Prognozy wskazują, że dynamika polskiego rynku centrów danych przyspieszy. Według raportu “Gospodarczy wpływ sektora Data Center w Polsce”, przygotowanego przez Polski Związek Centrów Danych (PLDCA) we współpracy z PwC Polska, w 2025 r. centra danych w kraju wygenerowały 10,6 mld zł wartości dodanej brutto i 4,3 mld zł wpływów podatkowych (CIT, PIT, VAT, podatki lokalne).

Według danych EUDCA (European Data Centre Association) całkowita moc centrów danych w Polsce może podskoczyć ponad dwukrotnie do 2031 r., z ok. 250 MW obecnie do 550 MW w 2031 r.
Optymistyczny scenariusz mówi nawet o ok. 1,2 GW już w 2030 r.

Tę nową falę popytu ma przynieść rewolucja sztucznej inteligencji, gdyż dotychczas motorem wzrostu usług data center w kraju były głównie tradycyjne usługi chmurowe chmura i kolokacja. Pomimo to średni roczny roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) był solidny i wyniósł blisko 20 proc. do 2020 r. Era AI, jak pokazują wyżej przytoczone liczby, ma jednak znacznie przyspieszyć rozwój.

AI zwiększa szanse i wymagania wobec centrów danych

Według PMR Market Experts by Hume’s skumulowana wartość inwestycji związanych z budową obiektów data center w latach 2019-2025 wyniosła 5 mld zł.

Zdaniem ekspertów to jednak dopiero początek. Fala projektów związanych ze sztuczną inteligencją i chmurą redefiniuje rynek, dając inwestorom nie tylko ogromne szanse, lecz także stawiając przed nimi wyzwania infrastrukturalne i energetyczne.

Otóż można spodziewać się, że AI zmieni wymagania projektowe obiektów. Aż 83 proc. ankietowanych w badaniu PLDCA i PwC spodziewa się budowy znacznie większych centrów danych o wyższej gęstości mocy niż dotychczas.

„Obserwujemy strukturalne przesunięcie w kierunku projektów o bardzo dużej gęstości mocy. Dla uczestników rynku oznacza to konieczność całkowitego przewartościowania dotychczasowych strategii” – zauważa Paweł Olszynka, Head ICT & Digital Market Analyst w PMR Market Experts by Hume’s.

Jak zaznacza Grzegorz Bernatek, Lead TMT Analyst z firmy Audytel, boom na sztuczną inteligencję zmienia strukturę popytu.

„Nowe obiekty projektowane są pod gęstość mocy sięgającą punktowo 140 kW na szafę, tj. średnio dziesięć razy więcej niż kilka lat temu” – informuje ekspert.

„Tempo wzrostu zapotrzebowania na moc obliczeniową zaczyna przewyższać możliwości techniczne istniejącej infrastruktury. Stąd same date center muszą ewoluować, by nadążyć za rosnącym zapotrzebowaniem” – zaznacza Andrzej Bocheński, dyrektor działu Data Center w Polcomie.

Jak zauważa Polcom, zmienia się zarówno architektura obiektów, jak i sposób projektowania sieci, systemów chłodzenia i całego zaplecza energetycznego. Coraz większego znaczenia nabiera bardzo szybka komunikacja między serwerami GPU oraz infrastruktura zdolna obsługiwać ogromne wolumeny danych w czasie rzeczywistym.

5 tys. km nowych linii przesyłowych w budowie

Co istotne, inwestycje w centra danych w kraju powinien przyciągnąć rozwój infrastruktury energetycznej. Polskie Sieci Elektroenergetyczne budują obecnie aż 5 tys. km nowych linii przesyłowych. Przy tym – jak wynika z realizowanych i zapowiedzianych inwestycji – będzie zwiększał się udział OZE, co powinno pomóc przekonać inwestorów, którym obecnie nie podoba się stosunkowo wysoki na tle Europy udział prądu wytwarzanego z węgla w polskim miksie energetycznym. Do 2030 r. ma zostać udostępnione 6 GW nowych mocy z morskiej energetyki wiatrowej, a do 2040 roku – 18 GW. Do 2030 r. udział odnawialnych źródeł w produkcji energii elektrycznej ma wynieść 50 proc., a do 2040 roku niemal 80 proc.

