Polski rynek zamówień publicznych wystrzelił o ponad 200 proc.

W 2025 r. rynek zamówień publicznych ICT odnotował bezprecedensowy wzrost. Zakupy komputerów (desktopy PC, AiO, notebooki) zwiększyły się aż o 321 proc. rok do roku w ujęciu ilościowym. Całkowity wolumen rynku (wszystkie statusy postępowań) osiągnął ok. 1,48 mln urządzeń, o 211 proc. więcej niż w rok wcześniej. W samym IV kw. 2025 r. liczba nowych postępowań wzrosła o 19 proc. r/r, a średnia wielkość przetargu wyniosła 63 urządzenia (+55 proc. r/r).

Skok inwestycji publicznych stanowił istotny impuls dla całego rynku ICT w kraju. Jednak wzrost nie był równomierny. Mianowicie zamówienia na notebooki i urządzenia mobilne były w dużej mierze napędzane przez projekty centralne, finansowane z Krajowego Planu Odbudowy. Po ich wyłączeniu wzrost w 2025 r. wyniósł jedynie 36 proc. (wolumeny PC/AiO/notebooki). Sprzedaż była więc w dużej mierze skoncentrowana w rękach ograniczonej liczby wykonawców, obsługujących duże, ogólnokrajowe zamówienia, takie jak „Cyfrowy Uczeń” (735 tys. laptopów i tabletów za 1,73 mld zł) czy przetargi na szkolne pracownie STEM (ponad 0,5 mld zł) i laboratoria AI (1,8 mld zł).

Co do kupowanego sprzętu, to dominowały urządzenia mobilne. Blisko 80 proc. zamawianych komputerów stanowiły notebooki. Sugeruje to, iż urzędy zmieniają model pracy. Przesiadają się na przenośny sprzęt, odchodząc od biurek ze stacjonarnymi PC. Z kolei dołek na drukarkach (-38 proc. r/r) wskazuje na rosnącą rolę cyfrowego obiegu dokumentów.

Zakupy w sektorze public w 2025 r. zdominowała administracja centralna (62 proc. wolumenu) i szkolnictwo wyższe (27 proc.) Takie udziały też są związane z KPO. Co ciekawe, dane wskazują na przyspieszoną cyfryzację ochrony zdrowia, która trzycyfrowo zwiększyła zakupy w ujęciu ilościowym (+156 proc. r/r). Sporo więcej sprzętu zamówiły też samorządy (+64 proc.).

Jednocześnie eksperci w raporcie wskazują na problemy, z jakimi zmaga się rynek zamówień publicznych. Mianowicie dla wykonawców największym wyzwaniem jest niedopasowanie procedur do aktualnego tempa zmian na rynku ICT. Rosnące ceny i wahania w dostępności sprzętu powodują, że ciągnące się długo przetargi są niedopasowane do sytuacji na rynku zanim się zakończą. Nierzadko prowadzi to do cięcia inwestycji czy unieważnienia postępowania.

Branża postuluje, by podmioty publiczne przyspieszyły procedury i nie odkładały zakupów, bo zwłoka może oznaczać wyższe koszty. Eksperci postulują przy tym odejście od oceniania ofert wyłącznie przez pryzmat ceny zakupu. Większe znaczenie ich zdaniem powinny mieć kryteria pozacenowe, takie jak całkowite koszty użytkowania (TCO) i cyberbezpieczeństwo. Pojawił się też postulat, by pilne zakupy związane z cyberbezpieczeństwem wyłączyć z wymogów prawa zamówień publicznych. Wobec zmienności rynku konieczna jest też większa elastyczność procedur zakupowych i przyspieszenie procedur odwoławczych. Specjaliści związku radzą też, by zwiększyć dostęp MŚP do zamówień publicznych, gdyż koncentracja rynku ogranicza konkurencję i różnorodność oferowanych rozwiązań.

————–

Opracowanie Cyfrowej Polski powstało na podstawie szacunkowych danych dostarczonych przez Urząd Zamówień Publicznych oraz firmę MDP Polska.

Wzrosty wolumenu zamówień publicznych w wybranych kategoriach sprzętowych w 2025 roku

Tablety257%
Notebooki147%
Komputery AiO121%
Komputery PC (stacjonarne)97%
Pamięci masowe61%
Monitory61%
Serwery33%
Urządzenia drukujące-38%

Najwięksi dostawcy PC i notebooków w zamówieniach publicznych


Cały rok 2025
HPok. 28%
Lenovook. 25%
Dellok. 19%



IV kw. 2025 r
Lenovo33%
Dell26%
HP18%

Sprzęt komputerowy w zamówieniach publicznych w 2025 r. (% wolumenu)

Notebooki79%
Stacjonarne PC15%
Komputery AiO6%

Źródło: Związek Cyfrowa Polska, raport „Jak administracja kupuje technologie?”.


