Koniec gry w chowanego: jak Trellix NDR znajduje hakerów w sieci
Haker może działać niewykryty w sieci przez kilka tygodni, a nawet miesięcy. Zwłaszcza, że tradycyjne systemy bezpieczeństwa i przestarzałe paradygmaty mają coraz większe trudności z identyfikacją intruzów. Tym bardziej trzeba sięgnąć po nowe rozwiązania, takie jak NDR.
Hakerzy przestali szturmować główną bramę.
Cyberataki ewoluują błyskawicznie. Wobec braku odpowiednich narzędzi bezpieczeństwa, napastnicy mogą działać niezauważeni przez długie miesiące, wykradając dane, sabotując systemy i przygotowując grunt pod kolejne ataki. Średni czas wykrycia naruszenia bezpieczeństwa wynosi ponad 200 dni. Według raportu JupiterOne, przeciętne przedsiębiorstwo zarządza dziś ponad 1,5 mln zasobów cybernetycznych. To nie tylko serwery i laptopy, ale konta użytkowników, pliki konfiguracyjne, czy też urządzenia IoT. Każde z wymienionych może stać się furtką dla cyberprzestępców.
Dekadę temu infrastruktura IT była prosta – składało się na nią przeciętnie kilka serwerów, kilkanaście, góra kilkadziesiąt komputerów, jeden firewall… Dziś ta sama firma ma infrastrukturę w chmurze, pracowników zdalnych, urządzenia mobilne, systemy IoT i OT. Tradycyjne narzędzia bezpieczeństwa nie nadążają za tempem zmian. Przez lata strategia była prosta: zbudować wysoki mur wokół sieci i pilnować, kto wchodzi. Jednak zasadniczy problem polega na tym, że hakerzy przestali szturmować główną bramę i odkryli inne punkty wejścia.
Współczesne ataki są subtelniejsze. Cyberprzestępcy wykorzystują phishing, włamują się na konta pracowników, infiltrują łańcuch dostaw. Gdy znajdą się wewnątrz, tradycyjny firewall jest w takich przypadkach bezużyteczny, bowiem patrzy tylko na ruch z zewnątrz.
Nowoczesne podejście Zero Trust sprowadza się do prostej, lecz dość bezwzględnej zasady: nikt nie jest godny zaufania, nie ufaj nikomu, nawet wewnątrz własnej sieci. Ta filozofia wymaga ciągłej weryfikacji. W tę strategię wpisują się systemy NDR (Network Detection and Response), monitorujące ruch sieciowy w czasie rzeczywistym, wykrywając anomalie i podejrzane zachowania, co jest zgodne z regułą „nigdy nie ufaj, zawsze weryfikuj”.
Trellix NDR: koniec z fałszywymi alertami bezpieczeństwa
Trellix Network Detection and Response to nie kolejny system zasypujący analityków alertami. Problem ten jest znany każdemu kto pracował w SOC: tysiące powiadomień dziennie, a większość z nich stanowią fałszywe alarmy. W rezultacie analitycy tracą cenne godziny na weryfikację.
Trellix NDR zmienia ten stan rzeczy. System posiada czytelny pulpit filtrujący szum i pokazuje tylko krytyczne dane: najbardziej zagrożone zasoby, podejrzane połączenia, alerty najwyższego priorytetu. System koreluje techniki ataku z macierzą MITRE ATT&CK, uwzględnia krytyczność aktywów i znane luki. Analitycy koncentrują się na realnych zagrożeniach.
W tradycyjnym środowisku analityk musi przeskakiwać między dziesiątkami narzędzi. Trellix NDR kończy z tym chaosem, zbierając wszystko w jednym miejscu: taktyki hakerów, podatności (CVE), dane threat intelligence i całą historię aktywności.
Organizacje zainwestowały setki tysięcy dolarów w różne rozwiązania bezpieczeństwa IT. Niestety, często nie współpracują ze sobą, tworząc osobne wyspy. Trellix NDR integruje produkty w jeden spójny system. Dzięki integracji z produktami firmy Tenable, Trellix NDR może pozyskać informacje o wykrytych w infrastrukturze podatnościach. Te informacje wykorzystuje następnie moduł Attack Patch Discovery w procesie typowania potencjalnych ścieżek ataku, co z kolei pozwala lepiej ocenić faktyczne ryzyko i podjąć działania naprawcze lub precyzyjniej zareagować na zagrożenie. Z kolei integracja ze Splunkiem i innymi SIEM-ami zapewnia centralizację danych. Informacje pochodzące z Trellix łączą się z logami z całej infrastruktury w jednym interfejsie. Natomiast połączenie z Nozomi Networks pomaga zrozumieć alerty z sieci OT kontrolujących linie produkcyjne i systemy SCADA.
Trellix Wise: AI, które pracuje za pięciu analityków
Jednym z najnowszych rozwiązań w portfolio firmy jest Trellix Wise – platforma GenAI usprawniająca pracę zespołów bezpieczeństwa poprzez automatyzację segregowania alertów, badania incydentów, korelacji danych i dokumentacji.
Liczby mówią same za siebie: Trellix Wise analizuje alerty w niecałe 3 minuty, wykonując pracę pochłaniającą normalnie kilka godzin czasu 3–5 analityków. Platforma wykorzystuje duże modele językowe (LLM) i agentów AI. Każdy agent ma specjalizację: analiza ruchu, sprawdzanie reputacji IP, korelacja z bazami zagrożeń. Trellix Wise nie zastępuje analityków, lecz wzmacnia ich, odciążając od rutyny i pozwalając skupić się na bardziej ambitnych zadaniach.
Krajobraz zagrożeń zmienia się każdego dnia. Tradycyjne NDR-y radzą sobie z wykrywaniem znanych zagrożeń, ale to za mało. W połączeniu z Trellix Wise organizacje otrzymują broń skuteczną, szybką i gotową na przyszłe wyzwania.

- Magdalena Ostrowicz, Regional Partner Manager, magdalena.ostrowicz@trellix.com
- Arrow ECS Sp. z o.o., Autoryzowany Dystrybutor, trellix.ecs.pl@arrow.com
Podobne artykuły
SOC na trzy sposoby
Budowa własnego centrum bezpieczeństwa kosztuje kilka milionów złotych i większość polskich organizacji nie stać na taką inwestycję. Rozwiązaniem tego problemu mogą być modele usługowy i hybrydowy.
OpenText SMAX: zarządzanie usługami
OpenText wykorzystuje agentów AI, inteligentną automatyzację oraz precyzyjne mapy usług, zmieniając reaktywne „gaszenie pożarów” z lawiną ticketów serwisowych w proaktywne zapobieganie incydentom z samoobsługą użytkowników.
Cyberbezpieczeństwo w erze autonomicznej AI
Strategiczne powiązanie cyberbezpieczeństwa oraz sztucznej inteligencji w kontekście polityki publicznej i odporności państwa – były głównymi tematami dorocznej konferencji CyberSec Asia 2026.
