Laptop i co dalej: cyfryzacja oświaty wchodzi w nowy etap
Niezależnie od tego, czy chodzi o laptopy czy laboratoria AI, polskie szkoły przechodzą jedną z największych fal cyfryzacji w historii. Wraz z nowym sprzętem pojawiają się jednak kolejne zagrożenia.
Rodzice obawiają się, że bezpośredni kontakt z nauczycielem i rówieśnikami zastąpi rozmowa z botem, co grozi izolacją społeczną dzieci.
Zdaniem specjalisty
Andrzej Bieniek, Account Manager Video Projectors, Epson Dziś coraz częściej dyskusja dotyczy tego, jak technologia realnie wspiera proces nauczania oraz rozwój kompetencji przyszłości. Widać jednak duże różnice między placówkami – otóż część szkół korzysta już z pracowni STEM, narzędzi AI czy nowoczesnych rozwiązań interaktywnych, podczas gdy inne dopiero modernizują podstawową infrastrukturę. Coraz większe znaczenie ma efektywność wykorzystania sprzętu. Sama obecność technologii nie gwarantuje lepszych efektów edukacyjnych – potrzebne są odpowiednio dobrane rozwiązania i przygotowani nauczyciele. Zauważamy również, że szkoły uważnie analizują całkowity koszt użytkowania urządzeń, ich energooszczędność oraz trwałość.
Emilia Kowalczyk-Stefańska, Team Leader, Product Manager Dell Technologies, AB Sztuczna inteligencja znajduje zastosowanie zarówno w procesie nauczania, jak i w codziennej pracy nauczycieli. Nie możemy jednak mówić o pełnej i dojrzałej adopcji rozwiązań wykorzystujących AI, bo szkoły nadal znajdują się na etapie budowania kompetencji i nierzadko pierwszych wdrożeń. Większym wyzwaniem są zatem kompetencje niż sama technologia. Inwestycje, takie jak Pracowanie AI i STEM, mogą znacząco przyspieszyć ten proces, jeśli nauczyciele i uczniowie będą przygotowani do świadomego, bezpiecznego i praktycznego ich wykorzystania. Widzimy, że nowe rozwiązania trafiają na rynek szybciej niż kiedykolwiek. Przy czym sam dostęp do AI nie stanowi już wyzwania, którym jest budowanie wiedzy i otwartego oraz odpowiedzialnego podejścia do jej wykorzystania.
Marcin Kędzierski, Business Development Manager, Sharp Electronics CEE W ostatnich latach polska edukacja przeszła ogromną zmianę. Pierwszy etap cyfryzacji koncentrował się głównie na zapewnieniu dostępu do sprzętu: tablic interaktywnych, projektorów, komputerów czy laptopów dla uczniów i nauczycieli. Duży wpływ miały na to programy rządowe, takie jak OSE, „Laboratoria Przyszłości”, czy programy „Laptop dla ucznia” i „Laptop dla nauczyciela”. Obecnie coraz częściej obserwujemy przejście do kolejnego etapu, czyli cyfryzacji procesów edukacyjnych. Szkoły zaczynają pytać nie tylko „jaki sprzęt kupić?”, ale przede wszystkim „jak wykorzystać technologię do poprawy jakości nauczania”. Coraz większe znaczenie mają ekosystemy cyfrowe, platformy edukacyjne, cyberbezpieczeństwo, zarządzanie urządzeniami, chmura i rozwój kompetencji nauczycieli.
Firma zdobyła certyfikat Channel Master 2026
Szymon Łuska, B2B Account Manager, Optoma Europe Od dość dawna obserwujemy transformację cyfryzacji w polskich szkołach. Pierwszym krokiem był zakup sprzętu i na tym etapie szkoły nie zwracały uwagi na to, co tak naprawdę kupują. Obecnie to podejście się zmieniło, a szkoły patrzą na cyfryzację przez pryzmat efektywności nauczania, przede wszystkim poziomu współpracy i zaangażowanie uczniów oraz nauczycieli. Monitory interaktywne muszą być zintegrowane z przestrzenią klasy, a nie tylko zastępować tradycyjną tablicę czy projektor. Dzięki wysokiej jakości obrazom, obsłudze dotykowej, pracy zespołowej i integracji z platformami edukacyjnymi, monitor interaktywny staje się cyfrowym centrum nauczania. Coraz więcej instytucji nie tylko płaci za sprzęt, ale zwraca uwagę na niezawodność i bezpieczeństwo, a także na gwarancję takiego urządzenia.
Łukasz Rosa, Channel & Partner Ecosystem Manager, HPE Największe obecnie inwestycje pochodzące z sektora oświaty obejmują urządzenia końcowe, a także sprzęt do prowadzenia zajęć zdalnych i hybrydowych. Rosnącą kategorię stanowią pracownie AI i STEM, których łącznie ma powstać 16 tysięcy oraz modernizacja szkolnych sieci LAN. Wraz ze wzrostem liczby urządzeń rośnie znaczenie wydajnych sieci Wi-Fi, centralnego zarządzania, ochrony urządzeń, kopii zapasowych, systemów komunikacji i platform edukacyjnych. Natomiast ograniczone zasoby kadrowe sprawiają, że obserwujemy rosnące zainteresowanie platformami HPE Networking do zarządzania siecią, które wykorzystują agentową AI, aby działać autonomicznie i tym samym odciążać administratorów.
Robert Gawroński, B2B Sales Director, TP-Link W obszarze infrastruktury sieciowej szkoły najczęściej inwestują w rozwiązania umożliwiające centralne zarządzanie całą siecią. Istotną zaletą jest możliwość etapowej rozbudowy infrastruktury bez utraty spójności i funkcjonalności całego systemu. W przypadku punktów dostępowych standardem jest obecnie co najmniej Wi-Fi 6, choć coraz częściej pojawiają się również podstawowe modele Wi-Fi 7. W przełącznikach nadal dominuje Gigabit Ethernet, często uzupełniony o uplinki 10G. Projekty oparte na portach multigigabitowych, głównie 2,5G, nadal należą do rzadkości, mimo że różnica cenowa nie zawsze jest duża.
Firma zdobyła certyfikat Channel Master 2026.
Podobne artykuły
Koniec ery „cloud first”: firmy liczą koszty
Przez lata przedsiębiorstwa przenosiły systemy do chmury publicznej. Dziś dokładniej liczą koszty, analizują wymagania związane z AI oraz szukają optymalnego miejsca dla każdego obciążenia.
160 kamer: mniej wandalizmu, czyli bezpieczny Andrespol z TP-Link VIGI
Kompleksowy projekt o dużej skali dobrze odzwierciedla możliwości systemu VIGI, zarówno jeśli chodzi o szerokie portfolio kamer, jak i rozwiązań do zarządzania, zapisu oraz analizy obrazu.
Epson: szansa na rozwój biznesu
Portfolio japońskiego producenta to znacznie więcej niż projektory i drukarki dla szkół.
