Kiedy wykorzystać już posiadany serwer

Zamiast inwestować np. w nowe serwery i macierze dyskowe, odpowiedzi z badania CIONET-u wskazują, że niektóre organizacje rozważają wydłużenie czasy eksploatacji sprzętu i poprawę efektywności jego wykorzystania.

Dane Pro Disk Network sugerują, że warto nadal korzystać z używanego serwera, gdy zachowane jest wsparcie (producenta lub niezależnego serwisu), a obciążenie CPU nie przekracza ok. 60–70 proc. i przy tym moc obliczeniowa nie jest ograniczeniem, a dyski można wymienić na większe w razie potrzeby. Trzeba też podsumować koszty eksploatacji i posiadania i sprawdzić, czy opcja używania starego sprzętu nadal jest bardziej opłacalna od nowego i nie ucierpią na tym potrzeby organizacji.

Innymi słowy warto podliczyć, czy używane zamiast nowe daje korzystniejsze wskaźniki TCO i capex, uwzględniając do tego ewentualne oszczędności na czasie (i kosztach) wdrożenia nowych rozwiązań, migracji i ewentualnych przestojów.

Według obliczeń ICD, serwery odnowione (refurbished) pozwalają zaoszczędzić 40–70 proc. w porównaniu z nowymi urządzeniami. Jeden z przykładowych serwerów w tej analizie – odnowiony model poprzedniej generacji zapewnia ponad 90 proc. wydajności nowego urządzenia za 48 proc. kosztów TCO w ciągu 3 lat.

Rośnie niezawodność dysków

Co istotne dla używanych komponentów, nośniki wykazują niskie wskaźniki awaryjności nawet po kilku latach pracy.

W I kwartale 2026 r. AFR (roczny wskaźnik awaryjności) dla całej branży wyniósł 1,24 proc. Oznacza sporą poprawę w porównaniu z I kw. 2025 r. (1,42 proc.) – według danych Backblaze. To średnie liczby, zatem są również nośniki ze wskaźnikami poniżej 1 proc.

Według danych DatacenterDisk różnie jest natomiast z kosztami nowych i odnowionych nośników – odnowione niekoniecznie oznacza tańsze niż nowe. Zależy od pojemności, Przykładowo nowe nośniki mogą być (przeciętnie) droższe niż refurbished w przypadku dysków 4 TB, 6 TB i 8 TB – biorąc pod uwagę koszt 1 TB pojemności).

Aspekt środowiskowy

Warto dodać, że w przypadku zachowania posiadanych urządzeń lub odnowienia, dochodzą mniejsze koszty elektrośmieci i utylizacji. Dla wielu firm istotny jest bowiem aspekt ekologiczny, czyli spełnienie wymagań dotyczących ESG i zrównoważonego rozwoju. Ciekawe dane dotyczą w tym kontekście urządzeń końcowych. Mianowicie badania niemieckiego instytutu Fraunhofer Umsicht z 2025 r. pokazują, że dawanie laptopom drugiego życia zmniejsza emisję gazów cieplarnianych o 31 proc. w porównaniu z zakupem nowych urządzeń. Dla stacjonarnych PC te wskaźniki wynoszą 18 proc., dla tabletów 34 proc., a dla smartfonów 37 proc. Dodatkowe oszczędności przynosi firmie ograniczenie wydatków inwestycyjnych na nowe urządzenia i bardziej efektywne wykorzystanie już poniesionych inwestycji, poprzez wydłużenie cyklu życia sprzętu.

Tym niemniej jeśli np. stary sprzęt będzie pożeraczem prądu, to korzyści środowiskowe (i kosztowe) mogą okazać się wątpliwe. Zatem nie należy traktować wyciskania wszystkiego z aktualnie używanego sprzętu jako nowego dogmatu. Gdy jego wydajność lub inne cechy i funkcje nie spełniają już wymagań organizacji czy użytkowników albo naprawy i koszty utrzymania (wsparcie, zużycie energii) przestają być opłacalne, warto rozważyć zakup nowych urządzeń czy komponentów. Także koniec aktualizacji bezpieczeństwa to moment, kiedy czas ruszyć na zakupy.

