Każdy biznes potrzebuje sieci
Choć sieci komputerowe nie są obecnie tak modną branżą jak AI czy chmura, to – funkcjonując w tle – zawsze będą rynkowym pewniakiem. Bez sieci bowiem żaden projekt nie ruszy.
Polskie firmy preferują stopniowe inwestycje zamiast jednorazowych, dużych modernizacji.
Integratorom, którzy specjalizują się we wdrażaniu infrastruktury sieciowej, rynek daje wiele możliwości rozwoju, szczególnie jeśli łączą swój biznes z cyberbezpieczeństwem. To, które branże najwięcej inwestują w danym momencie może się zmieniać, bo zależy od koniunktury w danym segmencie i aktualnych programów dofinansowania, ale sieciowcy niezmiennie mają dużo pracy. Ostatecznie sieć się sprzedaje przy okazji praktycznie każdego projektu infrastrukturalnego.
Ta potrzeba sieci wynika z jej roli w funkcjonowaniu firm i instytucji. Największą aktywność klientów dostawcy sieci obserwują tam, gdzie sieć bezpośrednio wpływa na ciągłość działania organizacji, czyli w sektorze publicznym, ochronie zdrowia, edukacji, logistyce, przemyśle, hotelarstwie oraz w firmach wielooddziałowych.
– W tych środowiskach infrastruktura sieciowa obsługuje nie tylko dostęp do internetu, ale również monitoring IP, kontrolę dostępu, systemy biznesowe, komunikację między lokalizacjami i pracę urządzeń IoT. Klienci oczekują dziś nie tylko wydajności, ale przede wszystkim stabilności, segmentacji, centralnego zarządzania, kontroli dostępu, monitoringu i możliwości szybkiej reakcji na problemy. Coraz częściej decydują się na kompletne środowisko obejmujące przełączniki PoE, punkty dostępowe, bramy, kontrolery oraz rozwiązania pozwalające zarządzać całą infrastrukturą z jednego miejsca – mówi Robert Gawroński, B2 B Sales Director w polskim oddziale TP-Linka.
Jeśli o branżach mowa, w ostatnim czasie integratorzy odnotowują wzmożone inwestycje w obszarze produkcji, a także na rynku publicznym, który otrzymał zastrzyk finansowania dzięki programom wsparcia takim jak KPO.
– Ten trend jest napędzany przez wyzwania związane z bezpieczeństwem, w tym regulacjami wynikającymi z ustawy o KSC i coraz większą presję na wdrażanie nowych rozwiązań automatyzacji. Kolejnym czynnikiem jest presja na niezawodność infrastruktury. Klienci ze wspomnianych sektorów inwestują głównie w modernizację LAN i Wi-Fi, wymianę starego, niewspieranego sprzętu oraz bezprzewodowy dostęp dla urządzeń przemysłowych – wylicza Marcin Biały, Advisory Architect w Grandmetric.
W produkcji i logistyce głównym motorem inwestycji jest automatyzacja, przemysłowy IoT, integracja IT/OT, monitoring procesów oraz potrzeba wysokiej dostępności.
– Tacy klienci oczekują segmentacji sieci, stabilnego Wi-Fi w halach i magazynach, bezpiecznego dostępu zdalnego dla serwisu i odporności na przestoje. W handlu detalicznym i usługach dominuje potrzeba bezpiecznej łączności między centralą, sklepami, magazynami i chmurą. W finansach oraz dużych firmach usługowych priorytetem jest kontrola dostępu, Zero Trust, bezpieczeństwo użytkowników zdalnych i zgodność regulacyjna – twierdzi Sebastian Strzelak, CEO NetFormers.
Plusy i minusy popytu na AI
Branżę IT dotykają problemy z podażą komponentów, spowodowane wielkimi globalnymi inwestycjami w infrastrukturę pod AI. Zarówno dostawcy, jak i klienci na różne sposoby próbują sobie z tym radzić.
– Część klientów nauczyła się planować zakupy z wyprzedzeniem i dywersyfikować dostawców, doświadczona problemami z czasów pandemii. Ostatnie wydarzenia geopolityczne, przy jednoczesnym zapotrzebowaniu rynku na rozwój w obszarze AI, zaczynają mieć realny wpływ na dostępność infrastruktury. Widać to szczególne na rynku procesorów, pamięci RAM i dysków, na które już dzisiaj po złożeniu zamówienia trzeba czekać od 3 do 6 miesięcy – mówi Marcin Biały.
Brak komponentów, przede wszystkim pamięci i procesorów, musi w jakiś sposób wpływać także na rynek sieci komputerowych.