Nowy cykl wydatków na cyberbezpieczeństwo jest napędzany przez AI i regulacje

W I kw. 2026 r. wydatki na oprogramowanie cyberbezpieczeństwa zwiększyły się o 1,4 proc. rok do roku – ustalił Context. To spora zmiana dynamiki wobec I kw. 2025 r., gdy przychody z oprogramowania cyberbezpieczeństwa wzrosły o prawie 20 proc.

Jak zauważają analitycy, fakt, iż rynek w ogóle rósł w porównaniu z tą bazą, sugeruje, że popyt jest bardziej odporny, niż wskazują na to liczby.

Przy czym wydatki na sprzęt do cyberbezpieczeństwa nadal topniały. W I kw. 2026 r. skurczyły się o 5,7 proc. Wynikało to z tego, że organizacje priorytetowo traktowały architekturę bezpieczeństwa definiowaną programowo.

Context przewiduje, że ta rozbieżność utrzyma się, a sprzęt stanie się coraz bardziej wyspecjalizowanym segmentem, skoncentrowanym na suwerennej infrastrukturze, ochronie systemów przemysłowych i środowiskach specyficznych dla zgodności.

Jednocześnie eksperci odnotowują zmianę w podejściu europejskich organizacji do wydatków na cyberbezpieczeństwo. Mianowicie zaczynają one inwestować w zabezpieczenie agentów AI. Nakłady na ochronę tożsamości w systemach autonomicznych – działających bez bezpośredniego nadzoru człowieka – stają się głównym motorem inwestycji. Jest to jeden z najszybciej rosnących obszarów w tym roku.

Kolejny czynnik zwiększający inwestycje to presja regulacyjna. Oczekuje się, że NIS2, DORA oraz AI Act będą generować znaczne wydatki związane z zapewnieniem zgodności w drugiej połowie 2026 roku.

Context zaznacza przy tym, iż nowy cykl inwestycyjny zasadniczo różni się od poprzedniego. Mianowicie poprzednie fale wydatków na cyberbezpieczeństwo były w dużej mierze reaktywne, wywoływane naruszeniami ochrony lub wymianą sprzętu. Obecny cykl kształtują strukturalne zmiany w sposobie funkcjonowania organizacji – twierdzi Context.

Wzrost wydatków na cyberbezpieczeństwo w Europie (rok do roku)

I kw. 2025 r.20%
I kw. 2026 r.1,4%

Źródło: Context


Widoczność IT spadła z powodu AI

Całkowita widoczność IT spadła do 36 proc. w 2026 r., w porównaniu z 43 proc. w 2025 r. – według globalnych danych Flexery.

Głównym powodem jest ekspansja sztucznej inteligencji, wprowadzanej do i tak już złożonych środowisk. Zwiększa ona wyzwania związane zarówno z kosztami, jak i widocznością. Potwierdzają to dane, iż tylko 31 proc. organizacji deklaruje widoczność oprogramowania AI. Jednocześnie śledzenie lub wdrażanie aplikacji AI badani wskazują jako największe wyzwanie dla organizacji (84 proc. wskazań). Tym samym, choć widoczność środowisk lokalnych, SaaS i chmurowych stale się poprawia, ograniczona widoczność AI jest nowym wyzwaniem dla zespołów ITAM (zarządzanie zasobami IT).

Zdaniem ekspertów, widoczność nie jest już problemem narzędzi, lecz zakresu. W miarę jak organizacje skalują inicjatywy związane ze sztuczną inteligencją, coraz bardziej potrzebują ujednoliconej widoczności obejmującej oprogramowanie, chmurę i sztuczną inteligencję, aby kontrolować wydatki i ograniczać ryzyko.

Jednocześnie badanie wskazuje, iż zakres ITAM się rozszerza. Już 75 proc. zarządza licencjami oprogramowania w chmurze, 64 proc. licencjami SaaS, a 51 proc. wspiera widoczność wydatków na AI.

Czy masz odpowiednią widoczność następujących środowisk IT w swoich zasobach?


20252026
Urządzenia on-premise76%74%
Oprogramowanie lokalne75%78%
Instancje chmurowe63%74%
SaaS50%66%
Licencje wdrożone w chmurze (BYOL)27%43%
Oprogramowanie AIbd31%

Źródło: raport Flexera „2026 State of ITAM”


Firmy szukają pomocy dostawców zarządzanych usług druku (MPS) w przejściu na chmurę

Już 78 proc. organizacji korzysta obecnie z zarządzania drukiem w chmurze. W tym w szerokim zakresie 35 proc., a częściowo 43 proc. Kolejne 16 proc. aktywnie je analizuje, co podkreśla skalę możliwości dla dostawców, którzy potrafią sprostać wymaganiom w zakresie kosztów, kontroli i bezpieczeństwa – twierdzi Quocirca.

Organizacje coraz częściej dostrzegają bowiem korzyści z zarządzania drukiem w chmurze, jak zmniejszenie obciążenia zespołów IT i obniżenia kosztów związanych z zasilaniem, konserwacją i serwerami lokalnymi.

