Polski rynek IoT w tym roku nabrał przyspieszenia. Są dostawcy, którzy informują nawet o 4-krotnym wzroście liczby projektów w porównaniu z rokiem ubiegłym, co oznaczałoby nawet szybsze tempo rozwoju niż w prognozach sprzed pandemii. A jest się o co bić, bo według danych IDC za rok 2019 mowa o segmencie wartym ponad 8 mld zł. Dodatkowo należy się spodziewać potężnego przyspieszenia w związku z popularyzacją technologii 5G. Zwłaszcza że wdrożenia polegające na połączeniu sieci z autonomicznymi urządzeniami oraz czujnikami, które gromadzą, przetwarzają, wymieniają dane i mogą wchodzić w interakcje z otoczeniem, są możliwe i zasadne w większości branż, nie tylko tych związanych z przemysłem. Jednak póki co systemy IoT najczęściej są wykorzystywane w różnych fabrykach. Jak mówią specjaliści, zwykle celem tego rodzaju inwestycji jest automatyzacja przetwarzania danych, co ułatwia pracę i eliminuje błędy.

Michał Taterka z Fortinetu podaje przykład wdrożenia w jednej z fabryk obuwia, gdzie w procesie produkcji należy zadbać o właściwą temperaturę kleju, co ma gwarantować, że podeszwa jest odpowiednio mocno przymocowana do buta. Zastosowane czujniki i oprogramowanie pozwalają śledzić ten (i inne) etapy produkcji, w razie nieprawidłowości wysyłając alerty oraz gromadząc i przetwarzając dane, które można wykorzystać do usprawnienia różnych procesów. Warto w tym kontekście podkreślić, że systemy IoT nie są od tego, żeby zastąpić pracowników, lecz pomagać im w jak najlepszym wykonywaniu obowiązków.

– Wdrożenie IoT w przedsiębiorstwie pozwala na optymalizację procesów zarówno produkcyjnych, jak i biznesowych. To główna i najważniejsza zaleta tej technologii – przekonuje Michał Knapiński, dyrektor działu IoT w Comarchu.

24 proc. na plusie Tempo rozwoju światowego rynku IoT w latach 2019 – 2026 ma sięgać 24 proc. rocznie, zwiększając się w tym czasie z poziomu 190 mld dol. do 1,1 bln dol., czyli niemal 6-krotnie w ciągu 8 lat. Tak szybki rozwój należy do najwyższych w sektorze rozwiązań informatycznych – wynika z raportu „Smart home. Smart cities. Smart world. Rozwój Internetu Rzeczy (IoT)”, opracowanego przez
Związek Cyfrowa Polska.   

Poza przemysłem, systemy IoT są chętnie wykorzystywane w automatyce budynkowej oraz w sektorze smart home, który jest największym rynkiem rozwiązań Internetu rzeczy w ujęciu wartościowym. Przewiduje się w kolejnych latach rosnącą popularność czujników i autonomicznych sieci, które pozwolą automatyzować, monitorować i optymalizować wiele czynności, jak wyłączanie ogrzewania, oświetlenia, okien, bram, rolet itd.

Generalnie, na świecie najwięcej na rozwiązania IoT w ciągu najbliższych lat będą wydawać konsumenci – 677,6 mld dol. w 2022 r. (w tym na smart home). W przypadku sektorów B2B, w kolejności pod względem wartości inwestycji, należy wymienić: transport, produkcję ciągłą, media użytkowe (utilities), produkcję dyskretną, handel detaliczny i usługi dla biznesu (dane IDC z raportu resortu cyfryzacji „IoT w polskiej gospodarce”). Lista wydatków obejmuje ponad dwadzieścia sektorów, które w 2022 r. mają wydać na systemy Internetu rzeczy łącznie blisko 4 bln dol.

Czujniki jadą autem

Kolejne zamówienia będą płynęły szczególnie często z sektora logistyki, gdzie monitoring z pomocą czujników i analizy danych pozwala użytkownikom na optymalizację operacji i obniżenie kosztów działania. Jednym z przykładów są czujniki na kontenerach, które pozwalają określić, gdzie się dokładnie znajdują i z jaką prędkością się poruszają, jak też analizować proces załadunku, transportu i rozładunku towaru. Na tej podstawie można na bieżąco optymalizować sposób działania łańcucha logistycznego.

– Dla firm transportowych, spedycyjnych czy logistycznych oznacza to ogromne oszczędności. W tym kierunku branża transportu i logistyki na pewno będzie zmierzać – uważa Robert Węgrzyn, prezes Aden, spółki z grupy Euvic.

Coraz ważniejszą rolę czujniki będą pełnić również w węzłach komunikacyjnych, służąc do zliczania pasażerów czy wyświetlania informacji o korkach. Według ekspertów w najbliższym czasie najszybszy wzrost popytu będzie miał miejsce w przypadku infrastruktury krytycznej, zwłaszcza w sektorze telekomunikacji i energetyki.

