Mały bunt w świecie baz danych
Współczesna infrastruktura IT znajduje się na rozdrożu: z jednej strony dynamiczny rozwój aplikacji chmurowych, z drugiej – coraz częstsze ograniczenia licencyjne, a także archaiczne bazy danych. W odpowiedzi na te wyzwania wyrastają nowe narzędzia i inicjatywy,
Konserwatyzm w świecie danych. Quesma chce to zmienić
W świecie zdominowanym przez innowacje technologiczne nadal istnieją obszary, gdzie zmiany zachodzą wyjątkowo powoli. Jednym z bastionów technologicznego konserwatyzmu jest infrastruktura baz danych. Widać to szczególnie w sektorach takich jak energetyka, telekomunikacja czy bankowość, gdzie wciąż wykorzystywane są przestarzałe systemy zbudowane na archaicznych bazach danych. W przeciwieństwie do wielu innych dziedzin IT, nowe rozwiązania nie wypierają starych, lecz się do nich „dokładają”. Efekt? Rosnąca złożoność.
Tymczasem AI i cyfryzacja wymagają coraz intensywniejszego wykorzystania danych, a obecna infrastruktura często balansuje na granicy wytrzymałości. Problemem nie jest wyłącznie technologiczne dziedzictwo – równie dużym wyzwaniem są agresywne modele licencyjne dominujących dostawców, zaciekle broniących status quo. Efektem tego są nieefektywne migracje, wysokie koszty utrzymania i płacenie za funkcje, które nie przynoszą realnej wartości. Przykład? Brytyjski bank TSB – błędy podczas migracji danych doprowadziły do zablokowania usług dla dwóch milionów klientów. Koszt przywrócenia systemu do działania wyniósł około 200 milionów funtów, a dodatkowo nałożono na bank grzywnę w wysokości 48,65 miliona funtów.
Ten technologiczny impas zainspirował dwóch Polaków – Jacka Migdała i Pawła Brzoskę – do działania. We wrześniu 2023 roku uruchomili projekt Quesma, a już dwa miesiące później pozyskali 2,5 miliona dolarów od funduszy Inovo i Heartcore. W styczniu 2024 Brzoska odszedł z zespołu operacyjnego i obecnie pełni funkcję doradcy. Quesma nie zamierza rewolucjonizować świata baz danych – zamiast tego proponuje ewolucję. Firma rozwija rozwiązania typu proxy, pośredniczące pomiędzy aplikacją a bazą danych. Pozwala to na stopniowe przełączanie się z jednej technologii na drugą, bez konieczności kosztownych i ryzykownych migracji.

– To trochę jak podnoszenie miasta warstwa po warstwie – jak w Londynie, gdzie nowoczesne metro przecina średniowieczne ulice. Nie da się zburzyć wszystkiego i zacząć od zera” – tłumaczy Jacek Migdał, założyciel Quesma, wcześniej związany z takimi firmami jak Meta, Nvidia czy Sumo Logic.
Pierwszym celem Quesmy stała się baza danych Elasticsearch. Firma stworzyła bramkę (gateway), która umożliwia korzystanie z narzędzi Elastic/OpenSearch (takich jak Kibana, OpenSearch Dashboards, Logstash czy Beats) przy jednoczesnym przeniesieniu danych do bardziej wydajnych rozwiązań analitycznych, takich jak ClickHouse. Elasticsearch to wszechstronny system, który dobrze sprawdza się w wyszukiwarkach (np. produktów w e-commerce), jednak bywa nadużywany – np. jako silnik analizy logów czy hurtownia danych, do czego nie został pierwotnie zaprojektowany.
– Użytkownicy korzystają z Elasticsearch nie dlatego, że jest najlepszy, ale dlatego, że cenią sobie towarzyszące mu narzędzia, takie jak chociażby. Kibana. W efekcie są uwięzieni w tym ekosystemie – tłumaczy Jacek Migdał.
Rozwiązanie Quesmy pozwala firmom znacząco obniżyć koszty infrastruktury i poprawić wydajność, bez rezygnacji z ulubionych narzędzi analitycznych. W październiku 2024 startup podpisał umowę partnerską z amerykańską firmą Hydrolix, oferującą platformę do strumieniowego przetwarzania logów w chmurze. Quesma for Elastic Stack działa w 17 instalacjach na całym świecie, a Jacek Migdał z zespołem pracują nad kolejnymi produktami
Polski startup wpisuje się w szerszy trend modernizacji warstwy danych – obok takich inicjatyw jak wspomniany wcześniej FerretDB.
Podobne artykuły
Dawid kontra Goliat: jak małe firmy próbują przejąć kontrolę nad danymi
Chmurowi giganci starają się opanować segment rynku związany z przechowywaniem. danych. Jednakże w Dolinie Krzemowej pojawiają się koncepcję i produkty, które mogą napsuć nieco krwi liderom.
Za kulisami sztucznej inteligencji: jak pamięci masowe budują przewagę
Wyścig po dominację w świecie sztucznej inteligencji nabiera tempa, a miliardowe inwestycje w infrastrukturę stają się nową normą. W centrum tego zjawiska znajdują się nie tylko producenci GPU, ale także dostawcy pamięci masowej i systemów zarządzania danymi, którzy muszą sprostać ekstremalnym wymaganiom.
Do ostatniej kropli: jak wycisnąć sok z danych
Za każdym przełomem w dziedzinie AI stoją konkretne narzędzia, systemy i infrastruktura począwszy od automatyzacji codziennych zadań, przez nowoczesne podejście do danych, aż po fundamenty sprzętowe. Hunch, PuppyGraph, Tabsdata i UA Link to cztery zupełnie różne, ale równie istotne inicjatywy, które pokazują, że przyszłość sztucznej inteligencji to nie tylko modele, ale cały ekosystem technologiczny.
