Polski smart home nadrabia dystans do świata
Zdaniem analityków wzrost na polskim rynku smart home powinien być w najbliższych latach szybszy niż ten globalny.
Rośnie świadomość korzyści związanych ze smart home.
Przychody na polskim rynku smart home w 2024 r. mają osiągnąć poziom 538,6 mln dol., co oznaczałoby wzrost o 19,7 proc. rok do roku – wynika z danych Statista. Co istotne, eksperci spodziewają się dalszego dwucyfrowego wzrostu w kolejnych latach, przeciętnie o 13,24 proc. rocznie w okresie 2024–2028. Jeśli analitycy mają rację, to wartość sprzedaży na polskim rynku inteligentnego domu powiększy się w ciągu 4 lat o kolejne około 1,3 mld zł, do poziomu 3,55 mld zł. W tym czasie krajowa „penetracja” rozwiązań smart home ma wzrosnąć dwukrotnie, do 28,4 proc. gospodarstw domowych w 2028 r. – przewiduje Statista.
– Zainteresowanie rozwiązaniami smart home rośnie z miesiąca na miesiąc. Sprzyja temu kilka czynników. Po pierwsze, cały segment smart przestaje być dla konsumentów czymś obcym. Obserwują, jak takie rozwiązania sprawdzają się u znajomych czy rodziny i na tej podstawie podejmują decyzję o zakupie podobnych produktów dla siebie. Po drugie, urządzenia smart stają się coraz łatwiejsze w montażu i konfiguracji, a także bardziej przystępne cenowo – mówi Iwo Ostalski, Marketing Manager TP-Link.
Do tego dochodzi czysto ludzkie pragnienie wygody w korzystaniu z domowych sprzętów, jak też poprawy bezpieczeństwa. Co istotne, wśród konsumentów rośnie świadomość korzyści związanych ze smart home, jak i dostępność urządzeń, czemu sprzyja konkurencja cenowa. Coraz większego znaczenia w dalszym rozwoju tego segmentu rynku odgrywa również to, że użytkownicy zwracają uwagę na efektywność energetyczną.
– Wraz ze świadomością ekologiczną rośnie nacisk na funkcje oszczędzania energii i zrównoważony rozwój. Inteligentny dom to nie tylko komfort, ale i ograniczenie kosztów. Oszczędzając zasoby i pieniądze, użytkownicy pozytywnie wpływają zarówno na środowisko, jak i swoje portfele – zauważa Adam Figaj, Product Manager marki Tesla w Konsorcjum FEN.
Aspekt zmniejszenia kosztów jest o tyle istotny, że w ubiegłorocznym badaniu EY przeprowadzonym w kilku rozwiniętych krajach prawie połowa (48 proc.) ankietowanych konsumentów twierdziła, że negatywne otoczenie ekonomiczne sprawiło, iż są mniej skłonni do wdrażania nowych technologii dla domu.
Wzrostowi smart home w kraju sprzyja też rozwijająca się infrastruktura szybkiego internetu. W ramach środków z programu Polska Cyfrowa na lata 2014–2020 do końca 2023 r. dostęp do szerokopasmowej sieci uzyskało ponad 2 mln gospodarstw domowych. W ubiegłym roku ogłoszono konkursy na inwestycje dofinansowane kwotą ponad 7 mld zł z programów FERC (Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy) i KPO na lata 2021–2027. Celem jest objęcie ponad 1,7 mln gospodarstw domowych szybką siecią (minimum 300 Mb/s). Ponadto duże inwestycje realizują najwięksi prywatni operatorzy.
Zdaniem IDC po słabszym 2023 r. globalnie rynek smart home powróci do wzrostu w 2024 r., który potrwa co najmniej do 2027 – średnio ma wynieść 6,2 proc. rocznie (prognoza z ub.r.), pod względem ilości sprzedanych urządzeń, osiągając liczbę 1,1 mld szt. za 3 lata. Największej dynamiki można spodziewać się w przypadku inteligentnego oświetlenia (średnio +13,6 proc. co roku) oraz urządzeń do monitoringu i bezpieczeństwa (+7,1 proc.). Najniższy wzrost przewidziano dla sprzętu sieciowego do rozrywki wideo (+2,4 proc.).
– Nieustannie największym zainteresowaniem cieszą się urządzenia do monitoringu. Stale rośnie popyt także na elementy inteligentnego oświetlenia, które ułatwia codzienne funkcjonowanie, a jednocześnie potrafi być naprawdę bardzo widowiskowe. Przewidujemy, że ten trend utrzyma się przez najbliższych kilka lat – mówi Iwo Ostalski.
W ostatnich latach wpływ na popyt na rozwiązania smart home w Polsce miały również zawirowania cenowe na rynku surowców i paliw.
