Nisza, której znaczenie będzie rosnąć

Wymienione zalety rozwiązań do sprzętowego zarządzania infrastrukturą dopełnia szybki zwrot z inwestycji, polegający na skróceniu średniego czasu naprawy (gdy każda godzina przestoju więcej to poważne straty) oraz wyeliminowaniu kosztów i czasu związanych z przemieszczaniem się osób zarządzających do zdalnych lokalizacji.

Oparte na sprzęcie zarządzanie zdalne nie zyskało jeszcze takiej popularności, na jaką zasługuje. Jednakże, choć jest postrzegane jako rozwiązanie niszowe, będzie zyskiwać na znaczeniu. Wynika to z faktu, że programowe systemy zarządzania w paśmie stają się coraz bardziej podatne na ataki, a ogromna ilość danych pozyskiwanych do dokładnej analizy infrastruktury może zagrażać jej wydajności.

Trend wzrostowy dla tej branży potwierdzają analitycy rynkowi. W najnowszym raporcie „IT Management: KVM Switches & Serial Console Servers” firma Dell’Oro Group przewiduje, że przychody z przełączników KVM i serwerów konsoli szeregowej będą w latach 2021–2026 rosły w rocznym tempie wynoszącym 5 proc. Dzięki temu sprzedaż na koniec okresu prognozy ma przekroczyć 1 mld dol. Pomimo ograniczeń w łańcuchu dostaw i niepewności makroekonomicznej prognozy rynkowe są dobre, na co wpływ mają długofalowa, wzmocniona przez Covid-19 transformacja cyfrowa, a także pojawienie się przetwarzania brzegowego.

Popularyzacji pracy hybrydowej, 5G oraz przetwarzania brzegowego towarzyszy rozwój infrastruktury obliczeniowej i sieciowej. Zdaniem Dell’Oro wdrażające tę infrastrukturę przedsiębiorstwa i operatorzy centrów danych zwiększają swoje potrzeby w zakresie monitorowania i zarządzania, a funkcje zdalnego dostępu, automatyzacji i bezpieczeństwa stają się dla nich jeszcze bardziej krytyczne.

Zdaniem specjalisty

Michał Kulesza, Business Development Manager, Aten  

Istnieje co najmniej kilka powodów, dla których sprzęt do zdalnego zarządzania infrastrukturą IT ma przewagę nad oprogramowaniem. Po pierwsze sprzętowy dostęp to bezpieczeństwo, którego software nie jest w stanie zagwarantować. Przełączniki KVM eliminują możliwość zainfekowania systemu złośliwym oprogramowaniem, a dzięki oddzielaniu od sieci operacyjnej i szyfrowanemu połączeniu między operatorem a urządzeniem znacznie zmniejszają możliwość wycieku danych. Dodatkowo administrator takiego urządzenia ma wgląd do rejestru zdarzeń, które zapisują aktywność, a wraz z dodatkowym systemem rejestracji sesji może podglądać i nagrywać takie sesje na żywo. Oprócz bezpieczeństwa, urządzenia over IP gwarantują niezawodność przy pomocy chociażby redundancji połączenia czy zasilania. Ważna jest też elastyczność, której żaden software nie posiada. Przełącznik można podłączyć do dowolnej maszyny, co eliminuje potrzebę posiadania jednolitego środowiska. To pozwala na dostęp już na poziomie BIOS-u, czego popularne oprogramowanie nie gwarantuje – jeżeli nie uruchomi się OS-a, dostęp nie będzie możliwy. Przy użyciu KVM oraz PDU administrator nie tylko ma kontrolę nad urządzeniem, ale także jego zasilaniem.

  
Krzysztof Krawczyk, IT Solutions Sales Manager Eastern Europe, Vertiv  

Rozwiązania programowe sprawdzają się dobrze, gdy wszystko działa prawidłowo. Sytuacja komplikuje się, gdy serwer lub router zawiesi się albo przestanie odpowiadać na próby połączenia z wykorzystaniem oprogramowania. W takiej sytuacji są dostępne trzy opcje: osobista wizyta w serwerowni, prośba o asystę osoby niedoświadczonej lub postronnej albo rozwiązanie sprzętowe. Niektóre opcje zdalnego dostępu są możliwe tylko przy pomocy sprzętowego rozwiązania Out-of-Band, na przykład dostęp do BIOS/UEFI albo do opcji czy procesu bootowania. Na tym poziomie usługi programowe jeszcze nie działają. Czasami prosty błąd, chociażby niepoprawnie ustawiona bramka na zewnątrz, serwer DNS albo przypadkowa reguła firewalla, mogą całkowicie zablokować klasyczny dostęp. Także w takich sytuacjach niezastąpione są rozwiązania sprzętowe. Na koniec dnia trzeba policzyć, jakie straty generuje dłuższy przestój. Jeśli zamiast paru godzin braku usługi biznesowej można ją przywrócić w pół godziny, to przekłada się to na realne pieniądze, które mogą być ułamkiem inwestycji w rozwiązanie Out-of-Band Management.