znaczek2-linkedin Maciej Lewiński, trener Google Analytics 4, od 2010 r. przejechał pociągami ponad 346 280 km. A jako że regularnie korzysta z Warsu, zauważył, że w ciągu tych 14 lat cena schabowego wzrosła aż 2,15 raza (z poziomu 20 zł do 43 zł). Jak komentuje: „Wzrost ceny schabowego w Warsie dobrze pokazuje dynamikę inflacyjną na przestrzeni lat. IMHO lepsze to niż mówienie ciągle o cenie prądu. Na spotkaniach zarządu może to być bardziej apetyczny temat ;)”. Poza tym „wraz ze wzrostem cen mogą zmieniać się nasze wybory zakupowe. Jak podobne zmiany cen wpływają na decyzje konsumentów? No cóż przerzuciłem się na pierogi z mięsem. Tak, są tańsze (i mniej kaloryczne oraz chyba bardziej zdrowe)”. I jeszcze jedna uwaga: „Nawet w analizie danych można kreatywnie podejść do miar i wskaźników – od indeksu schabowego po inne ‘mięso’ analityczne. Nie ma sensu ograniczać się do ograniczonych, suchych i zamkniętych miar typu CTR, ROAS czy też AOV”.

znaczek2-linkedin Jakub Skałbania, Chief Growth Officer w Netwise, zauważył pewien trend, który rozpoczął się w zeszłym roku. „Otóż GSI (globalni dostawcy, głównie z outsourcingiem w Indiach i innych tanich miejscach mamiący Klientów, że robią „coś” tutaj) zaczęli interesować się tematami wdrożeniowymi w Polsce, szczególnie w firmach prywatnych (enterprise i mid). A Klienci w Polsce zaczynają ich rozważać, bo… jest pozornie taniej za MD. Wiadomo, że iluś Hindusów jednak zrobi pracę mniejszej liczby Polaków. TCO nikt w Polsce nie liczy, a jakość trudno ocenić na tak niedojrzałym rynku. Jednocześnie do nas przychodzą Klienci z USA i krajów uznanych za zachodnie skrzywdzeni już przez tych GSI’ów, po jakościowe usługi. Co najmniej trzy duże, międzynarodowe tematy przejęliśmy w tym roku od dwóch różnych GSI, bo Klient zrezygnował ze względu na niedowożenie. Po wpompowaniu po kilka milionów USD/EUR. Ciekawe, czy to stały trend. Oby tak – niech GSI walczą tu o tematy i tracą coraz więcej za granicą i w USA na rzecz jakościowych butików, które wcale nie muszą już grać ceną usług, bo oszukany przez dużych nt. jakości Klient nie patrzy już na cenę. I oby Polska stała się znana z tego, że dowozi za granicą. Czyli widzimy słynne ‚przesuwanie na Wschód’, tym razem opóźnione testowanie ‚dużych’. Za kilka lat będą musieli robić w Indiach ludźmi z Nowej Zelandii…”. Jak komentuje Dawid Haczkur, Sales Acceleration Manager: „Również zauważam taki trend: wielu polskich partnerów realizuje projekty (sieciowe, projektowe) na Zachodzie, głównie we Francji i Niemczech. To nie cena, lecz wysokie kompetencje decydują o wyborze. Dodatkowo, na tamtejszych rynkach brakuje wykwalifikowanych specjalistów… A zadowoleni klienci przekazują rekomendacje, i dalej się kręci”.

znaczek2-linkedin Jakub Mrugalski, trener w AI_Devs, podzielił się swoimi wrażeniami związanymi ze zmianą hasła dostępu do platformy PayU. „OK. Uruchamiam Keepassa, generuję nowe, 35-znakowe hasło. Niestety! Hasło jest za długie. Dla własnego bezpieczeństwa muszę je skrócić do max. 20 znaków. Niestety to nie pomaga. Moje hasło nadal jest słabe. Nie mogę mieć takiego hasła: 661onfx7oki447fww28i. Hasło musi mieć dużą literę, małą literę, cyfrę i znak specjalny. OK, to ustawiam nowe hasło: Honorata1! Teraz dopiero czuję się bezpieczny. Dziękuję Payu! Do przeczytania zwłaszcza dla programistów z PayU. Rekomendacje techniczne dla systemów uwierzytelniania od CERT Polska”.