– Na przykład, gdy pojawiło się widmo niedoboru węgla i gazu, a co za tym idzie wzrost cen tych surowców, wystrzeliła w górę sprzedaż rozwiązań do inteligentnego sterowania ogrzewaniem – zauważa Marek Nawrocki, Product Manager Hama. Obecnie, jak dodaje, niemiecki producent z roku na rok sprzedaje coraz więcej produktów smart home, choć jest to wzrost umiarkowany, bo kilkuprocentowy.
Z kolei według badania Oferteo, przeprowadzonego w 2022 r. wśród osób, które w 2021 r. budowały dom, 33 proc. chciałoby wdrożyć systemy oświetlenia, 31 proc. zawory i zraszacze ogrodowe, a 28 proc. – alarmy i sterowanie ogrzewaniem. W sumie około jedna trzecia pytanych twierdziła, że zdecydowała się na instalację takiego czy innego rozwiązania smart home, przy czym odsetek ten nie zmienia się od 3 lat. Głównym powodem była potrzeba zwiększenia komfortu (ponad 80 proc. odpowiedzi). Zwraca uwagę wysoki poziom satysfakcji z wdrożeń – 65 proc. pytanych było w pełni zadowolonych z zakupionych urządzeń smart home, a 17 proc. częściowo – wynika z danych Oferteo.
Integracja urządzeń pomoże zakupom
Według IDC ubiegłoroczne spowolnienie rynku wynikało częściowo z powodu braku znaczących aktualizacji między jedną generacją urządzeń a następną. Nadal jednym z największych „hamulcowych” we wzroście sprzedaży pozostaje niekompatybilność urządzeń działających na różnych platformach, co utrudnia ich integrację, tym samym zniechęcając potencjalnych użytkowników.
– Z pewnością dużą zmianą i ułatwieniem będzie szerokie wprowadzenie standardu Matter, który pozwoli na integrację urządzeń różnych producentów – uważa Marek Nawrocki.
Matter, opierając się na protokole internetowym (IP), ma umożliwić łączenie urządzeń różnych platform i producentów oraz bezproblemową komunikację pomiędzy inteligentnymi sprzętami domowymi, aplikacjami mobilnymi oraz usługami w chmurze. Promuje go organizacja Connectivity Standards Alliance (CSA), według której jeden protokół do łączenia ze sobą urządzeń i systemów sprawi, że rozwiązania smart home będą bezpieczne, niezawodne i bezproblemowe w użyciu. Matter zdefiniuje także zestaw technologii sieciowych opartych na protokole IP do celów certyfikacji urządzeń. Niemniej, bardzo istotnym problemem są również kwestie bezpieczeństwa.
– Utrzymują się obawy dotyczące prywatności i bezpieczeństwa danych, co zniechęca niektórych potencjalnych użytkowników do akceptacji rozwiązań inteligentnego domu – zauważa Adam Figaj.
Zdaniem integratora
Henryk Guzik, właściciel, Guzik Systemy Informatyczne Zapytania dotyczące smart home, jakie otrzymujemy, dotyczą w zasadzie wyłącznie nowych inwestycji albo generalnego remontu domu lub mieszkania. Często zapytanie wychodzi od projektanta wnętrz, który wcześniej ustala z właścicielem albo inwestorem, czy jest on zainteresowany smart home, a następnie zwraca się do nas w sprawie oferty. Zajmujemy się w takich projektach infrastrukturą sieciową i sprzętem IT, natomiast inne elementy, takie jak część związaną z instalacją elektryczną, realizuje wyspecjalizowana firma. Oczywiście robimy to we wzajemnej kooperacji, ustalając uprzednio potrzeby właściciela nieruchomości. Moim zdaniem integratorowi IT trudno jest zrealizować samodzielnie projekt smart home bez współpracy z innymi firmami, gdyż całość to nie tylko IT, ale też oświetlenie, ogrzewanie czy klimatyzacja. Zatem każdym aspektem, aby klient był zadowolony, powinien zająć się dedykowany specjalista.
Podobne artykuły
Prognozy Channel Masterów: między deficytem półprzewodników a rewolucją AI
Niedobór chipów, kolejne pilotaże AI i nowe regulacje będą w 2026 roku wielkim testem dojrzałości dla firm technologicznych.
Channel Master 2026: mistrzowie ekosystemu partnerskiego!
Po raz pierwszy w historii producenci, którzy konsekwentnie wspierają rozwój polskiego ekosystemu partnerskiego, otrzymali złote certyfikaty Channel Master!
Wszystkie zalety Wi-Fi 7 w przystępnej cenie
Urządzenia stworzonej przez TP-Link marki Mercusys pozwalają w pełni korzystać z zalet Wi-Fi 7 czy 5G w domowych sieciach. Co istotne, marka pod względem technologii nie odbiega od największych światowych graczy, zapewniając przy tym polskim użytkownikom wysoki poziom serwisu i obsługi.
