Rynek drukarek w Polsce, po korekcie z ubiegłego roku, wraca na ścieżkę wzrostu. Co prawda do szczytu z 2023 r. (ówczesna wartość obrotu sięgnęła poziomu prawie 600 mln zł) wciąż zabraknie około 10 proc., ale w porównaniu do roku 2019 rynek będzie mniej więcej o połowę większy. Jednocześnie zanotowaliśmy rekordową pierwszą połowę roku pod względem wolumenu. W tym czasie rodzimy rynek wchłonął przeszło  450 tys. urządzeń, czyli ponad 10 proc. więcej niż analogicznym okresie 2023 r., a jednocześnie 25 proc. więcej niż w ub.r.). Krótko mówiąc, pierwsze dwa kwartały dobrze rokują, jeśli chodzi o cały 2025 r.

Co przyczynia się do wzrostów w ostatnich miesiącach? Poza zwiększoną dostępnością (po problemach jednego z głównych dostawców w pierwszej połowie ub.r.) zaczyna się naturalny cykl wymiany urządzeń. W przypadku drukarek konsumenckich wynosi on przeciętnie około 5 lat, ale 50 proc. konsumentów wymienia sprzęt w ciągu 4 lat od zakupu poprzedniego urządzenia. Biorąc pod uwagę „górkę” z lat 2020–22 zaczynamy powoli doświadczać tego zjawiska na polskim rynku.

Ponadto zakupy drukarek są mocno skorelowane z rynkiem komputerów. Jako, że funkcjonuje wciąż program „Laptop dla nauczyciela”, który napędza ten rynek to i peryferia na tym zyskują. Co przy tym ciekawe, w ostatnim półroczu to rynek B2B wykazuje większą skłonność do zakupów drukarek niż ten konsumencki. Wzrosty przekraczają 40 proc. rok do roku, podczas gdy w segmencie konsumenckim są dwa razy niższe. Wygląda na to, że narastająca fala ograniczania przez pracodawców pracy zdalnej wspiera biznes drukarkowy.

Źródło: Panel dystrybucyjny GfK/NIQ

Niebagatelnym impulsem napędzającym sprzedaż są również spadające ceny. W porównaniu do pierwszej połowy ubiegłego roku obserwujemy obniżki we wszystkich segmentach poza „tankami” (dolewany tusz). Najmocniejsze przeceny widoczne są dla drukarek laserowych, przekraczając poziom 15 proc.

Które segmenty rynku zyskują, a które tracą? W ujęciu wolumenowym zyskują „multi-colory” (wszystkie kolory w jednym kartridżu), przebijając próg 35 proc., tracą zaś „tanki” (dochodząc do 25 proc.), a laserówki utrzymują poziom około 30 proc. Jeśli chodzi o perspektywę obrotową to wciąż najwięcej znaczą urządzenia laserowe (prawie 40 proc.), ale tracą one 3 pp. względem poprzedniego roku. Przeciwny trend obserwujemy dla „tanków”, które prawie zrównały się z modelami laserowymi, zyskując 3 pp. Rosną również obroty na drukarkach typu „multi-color”, ale takie modele stanowią wciąż niespełna 15 proc. całego rynku.

Podsumowując: najbliższe miesiące powinny przynieść dalsze wzrosty na rynku drukarek. Wiele wskazuje na to, że ten rok będzie rekordowy, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych urządzeń. Do rekordu pod względem obrotów będzie natomiast nieco brakować, co jest pochodną spadków cen. Przy rozsądnej strategii (najlepiej opartej na danych GfK/NIQ), każdy będzie mógł skorzystać z tej sprzyjającej koniunktury.

O badaniu Panel Dystrybucyjny GfK/NIQ (GfK MI: Supply Chain) to badanie ciągłe, którego celem jest odzwierciedlenie obrazu rynku dystrybucji IT i Telco w Polsce. Wyniki oparte są na rzeczywistych danych sprzedażowych dostarczanych przez kilkudziesięciu dystrybutorów prowadzących działalność na polskim rynku. Dane dostępne są w cyklu tygodniowym zarówno dla kategorii konsumenckich, jak i B2B.

Maciej Piekarski Maciej Piekarski  

Autor pełni funkcję Commercial Director Tech&Durable (ex. GfK) w NIQ. Kontakt: maciej.piekarski@nielseniq.com