BRANŻE, w których przewiduje się duże zapotrzebowanie na IoT  

 

  • smart home
  • przemysł i produkcja
  • handel
  • usługi komunalne/utilities
  • transport i logistyka
  • energetyka i tzw. inteligentne opomiarowanie
  • telekomunikacja
  • ochrona zdrowia
  • rolnictwo
  • edukacja
  
BARIERY we wdrożeniach IoT  

 

  • nieświadomość klientów odnośnie do korzyści
  • brak jednolitego standardu urządzeń smart
  • znaczące koszty
  • trudności z zasilaniem urządzeń

Źródło: CRN Polska

  

Kolejnym perspektywicznym obszarem dla systemów IoT jest telemedycyna, w której zasadniczą rolę odgrywa monitorowanie stanu zdrowia pacjentów za pomocą urządzeń, czujników czy rozwiązań wearables. Ciekawym przykładem może być tutaj pacjent, który po ciężkiej chorobie uczy się na nowo chodzić, a jego ruchy są analizowane przez czujniki, co pomaga rehabilitantowi w wyborze odpowiedniej terapii.

Duże możliwości wdrożeniowe i to także w zakresie małych projektów, może zapewniać rolnictwo. Przykładowo, w sadownictwie wykorzystuje się umieszczone w glebie czujniki do analizowania jej wilgotności, składu, temperatury i nasłonecznienia, sygnalizując kiedy potrzebne jest nawodnienie i nawożenie. Jednak wachlarz możliwych zastosowań jest o wiele większy, czemu sprzyja promocja odnawialnych źródeł energii.

– A stąd już tylko krok do zarządzania inwentarzem żywym, żyznością pól czy, w rybołówstwie, dbania o jakość wody. Rozwiązania takie, stając się coraz bardziej dostępne, przestają być zarezerwowane jedynie dla największych graczy – twierdzi Rafał Kupis, Business Development Manager w Tech Dacie.

Co mogą zrobić integratorzy

Dzięki temu, że w praktyce ilość różnych zastosowań IoT jest niemal nieograniczona, nawet dla małych integratorów nie zabraknie tu przestrzeni do rozwoju. Firmy, które mają doświadczenie w sieciach informatycznych bez większego problemu poradzą sobie z systemami IoT, w razie potrzeby korzystając ze wsparcia producentów. Konieczne jest zwłaszcza zdobycie wiedzy w zakresie zabezpieczeń systemów IoT, a bardzo przyda się know how dotyczący systemów OT. Przy czym domeną mniejszych integratorów mogą być lokalne systemy kontrolujące zorganizowane sieci urządzeń bez dostępu do chmury.

Raport Ministerstwa Cyfryzacji „IoT w polskiej gospodarce” z 2019 r. wskazuje dziewięć najważniejszych branż z punktu widzenia korzyści wynikających z zastosowania IoT. Są to: inteligentne miasta i budynki, przemysł, rolnictwo i ochrona środowiska, ochrona zdrowia, transport i logistyka (w tym pojazdy autonomiczne), infrastruktura energetyczna i inteligentne opomiarowanie, finanse i ubezpieczenia, telekomunikacja, bezpieczeństwo i certyfikacja.

– Wdrożenie IoT jest niezwykle proste i to zdecydowanie może być domeną MŚP. Instalacja urządzeń jest łatwa, podobnie jak korzystanie z gotowych systemów analizujących dane w chmurze – przekonuje Robert Węgrzyn.

W jego ocenie także przy prototypowaniu i produkcji urządzeń IoT doskonale sprawdzają się małe zespoły projektowe, złożone z elektroników i mechatroników, gdzie następuje szybka wymiana pomysłów.

Zdaniem integratora

Szymon Marzec, dyrektor działu New Markets & Products, Asseco  

Istotną zmianą w porównaniu z dotychczasowymi potrzebami rynku przy wdrażaniu IoT, w kontekście czekających nas wyzwań, jest umiejętność korelacji danych i wyciąganie z nich wniosków. Dziś już nie wystarczy wdrożyć nową platformę Internetu rzeczy z nowymi sensorami. Musimy umieć łączyć dane pochodzące z różnych źródeł. To połączenie, nazywane fuzją sensoryczną pozwala wygenerować nową wartość dla biznesu. Dla klienta największą zaletą inwestowania w IoT jest wypracowanie przewagi konkurencyjnej, dzięki pozyskaniu nowych danych o końcowym użytkowniku czy otoczeniu biznesowym i na tej podstawie kreowanie nowych usług. Głównym ograniczeniem pozostaje brak wypracowanych standardów określających kryteria, jakie muszą spełniać dostawcy elementów sieci 5G, która jest istotnym czynnikiem w popularyzacji IoT.