Z drugiej strony niemałe są obawy klientów o bezpieczeństwo i niezawodność usług. Wskazuje to na potrzebę lepszej edukacji użytkowników.

Obawy klientów dotyczące zarządzania drukiem w chmurze:
34% twierdzi, że bezpieczeństwo danych jest najważniejszym problemem
25% obawia się o niezawodność i dostępność usług chmurowych
22% obawia się o zapewnienie spójnego drukowania w ramach floty wielu dostawców.

Przy czym MŚP najbardziej obawiają się o wydajność (28%), a duże przedsiębiorstwa – o suwerenność danych (20%).

Vendorzy coraz częściej pozycjonują druk w chmurze jako część platformy obiegu dokumentów. Odzwierciedla to zapotrzebowanie klientów na połączone środowiska drukowania i skanowania oraz rosnące inwestycje w chmurowe przechwytywanie dokumentów.

77% organizacji spodziewa się wzrostu adopcji rozwiązań chmurowych, w tym 35% przewiduje znaczny wzrost.
66% spodziewa się zwiększenia wolumenu skanowania przez urządzenia wielofunkcyjne.
78% zwiększa wysiłki na rzecz digitalizacji, a 88% uważa, że ​​będzie ona miała kluczowe znaczenie w ich organizacji do 2027 r.

Raport pokazuje, że firmy częściej szukają pomocy dostawców zarządzanych usług druku (MPS) w przejściu na chmurę. Już 40 proc. klientów MPS twierdzi, że wsparcie migracji do chmury jest bardzo ważnym czynnikiem przy wyborze dostawcy (w porównaniu z 30 proc. w 2024 r.). Natomiast 42 proc. zapewnia, że ich partner MPS bardzo skutecznie wspierał migrację do chmury.

Z raportu wynika, że klienci oczekują elastyczności i wydajności chmury, ale jednocześnie gwarancji bezpieczeństwa od dostawców, jak również suwerenności i niezawodności zarządzania drukiem w chmurze.

Według ekspertów sukces odniosą dostawcy, którzy zapewnią przejrzystość, dostarczając jasne architektury, plany działania i wartość, jednocześnie umożliwiając klientom budowanie zintegrowanych ekosystemów dokumentów gotowych na AI.

Źródło: raport Quocirca „Cloud Print Services Vendor Landscape 2026”.


Pamięci będą drożeć co najmniej do II poł. 2027 roku

Ceny kontraktowe na serwerową pamięć DRAM będą nadal iść w górę co kwartał, aż do drugiej połowy 2027 roku – przewiduje TrendForce. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że tempo wzrostu prawdopodobnie spadnie w porównaniu z pierwszym półroczem 2026, gdy stawki szły w górę w zawrotnym tempie. Otóż ceny konwencjonalnych pamięci DRAM zwiększyły się przeciętnie o 93-98 proc. w I kw. 2026 r. wobec IV kw. 2025 r., a następnie o kolejne 58-63 proc. w II kw. 2026 r. W III kw. 2026 r. ceny kontraktowe pamięci DRAM do serwerów zwiększą się już „tylko” o 13-18 proc. kwartał do kwartału – spodziewa się TrendForce.

Jednak podwyżki jeszcze przez dłuższy czas nie zatrzymają się, gdyż podaż nadal nie będzie nadążać za popytem. TrendForce szacuje, iż w 2027 roku całkowita podaż pamięci RDIMM zwiększy się jedynie o 15–20 proc. rok do roku. To sporo mniej, niż prognozowany wzrost dostaw procesorów serwerowych. W rezultacie nawet nabywcy, którzy zapewnili już sobie wystarczającą podaż na drugą połowę 2026 roku, nadal mają silną motywację do gromadzenia zapasów. Zanosi się więc na to, że na III kw. br. podwyżki się nie skończą.

Wprawdzie najwięksi dostawcy pamięci uruchomili już plany rozwoju, aby sprostać zapotrzebowaniu na DRAM w średnim i długim terminie, jednak harmonogramy budowy, instalacji sprzętu i przygotowania surowców opóźnią znaczące zwiększenie produkcji DRAM do drugiej połowy 2027 roku – uważa TrendForce. Spodziewa się, że znaczący wkład nowych mocy w produkcję pojawi się dopiero w 2028 roku.

Ponadto, jak zauważa, produkcja HBM wymaga znacznie większego nakładu na płytki półprzewodnikowe niż konwencjonalna pamięć DRAM. Przy tym prognoza zakłada, że globalne dostawy serwerów przyspieszą w 2027 r. wobec 2026 r., gdy spodziewany jest wzrost o 17 proc. Przy tym zwiększenie pojemności HBM na serwer AI i wdrożenie nowych standardów pamięci, takich jak SOCAMM, znacząco zwiększy ilość pamięci na serwer, co przełoży się wzrost zapotrzebowania na DRAM.

Źródło: TrendForce