– Problemy podażowe nie są już tak powszechne jak kilka lat temu, ale nadal zdarzają się w wybranych kategoriach: zaawansowane przełączniki, optyka, układy wysokiej przepustowości, urządzenia do centrów danych czy sprzęt wymagający specjalistycznych komponentów. To powoduje, że klienci częściej planują projekty z większym wyprzedzeniem i zabezpieczają dostępność sprzętu na etapie projektowania – zauważa Sebastian Strzelak.
Na szczęście jest i druga strona medalu. Popyt na AI ma też korzystny wpływ na rynek sieciowy. Inwestycje w sztuczną inteligencję zwiększają zapotrzebowanie na wydajne sieci w centrach danych, kampusach i na brzegu sieci.
– AI nie jest tylko problemem serwerów i GPU. Modele AI, systemy analityczne, aplikacje agentowe, wideoanalityka, automatyzacja produkcji czy predykcyjne utrzymanie ruchu generują duży ruch sieciowy, wymagają niskich opóźnień, stabilności oraz dobrej obserwowalności – twierdzi CEO NetFormers.
W rezultacie data center wymagają sieci o wyjątkowych parametrach, umożliwiających błyskawiczną wymianę terabajtów danych podczas trenowania modeli.
– Mówimy tu o opóźnieniach mierzonych w mili i mikrosekundach, a przepustowości rzędu 400Gb/s i powyżej 1Tb/s. To nowa kategoria rozmów z klientami, którzy jeszcze rok temu nie myśleli o AI poważnie. Widzimy też drugi wymiar trendu związanego z AI. Otóż klienci zaczynają pytać o lokalne modele, bez wysyłania wszystkiego do publicznych narzędzi i platform ze względu na ochronę danych czy wartości intelektualnej – podkreśla Marcin Biały.
Zdaniem integratora
Marcin Biały, Advisory Architect, Grandmetric Potencjał w wykorzystaniu AI do automatyzacji operacji sieciowych jest ogromny, ale dojrzałość niska. Narzędzia AIOps od producentów zaczynają dawać realną wartość w zarządzaniu, diagnostyce i detekcji anomalii. Natomiast autonomiczne sieci, które same się naprawiają (self-healing) to perspektywa jeszcze kilku lat dla typowego klienta korporacyjnego. Dziś AI w sieciach to głównie lepszy monitoring i szybsze wskazanie problemu, ale to już też jest wartość. Dlatego my idziemy o krok dalej – budujemy warstwę automatyzacji i lokalnego AI, która ma działać na danych z konkretnej infrastruktury klienta i projektujemy tzw. architekturę kryteriów wynikającą bezpośrednio z wymagań biznesowych. To jest kierunek, który uważam za najbardziej obiecujący dla biznesu w najbliższych latach.
Sebastian Strzelak, CEO, NetFormers Rynek bezpiecznych sieci dla średnich i dużych firm przesuwa się z prostych modernizacji sprzętowych w stronę projektów architektonicznych. Klienci nadal kupują przełączniki, Wi-Fi, SD-WAN i firewalle, ale realnie oczekują czegoś więcej: odporności, widoczności, automatyzacji, zgodności regulacyjnej i bezpieczeństwa użytkowników niezależnie od lokalizacji. Najważniejsze trendy to Wi-Fi 7, multi-gigabit switching, segmentacja, SASE, Zero Trust, integracja sieci z SOC oraz wykorzystanie AI do automatyzacji operacji. Z naszej perspektywy – integratora specjalizującego się w cyberbezpieczeństwie od ponad 15 lat – najważniejsze jest to, aby nie traktować sieci jako oddzielnej warstwy technicznej, ale jako fundament bezpieczeństwa, chmury, pracy hybrydowej, automatyzacji i przyszłych wdrożeń AI.
Firma NetFormers otrzymała tytuł IT Master 2026.
Podobne artykuły
Służby mundurowe i wojsko w wyścigu cyfrowym
Polska armia i służby mundurowe szykują się do rekordowych wydatków na cyfryzację, systemy dowodzenia i cyberbezpieczeństwo. Za tym boomem stoi geopolityka, rosnące zagrożenia hybrydowe i budżety, które pozwalają zamienić plany w kontrakty.
Hakerzy kontra administracja: nie stać nas na „cyber-buble”
Polskie instytucje publiczne odpierają tygodniowo blisko trzy tysiące cyberataków, więcej niż wynosi średnia światowa i więcej niż w przypadku większości krajów europejskich. Napastników mają powstrzymać nowe regulacje i innowacje technologiczne.
TP-Link Omada Campus: nowe przełączniki dla sieci
Przełączniki z serii Omada Campus zostały zaprojektowane do budowy wysoce wydajnych, skalowalnych i niezawodnych sieci korporacyjnych.