  
Michał Knapiński, Head of IoT SW&HW Solutions, Comarch  

Obserwujemy duże zainteresowanie systemami IoT ze strony firm komunalnych z sektora utility oraz w obszarze Industry 4.0. Dostajemy też dużo zapytań o rozwiązania związane z lokalizacją i śledzeniem przedmiotów, które odpowiadają na potrzeby firm różnej wielkości. Główne bariery są związane z kosztem inwestycji oraz wydłużonym procesem decyzyjnym w okresie pandemii. Widzimy również potrzebę zwiększania świadomości potencjalnych użytkowników. Zwłaszcza, że już teraz niektórzy klienci po udanym wdrożeniu IoT w jednej dziedzinie, decydują się na implementację w innym obszarze. Przykładowo, pewna firma produkcyjna po wdrożeniu rozwiązania z Industry 4.0 zamówiła nowy projekt, Smart Metering for Industry, w celu monitoringu i optymalizacji zużycia mediów w swoim zakładzie.

  

Rynek Internet of Things zapewni duże pole do popisu integratorom współpracującym z developerami albo takim, którzy mają na pokładzie programistów, bo do rozmaitych systemów IoT jest potrzebne specyficzne lub modyfikowane oprogramowanie. W tym zakresie można też skorzystać z infrastruktury producenta, składającej się z czujników, mierników i innych inteligentnych urządzeń, a także warstwy analitycznej albo chmury.

– Integrator bez dużych nakładów inwestycyjnych czy R&D może w ten sposób stworzyć rozwiązanie odpowiadające na potrzeby lokalnego rynku lub wręcz pojedynczego klienta, którego dobrze zna – zapewnia Sebastian Zasina, Data Center Solution Architect w  Schneider Electric.

W tym miejscu warto podkreślić, że najczęstszym błędem popełnianym przez integratorów, i to niezależnie od rodzaju projektu, jest niezbyt wnikliwa analiza środowiska informatycznego klienta. Tylko jej właściwe przeprowadzenie pozwala bowiem poznać punkt wyjścia i ocenić, co i jak trzeba (oraz czy trzeba) zmienić lub dodać.

Bezpieczeństwo z ponadprzeciętnym wzrostem

Kluczowym wyzwaniem w przypadku IoT jest kwestia zabezpieczeń. Z danych Microsoftu wynika, że ponad 80 proc. dużych przedsiębiorstw wdraża rozwiązania Internetu rzeczy, ale aż 97 proc. z nich ma obawy dotyczące ich bezpieczeństwa. Co nie dziwi, skoro tak szybko przybywa urządzeń podłączanych do sieci – czujników, sterowników czy kamer, które nie są projektowane z myślą o cyfrowych zabezpieczeniach. Trzeba zatem wyposażyć sieć IT w mechanizmy ochrony, które wykorzystują automatyzację, uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję, co pozwoli uzyskać największą możliwą skuteczność.

Integratorzy, którzy dysponują wiedzą na temat bezpiecznych sieci, mają więc dobry punkt startu na rynku Internetu rzeczy. Na bazie swojego know how mogą budować lub współtworzyć właściwie chronione rozwiązania IoT. Zdaniem specjalistów optymalne jest korzystanie z narzędzi pozwalających na wprowadzenie jednolitych i spójnych polityk bezpieczeństwa, obejmujących zarówno sieci IT, jak też IoT/OT.

Zdaniem producenta

Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco  

Internet rzeczy to ogromna szansa na dodatkowe źródło przychodów dla integratorów. Obecnie nasz polski zespół realizuje projekty z zakresu przemysłowego Ethernetu, bezpieczeństwa, ochrony infrastruktury krytycznej, jak też przemysłowych sieci bezprzewodowych. Sprzedaż i wdrożenia z tego zakresu prowadzimy za pośrednictwem firm partnerskich. Dajemy możliwość współpracy integratorom specjalizującym się w projektach przemysłowej transmisji danych i posiadającym kompetencje w zakresie wdrażania systemów opartych o Industrial Ethernet. Tutaj upatrywałbym obecnie największych szans biznesowych dla partnerów.

  
Sebastian Zasina, Data Center Solution Architect, Schneider Electric  

Obecnie największe zapotrzebowanie na IoT jest w przemyśle. Ukuło się nawet pojęcie IIoT – Industrial IoT. Poza tym wzrostu możemy się spodziewać we wszystkich branżach, w których dysponujemy dużą ilością urządzeń lub innego rodzaju elementów, gdzie wiedza o ich stanie, lokalizacji lub sposobie użycia może nieść ze sobą wartość dodaną. Przykładem jest transport i logistyka, inteligentne sieci energetyczne czy monitoring zdalnych lokalizacji. Najważniejszym powodem wdrożenia jest to, że można otrzymać dane, które wspomogą procesy decyzyjne w firmie, zwiększając jej konkurencyjność, ewentualnie zmniejszyć koszt dotychczasowych sposobów uzyskiwania tych danych. Przykładem jest zmiana ręcznego sposobu sczytywania liczników energii czy wody u mieszkańców na zautomatyzowane za pomocą IoT.