposażonych w ten właśnie moduł).

– W kolejnych kwartałach spodziewamy się kontynuacji tego trendu, a także wzrostu popytu na laptopy wyposażone w 32 GB RAM. Choć, jak na razie, udział ten jest niewielki, bo w pierwszym kwartale 2024 roku wyniósł zaledwie około 2 procent – mówi Tomasz Szewczak, Commercial Notebooks 4P Manager w Lenovo.

Użytkownicy domowi najczęściej decydują się na laptopy z dyskiem o pojemności 512 GB. I choć „w poczekalni” znajdują się nośniki 1 TB, to wzrost cen pamięci flash może sprawiać, że zmiana warty nastąpi później niż się spodziewano. Warto dodać, że według TrendForce’a w pierwszym kwartale ceny notebooków skoczyły od 13 do 18 proc., przy czym w drugim kwartale mają wyhamować, zaś w trzecim znów przyśpieszyć ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na sprzęt.

Tymczasem klienci biznesowi zazwyczaj kupują laptopy z ekranem o przekątnej 15,6 cali, a w przypadku modeli klasy premium oraz midrange – z 14-calowymi ekranami. W tym roku na interesujący krok zdecydowało się Lenovo, które wycofuje się ze sprzedaży modeli 15,6-calowych na rzecz 16-calowych.

Biznesowe desktopy zaskoczyły

Komputery stacjonarne już od dawna przegrywają rywalizację z laptopami. Według IDC na świecie w pierwszym kwartale br. sprzedano 12,1 mln desktopów. Nie jest to wynik imponujący, ale wciąż mają one swoich wiernych użytkowników. Z ciekawą sytuacją mamy do czynienia na polskim rynku. Jak wynika z danych Contextu, liczba sprzedanych desktopów biznesowych w pierwszym kwartale 2024 r. wzrosła o 30 proc. w ujęciu rocznym.

– Liczba komputerów stacjonarnych kupowanych przez klientów biznesowych zmniejsza się z roku na rok. Ale dla wielu firm, z uwagi na wymaganą wydajność lub środowisko pracy, desktop jest nieodzownym rozwiązaniem. Spodziewamy się, że w bieżącym roku w Polsce do klientów biznesowych zostanie dostarczonych ponad 400 tys. tego typu komputerów – tłumaczy Sebastian Antkiewicz, CSG Senior Manager Poland & Czech Republic w Dell Technologies.

Przełamać niechęć do AI PC   

Zdaniem ekspertów firmy Canalys – autorów raportu „Now and next for AI-capable PCs” – wprowadzanie na rynek AI PC spotyka się z pewnymi oporami w świecie biznesu. Najwięcej kontrowersji wzbudzają kwestie związane z dostępem do danych. W tym kontekście promocja możliwości AI PC przypomina czasem stąpanie po bardzo cienkim lodzie. Nie bez przyczyny użytkownicy pytają, czy modele sztucznej inteligencji będą korzystały z ich danych zgodnie z zasadami etyki i bezpieczeństwa. Świeża historia dotycząca głosu Scarlett Johansson, który został bezprawnie użyty przez OpenIO, pokazuje, że tego rodzaju wątpliwości są zasadne.

Innym wyzwaniem jest ogólny brak zaufania użytkowników do rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji. Dotyczy to w takim samym stopniu producentów sprzętu, systemów operacyjnych czy oprogramowania. W związku z tym dostawcy powinni zagwarantować pełną przejrzystość oferowanych przez siebie rozwiązań na temat ich funkcji i możliwości. Budowanie zaufania wśród użytkowników musi uwzględniać kwestie prywatności na każdym etapie – począwszy od rozwoju produktu, aż po sposoby dostępu do danych użytkownika. Nie mniej istotne jest wdrażanie praktyk etycznych związanych ze sztuczną inteligencją, na przykład informowanie użytkowników o ich prawach do danych i sposobach przetwarzania cyfrowych zasobów.

Jednym z kluczy do sukcesu, czyli przełamania oporu użytkowników komputerów wobec sztucznej inteligencji, jest odpowiednia komunikacja. W praktyce oznacza to, że korporacyjny żargon powinny zastąpić zrozumiałe dla przeciętnego użytkownika komunikaty. Niezbędna jest również edukacja w zakresie technologii sztucznej inteligencji, modeli uczenia maszynowego i ochrony danych. Poza tym producenci nie mogą działać w pojedynkę, a jedynie współpraca pomiędzy nimi, rządami i organami regulacyjnymi umożliwia rozwój sztucznej inteligencji w środowisku konsumenckim, biznesowym oraz edukacyjnym.