Jeżeli jesteś managerem w dużej firmie, specjalistą w korporacji, albo w ogóle masz duszę przedsiębiorcy, to prawdopodobnie często zdarza Ci się myśleć o założeniu własnej firmy. Może nie zawsze, ale wtedy, gdy coś Cię ogranicza, gdy nie zgadzasz się z decyzją prezesa, dla którego pracujesz, gdy jesteś przekonany, że sam zrobiłbyś to lepiej, albo przynajmniej inaczej. Myślisz sobie, że jesteś już na to gotowy i potrzebujesz tylko trochę kapitału, a także kogoś kto zna się na nowoczesnym marketingu, potrafi sprzedawać, obsługiwać klientów, zatrudniać i motywować ludzi, ma pojęcie o finansach, prawie gospodarczym… Oczywiście także specjalistę od księgowości, który weźmie na klatę skarbówkę, „zusy”, „gusy” i to coś na literę B (konkretnie BDO – na pewno słyszałeś, że kary za jego brak są straszne…). Aha, dobrze by było mieć też kogoś, kto zna się na produkcie, no i żeby był w tym najlepszy na rynku.

Mniej więcej wtedy przypominasz sobie, że właściwie to dobrze zarabiasz i nawet lubisz swoją pracę, a kredyt sam się nie spłaca. Zwłaszcza, że w obecnej firmie Klient (koniecznie z dużej litery) jest zawsze na pierwszym miejscu, co Prezes i Szef Sprzedaży podkreślają przy każdej możliwej okazji. Co prawda to duża firma, więc przy takiej gonitwie i takich planach można o nim (o Kliencie) czasem zapomnieć…

Zdarza się też, nie często, ale może tak być, że ktoś przerywa te rozmyślania i zostajesz zwolniony. Nie jest to przyjemne, ale zakładając, że masz plan, że wiesz co chcesz robić i że naprawdę jesteś coś wart, zaczynasz w tym dostrzegać pewną szansę. Wtedy na poważnie rozglądasz się za kimś, kto uzupełni Twoje kompetencje, bo przecież strategię i budżet zrobisz sam. Robiłeś to 20 razy dla największych firm na świecie, dla gigantów branżowych i zawsze dostarczałeś to, do czego się zobowiązałeś.

Praca na etacie jest dobra, jeżeli zależy Ci na pieniądzach i bezpieczeństwie. Jeżeli zaś chcesz zmieniać i modernizować branżę, dostarczać określoną wartość na dużą skalę i na tym opierać swój rozwój, to musisz zostać przedsiębiorcą. Tak właśnie powstało 4hfix, a więc firma założona przez czterech wspólników, którzy odpowiedzialność, kompetencje i obowiązki dzielą między siebie, a udziały nabywają w czasie wkładami finansowymi lub aportem wykonanej pracy i zrealizowanych celów. To bardzo dobry model. W sprawach kluczowych i zasadniczych osobą decyzyjną jest… metapozycja, a więc wypadkowa zdania wszystkich wspólników.

Tak wyznaczona ścieżka doprowadziła nas po trzech latach do obsługi ponad 5 tysięcy maszyn i 500 rocznie wykonanych akcji serwisowych on site u naszych klientów rozlokowanych w całej Polsce. Jak to robimy? To właśnie jest najlepsze – otóż we własnej firmie możemy robić co chcemy i jak chcemy. Możemy korzystać z rozwiązań dobrze znanych lub zupełnie nowatorskich. Tam, gdzie nie trzeba, nie utrudniamy sobie życia. Zakładamy, że dobrze wdrożony SAS z pudełka będzie lepszy od kosztochłonnego rozwiązania customowego.

Z kolei tam, gdzie jest taka potrzeba, sięgamy po wyrafinowane i wymagające strategie działania. Dlatego od samego początku są z nami na pokładzie SCRUM (czyli zwinne zarządzanie projektami), OKR (Objective and Key Results) – metoda zarządzania celami, zasada komunikacji 3E (Engagement, Explanations, Expectations Clarity), jak też Machina B2B z NSM (Nowoczesna Sprzedaż i Marketing od Szymona Negacza).

Zanim założyliśmy firmę, jasno określiliśmy zarówno wizję, jak i misję naszego biznesu – kim jesteśmy i kim chcemy się stawać. Spisaliśmy nasze wartości i przekonania, którymi się od tamtej pory kierujemy. Jako swój nadrzędny cel przyjęliśmy to, że nasz klient będzie się zajmował swoim biznesem, który wymaga jego wiedzy, uwagi i pełnego zaangażowania, a my będziemy mieli pod serwisową opieką gwarancyjną jego infrastrukturę serwerową, na którą mogą się składać rozwiązania takich producentów jak Dell EMC, HPE, IBM-Lenovo, Fujitsu, czy Huawei. Zakładamy, że to może się przyczynić do większej efektywności wewnętrznych procesów klienta, jak również nieprzerwanej i bezpiecznej pracy wszystkich systemów serwerowych. Tak właśnie chcemy widzieć świat biznesu i takie środowisko tworzymy dla małych, średnich i bardzo dużych firm w całej Polsce.

Przykłady współpracy w zakresie technicznego wsparcia i utrzymania infrastruktury serwerowej

  • Poczta Polska – utrzymywanie ciągłości działania Poczty Polskiej, przy czym opieka objęła około 1700 jednostek sprzętu serwerowego rozproszonego na terenie całego kraju.
  • CD Projekt – rozbudowa  infrastruktury hiperkonwergentnej w oparciu o urządzenia Dell Technologies.
  • Polskie Radio RDC – wsparcie infrastruktury serwerowej radia, jak też dostarczenie refabrykowanych części do serwerów.
  • LPP – utrzymanie ciągłości pracy infrastruktury serwerowej środowisk developersko-rozwojowych producenta odzieży takich marek jak: Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay.
  • Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy (OPI PIB)– wsparcie techniczne infrastruktury serwerowej, a także opieka serwisowa nad stacją graficzną NVIDIA.
Krzysztof Matowski Krzysztof Matowski  

Chief Operating Officer w 4hfix, tel. 790 691 103, 4hfix.pl