Wszystko wskazuje na to, że bieżący rok w branży nowych technologii zdominują dwa tematy: sztuczna inteligencja oraz niedobór komponentów. Przy czym oba zjawiska są ze sobą ściśle powiązane. Ogromne zamówienia ze strony hiperskalerów na pamięci NAND i DRAM sprawiają, że zaczyna ich brakować na potrzeby producentów komputerów i smartfonów. Dostawcy półprzewodników, maksymalizując zyski poprzez obsługę kontraktów z gigantami sektora AI, drastycznie podnieśli ceny, wprowadzając spory chaos na rynku konsumenckim. Skutki tego zjawiska z pewnością odczują nie tylko nabywcy komputerów i smartfonów. Niestety, taka sytuacja może potrwać nawet dwa lata.

Jak wynika z raportu MIT, w 2025 r. aż 95 proc. pilotażowych projektów AI w firmach zakończyło się fiaskiem. Mimo to menedżerowie wyższego szczebla nadal wierzą w sztuczną inteligencję i zamierzają w nią dalej inwestować. Czy wyciągną wnioski z nieudanych pilotaży? Zdaniem części ekspertów bieżący rok powinien być pod tym względem lepszy od swojego poprzednika, a sztuczna inteligencja przestanie być wyłącznie hasłem marketingowym i wejdzie w fazę rzeczywistych wdrożeń. Kluczową zmianą ma być zwrot w stronę lokalnych implementacji – na komputerach PC wyposażonych w akceleratory AI, stacjach roboczych oraz na brzegu sieci. To otwiera przed partnerami kanałowymi zupełnie nowe pole do popisu: począwszy od projektów proof of concept, poprzez integrację, aż po dopasowanie rozwiązań do specyfiki konkretnych branż.

Czerwone światło dla AI?

Transformacja dotyka wszystkich segmentów rynku IT. W obszarze zarządzania urządzeniami następuje przejście od prostej kontroli do kompleksowej obsługi, gdzie komfort pracy użytkownika staje się strategicznym elementem produktywności. Sektor druku koncentruje się na zrównoważonym rozwoju i bezpieczeństwie, podczas gdy rozwiązania sieciowe przechodzą z myślenia sprzętowego na podejście platformowe. Wszystko to dzieje się w kontekście rosnącego znaczenia pracy hybrydowej – aż 80 proc. pracowników zdalnych oczekuje, że ten model zostanie z nimi na stałe.

Jednym z priorytetów będzie bezpieczeństwo. W dobie narastających cyberzagrożeń, a także postępującej adaptacji AI, ochrona danych stanie się coraz trudniejsza. Niewykluczone, że 2026 r. może być momentem, w którym wiele firm powie „stop” dla bezkrytycznego korzystania z publicznych narzędzi AI. Chaos wprowadzony przez dostawców platform zacznie podlegać kontroli, a regulaminy pracy zostaną rozbudowane o zakazy przetwarzania wrażliwych danych przez zewnętrzne modele językowe. Firmy dysponujące odpowiednimi budżetami, zbudują wewnętrzne portale AI w oparciu o własny sprzęt i wiedzę.

Rozwój kompetencji i zasobów

Poważnym wyzwaniem pozostają kompetencje i zasoby. W 2026 r. zyskają partnerzy, którzy inwestują w rozwój i specjalizację, poszerzą portfolio i rozwiną umiejętności w kluczowych obszarach: AI, cyberbezpieczeństwa, efektywności energetycznej czy zarządzania infrastrukturą hybrydową. Presja cenowa i inflacja wymuszają elastyczność, ale jednocześnie klienci oczekują nie tylko konkurencyjnych cen, ale przede wszystkim kompleksowego wsparcia we wdrażaniu złożonych technologii.

Nadchodzący rok przyniesie także istotne zmiany regulacyjne. Wdrożenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) – niezależnie od krytycznej jego oceny przez przedsiębiorców – przyspieszy digitalizację dokumentów i integrację systemów, zwiększając znaczenie rozwiązań chmurowych i bezpieczeństwa danych. To kolejny impuls do transformacji, który zmieni sposób pracy wielu firm oraz instytucji.

W warunkach deficytu komponentów, rewolucji AI, zmian regulacyjnych i rosnących oczekiwań w zakresie bezpieczeństwa, sukces osiągną organizacje i partnerzy, którzy umiejętnie połączą innowacyjność z pragmatyzmem, oferując nie tylko produkty, ale kompletne, przemyślane rozwiązania dostosowane do nowych realiów rynkowych.