Dostęp do przyłączy energetycznych należy obecnie do kluczowych przewag polskiego rynku na tle największych rynków europejskich (Flap D), a dostępność energii dla data center i jej cena będą kluczowe dla rozwoju rynku. Według Cushman & Wakefield średni czas dostarczenia energii dla nowych dużych odbiorców wynosi obecnie w regionie EMEA średnio 4,2 roku. Przy czym na największych rynkach w Europie ten czas może być jeszcze dłuższy.

W kontekście energochłonności data center zaletą naszego kraju jest również chłodny klimat, który w praktyce ogranicza zużycie energii do chłodzenia, a tym samym ślad węglowy. Jak odnotowuje raport PLDCA, średnia roczna temperatura w Warszawie wynosi 8,9 st. C, podczas gdy np. we Frankfurcie i Londynie jest to ponad 11 st. C.

Coraz większy nacisk na suwerenność cyfrową również powinien sprzyjać rozwojowi rynku, a skorzystać mogą polskie firmy. Według danych danych PLDCA 57 proc. firm zrzeszonych w polskim łańcuchu wartości sektora centrów danych ma polski kapitał lub zakłady produkcyjne zlokalizowane w naszym kraju.

Do tego infrastruktura przetwarzania danych stała się jednym z głównych priorytetów Unii Europejskiej. Nowe unijne ramy prawne i strategiczne mogą przyspieszyć napływ kolejnych inwestycji do naszego kraju. Przewiduje się 176 mld euro skumulowanych inwestycji w centra danych Europie (2026 – 2031).

„Przestajemy być jedynie rynkiem zbytu dla technologii importowanych z Zachodu czy peryferyjnym odbiorcą usług zlokalizowanych w tradycyjnych hubach cyfrowych Europy, takich jak Frankfurt, Londyn czy Amsterdam. Dzięki skokowemu przyrostowi mocy i nowoczesnej infrastrukturze, Polska staje się regionalnym hubem przyciągającym globalny kapitał i gwarantującym cyfrową suwerenność całego regionu” – zauważa Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający prezes PLDCA.

Także zdaniem Colliers Polska może stać się jednym z największych beneficjentów rozwoju rynku centrów danych i zapotrzebowania na nowe moce. Popyt na AI i usługi chmurowe powinien sprzyjać inwestycjom w kraju, jak również ograniczenia w dostępie do mocy i gruntów na największych europejskich rynkach data center.

„O sukcesie nowych inwestycji decydują dziś przede wszystkim dostępność energii, gotowość infrastruktury oraz sprawność procesów administracyjnych. Dla Polski oznacza to wyjątkową szansę na umocnienie pozycji – jako jednego z najważniejszych rynków rozwoju infrastruktury cyfrowej w Europie” – stwierdza raport Colliers „EMEA Data Centre Markets Report | H1 2026”.

„Inwestorzy nie opierają się już wyłącznie na wzroście popytu, lecz priorytetyzują aktywa i lokalizacje, w których dostęp do energii jest pewny i możliwy do dostarczenia. To przyspiesza rotację kapitału do rynków zdolnych do skalowania inwestycji, nawet jeśli historycznie pozostawały poza głównym nurtem” – mówi Gonzalo Martin, dyrektor działu Data Centres Capital Markets na region EMEA z hiszpańskiego oddziału Colliers.

Obecnie inwestycje data center w kraju koncentrują się w Warszawie i okolicach. W ocenie Audytela coraz większe znaczenie w Polsce mogą jednak zyskiwać regiony. Wynika to m.in. – i to znów przewija się kluczowe znaczenie dostępności energii – z ograniczonej dostępności mocy w największych aglomeracjach. Kolejny istotny czynnik rozwoju branży poza stolicą to według ekspertów niższe kosztów gruntów poza stolicą oraz potrzeby budowania zapasowych lokalizacji dla kluczowych systemów firm i instytucji.