znaczek2-linkedin Jakub Domeracki, CEO Growth Mindset, odpowiada na pytanie: co dał mu rok bez pracy? „Rok temu podjąłem jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu zawodowym – sprzedałem udziały w Grupie Value Finance, którą budowałem przez ostatnie lata i zrobiłem sobie celową przerwę. Założyłem, że będzie to rok. To była unikalna szansa i byłem niezwykle ciekawy, co się wydarzy. Czego się nauczyłem? Czy to był łatwy czas? Co robiłem? Oto moje refleksje: 1. Exit był sztosem – emocje sięgały zenitu, adrenalina buzowała… Przyszedł dzień przelewu – kosmos! A potem… pustka. 2. Exit po 5 latach jest OK, ale prawdziwą wartość firmy często buduje się przez 10–15 lat. Value Finance było ogromnym doświadczeniem i świetną przygodą, a kolejny biznes – Growth Mindset – mam zamiar rozwijać znacznie dłużej. Chcę dojść w nim do mistrzostwa. 3. Początkowo wolne było wspaniałe – przez pierwszy miesiąc. Później sprawy zaczęły się komplikować… 4. Kiedy wreszcie zatrzymasz się i posiedzisz odpowiednio długo… dogoni Cię to, przed czym tak bardzo uciekałeś. Chyba każdy przed czymś ucieka, nie oszukujmy się. Żeby zrobić krok dalej, musisz spojrzeć temu w twarz, zrozumieć i przepracować. 5. Stres, który kumulujesz w ciele przez 15 lat za*******nia w biznesie, kiedyś musi znaleźć ujście. U mnie wyszedł przez ten rok. Gdybym kontynuował w tym samym tempie kolejne 10 lat – prawdopodobnie nie napisałbym już żadnego posta… pomyśl o tym dzisiaj, nie jutro. 6. Po wyjściu z firmy najbardziej naturalne wydaje się kontynuowanie tego, co robiłeś dotychczas – w moim przypadku finansów i inwestycji. Jednak gdy jednego dnia otrzymujesz przelew pozwalający na 8–10 lat życia bez pracy, czy to na pewno ma sens? 7. Początkowo nie pojawiały się szczególnie ciekawe pomysły… później przestały pojawiać się jakiekolwiek. Ale po pół roku zacząłem myśleć zupełnie inaczej. Zacząłem inaczej łączyć te same elementy! Wtedy narodził się pomysł na Growth Mindset. 8. Zrozumiałem, że najlepsze wyniki osiągasz wtedy, gdy jesteś maksymalnie spokojny, rozluźniony oraz w pełni skupiony i zaangażowany w realizację celu. Musisz ten cel czuć całym sobą, żeby zbudować coś wielkiego. 9. Zrozumiałem, jak ważna jest dla mnie rodzina. Przez ten rok, gdy moje dziecko było bardzo małe, praktycznie codziennie chodziłem sam lub z żoną i dzieckiem w wózku na dwugodzinne spacery do lasu. To były wspaniałe rozmowy, które dały mi ogrom spokoju i wglądu w siebie”.

znaczek2-linkedin Anna Streżyńska, główny doradca strategiczny w KIGEiT, dzieli się swoimi spostrzeżeniami odnośnie do Strategii Cyfryzacji, upublicznionej do konsultacji przez Premiera Krzysztofa Gawkowskiego, Ministra Cyfryzacji. „Będą pod adresem tej Strategii różne uwagi; na pewno dotyczące budżetu i harmonogramu, pewnie także co do zakresu. I ja będę o tym pisać, gdy porządnie ją przeczytam. Dzisiaj natomiast chcę napisać o czymś innym. Jestem zadowolona, że Zespół Ministerstwo Cyfryzacji przygotował ten dokument w takim solidnym kształcie. Patrzę bowiem na Strategię jako na świadectwo potencjału tego Zespołu, jego świadomości ważnych trendów i wyzwań, i jego apetytu na rozwiązywanie problemów naszego Kraju. Pisałam w życiu, sama i z zespołami, wiele dokumentów strategicznych i podejmowałam wiele decyzji, do których trzeba było przygotować analizy i uzasadnienia i jedną ze spraw, które przy okazji sprawdzałam, było to, czy mam z kim zmieniać rzeczywistość i czy buduje się zespół gotowy do akcji. Pisanie takich dokumentów to nie tylko służbowe zadanie, to programowanie swojego mentalu. W przypadku ogłoszonej dziś Strategii widzę wizję i misję (nawet jeśli są w niej naiwności czy przeoczenia), a to oznacza, że jeden ważny warunek realizacyjny jest spełniony. Oni tego chcą i z tą misją się identyfikują. Nie będzie im łatwo ani z otoczeniem politycznym, ani z pieniędzmi, ani z terminami, ale będą o to walczyć”. Jak podsumował Krzysztof Piotrowski z Orlen Projekt: „Dobrze, że działają. Po owocach poznamy na ile przygotowany dokument to rzeczywista strategia, a nie zlepek idei własnych oraz zapożyczonych. Autorom życzę wytrwałości oraz walidacji skuteczności podejmowanych działań!”.