Lepsze wykorzystanie tego, co już jest w firmie

Na znaczeniu zyskuje więc maksymalne wykorzystanie już posiadanych zasobów w organizacji – optymalizacja istniejącego środowiska IT może być bardziej opłacalna niż rozbudowa infrastruktury. W optymalizacji infrastruktury IT mogą też pomóc dedykowane narzędzia, które pomogą np. wykrywać nadmiarowo przydzielone zasoby, i lepiej planować modernizację. Przykładem jest IBM Turbonomic, który analizuje w czasie rzeczywistym zapotrzebowanie aplikacji na procesory (CPU), akceleratory GPU, pamięć operacyjną, przestrzeń dyskową i zasoby sieciowe. Na podstawie tych danych rekomenduje lub automatycznie wykonuje działania optymalizacyjne, dzięki którym organizacje mogą efektywniej wykorzystać dostępną infrastrukturę. Pozwala to uwolnić niewykorzystane zasoby bez konieczności natychmiastowych inwestycji w dodatkowy sprzęt.

Takie podejście nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji, gdy wyzwaniem są nie tylko rosnące ceny infrastruktury IT, ale również wydłużające się terminy dostaw. Według raportu 2026 Global Data Center Outlook przygotowanego przez JLL, czas oczekiwania na wyposażenie centrów danych pozostaje średnio o około 50 proc. dłuższy niż przed pandemią, a na niektóre kluczowe komponenty trzeba czekać nawet ponad 11 miesięcy – w zależności od producenta i modelu.

Lepsze zarządzanie zasobami przekłada się również na większą stabilność aplikacji, mniejszą liczbę problemów wydajnościowych i ograniczenie liczby zgłoszeń kierowanych do działów IT.

Jakie firmy zyskają, gdy jest coraz drożej

W warunkach rosnących kosztów zakupu sprzętu oraz utrzymujących się problemów z jego dostępnością przewagę konkurencyjną zyskują organizacje potrafiące efektywnie zarządzać już posiadaną infrastrukturą – tak przekonują eksperci IBM. Z tego względu optymalizacja środowiska IT staje się nie tylko sposobem na ograniczenie kosztów, ale także elementem budowania większej elastyczności i odporności biznesu.

Marcin Bielecki, Automation Country Leader, Poland, Ukraine and Baltics, IBM Marcin Bielecki, Automation Country Leader, Poland, Ukraine and Baltics, IBM  

Jeśli mówimy o lepszym wykorzystaniu istniejącej infrastruktury IT, to w grę wchodzi kilka scenariuszy. Najbardziej oczywistym jest wzięcie pod uwagę niewykorzystanych zasobów infrastruktury – wolnej mocy obliczeniowej procesorów czy niewykorzystanej przestrzeni dyskowej. W wielu organizacjach każdy nowy projekt otrzymuje własną infrastrukturę. Po kilku latach okazuje się, że część tych zasobów pozostaje niewykorzystana. Warto zastanowić się, czy nie można ich efektywniej zagospodarować zamiast inwestować w kolejne serwery czy macierze.

Drugi scenariusz dotyczy zarządzania okresowymi szczytami zapotrzebowania. Weźmy ostatni dzień kwietnia, gdy wieczorem tysiące osób jednocześnie składa roczne zeznania podatkowe. System musi obsłużyć ogromny ruch, ale taka sytuacja występuje zaledwie raz w roku. Podobne, choć mniejsze „piki”, można znaleźć praktycznie w każdej branży. Warto zadać sobie pytanie, czy opłaca się utrzymywać bardzo rozbudowaną infrastrukturę tylko po to, aby wykorzystać ją przez kilka godzin w roku. Dziś istnieją znacznie bardziej elastyczne i ekonomiczne sposoby radzenia sobie z takimi sytuacjami.

Kolejny scenariusz dotyczy samej architektury środowiska IT. Coraz częściej optymalnym rozwiązaniem jest model hybrydowy, w którym część systemów działa lokalnie, część u dostawców usług, część w chmurze publicznej, a część jest dostarczana w modelu usługowym. Takie podejście pozwala lepiej dopasować koszty do rzeczywistych potrzeb biznesowych. I wreszcie, optymalizacja to nie tylko sprzęt, ale również oprogramowanie. Nawet najlepiej zaprojektowana infrastruktura nie będzie działała efektywnie, jeśli aplikacje nie wykorzystują jej w optymalny sposób.

Warto dodać, że efektywne zarządzanie zasobami wymaga od zespołów IT konkretnych kompetencji, które podzieliłbym na dwie grupy: kompetencje zarządcze, zarówno działów IT, jak i finansów (kluczowa jest tu świadomość, że istnieją narzędzia i metody pozwalające lepiej wykorzystać już posiadane zasoby) oraz techniczne. W przypadku tej drugiej grupy nie jest potrzebna rewolucja ani całkowicie nowe umiejętności. Kluczowe pozostają dobrze znane kompetencje związane z monitorowaniem środowisk IT, analizą wydajności systemów, automatyzacją, programowaniem czy zarządzaniem infrastrukturą.