Rodzinny biznes to nie rodzina
Dlaczego fraza „jesteśmy jak rodzina” w ogłoszeniu powinna zapalić czerwoną lampkę…
To nie była relacja biznesowa. To było toksyczne uwikłanie.
Jeśli zastanawiasz się, czy Twoje środowisko pracy to „zdrowy zespół” czy „toksyczna rodzina”, przeanalizuj poniższe sytuacje.
Reakcja na odejście
- Zdrowy zespół: „Szkoda, że odchodzisz, dziękujemy za wkład, zróbmy imprezę pożegnalną. Powodzenia!”
- Pułapka rodziny: Obrażanie się, ucinanie kontaktu, traktowanie odchodzącego jak persona non grata, hasła typu „po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiliśmy”.
Granice czasu prywatnego
- Zdrowy zespół: Szanujemy Twój czas. Nadgodziny są wyjątkiem, a nie regułą.
- Pułapka rodziny: „Rodzinie się nie odmawia”. Telefony w weekend, oczekiwanie dostępności 24/7 traktowane jako dowód zaangażowania.
Zatrudnianie i awanse
- Zdrowy zespół: Jasne kryteria kompetencyjne.
- Pułapka rodziny: Nepotyzm, awansowanie „swoich”, zatrudnianie znajomych prezesa bez weryfikacji kompetencji, niemożność zwolnienia kogoś, kto sobie nie radzi, ale jest „lubiany” lub dobrze umocowany w organizacji.
Komunikowanie trudnych tematów
- Zdrowy zespół: „Rozmawiamy o problemie, rozwiązaniach, nie oceniamy osoby”.
- Pułapka rodziny: Unikanie trudnych tematów, żeby „nie psuć atmosfery”, albo branie każdej uwagi personalnie. Ciche dni w biurze.
Finanse i wynagrodzenia
- Zdrowy zespół: Rynkowe stawki, jasny system premiowy.
- Pułapka rodziny: „Teraz jest ciężko, musimy zacisnąć pasa” (podczas gdy zarząd kupuje nowe auta), uznaniowość w premiach („dla tych, co są lojalni”).
Stosunek do błędów
- Zdrowy zespół: „Czego się nauczyliśmy? Jak poprawić proces?” (tak jak radzi np. Amy Edmondson).
- Pułapka rodziny: Szukanie winnego, emocjonalne wyrzuty, wypominanie błędów sprzed lat przy rodzinnym stole (czyli na zebraniu).
Jak to zmienić?
Jeśli zdiagnozowałeś, że tkwisz w niezdrowym układzie, nie musisz od razu rzucać wypowiedzeniem. Czasem da się uzdrowić relację, ale wymaga to zmiany Twojej postawy. Musisz dorosnąć z roli Dziecka do roli Partnera. W tym celu, po pierwsze, uświadom sobie, że Twoja praca to kontrakt. Sprzedajesz swoje kompetencje i czas za pieniądze i rozwój. To nie jest Twoja rodzina. Twoja rodzina czeka na Ciebie w domu. To mentalne rozdzielenie jest istotne, by przestać reagować emocjonalnie. Po drugie zacznij używać języka biznesowego. Gdy słyszysz argument emocjonalny („robimy to dla dobra nas wszystkich”), pytaj o konkrety: „Jaki jest cel biznesowy tego działania? Jaki jest ROI? Jakie są priorytety?”. Sprowadzaj dyskusję na ziemię. Po trzecie, stawiaj granice. Wybierz jeden obszar, np. brak telefonów po 18:00 lub odmowę wykonania zadania, które nie należy do Ciebie (a które robiłeś „z grzeczności”). Zrób to uprzejmie, ale stanowczo. Obserwuj reakcję. Jeśli wywoła to furię lub szantaż, masz jasną odpowiedź co do przyszłości w tym miejscu.
Jeśli firma zaakceptuje Twoje nowe, profesjonalne granice, gratuluję! Właśnie zmieniasz kulturę organizacji. Jeśli jednak opór jest zbyt silny, a Ty słyszysz, że „się zmieniłeś i nie pasujesz już do nas” to nie zastanawiaj się i zacznij dyskretnie budować strategię wyjścia.
Wiem, że to trudne. Wiem, że boisz się bycia ocenionym jako „zimny profesjonalista”. Jednak stawka jest wysoka. Jeśli nic nie zmienisz, po 40-tce będziesz coraz bardziej sfrustrowany. Będziesz menedżerem, który ma tytuł Dyrektora, ale sprawczość stażysty, który boi się gniewu „taty-szefa”. To prosta droga do wypalenia i zgorzknienia.
Jeśli zaś odważysz się zdefiniować te relacje na nowo, to: zyskasz szacunek (paradoksalnie, ludzie – nawet toksyczni szefowie – zaczynają szanować tych, którzy mają kręgosłup); odzyskasz energię i przestaniesz „mielić” w głowie firmowe dramaty po godzinach; staniesz się partnerem biznesowym, który rozmawia o wynikach, strategii i pieniądzach bez poczucia winy. Przejście z roli „lojalnego członka rodziny” do roli „świadomego eksperta” to jeden z najważniejszych momentów zawodowej dojrzałości.
Sławomir Janczewski Autor jest konsultantem biznesu i przyszłym psychologiem organizacji.
Podobne artykuły
Od zwolnienia do cyberprzestępczości: nowy front walki o talenty
Cyberprzestępcy poszukują ludzi do pracy, a prowadzony przez nich proces rekrutacji coraz bardziej przypomina legalne procesy HR.
