Historia CRN
Od ćwierć wieku relacjonujemy najważniejsze wydarzenia w kanale sprzedaży IT.
Zaczęliśmy w czasie, kiedy działalność prowadziło w Polsce ponad 250 (!) dystrybutorów i subdystrybutorów, chmura była zjawiskiem atmosferycznym, Bill Gates zamiast ratować świat naprawiał Windowsa, a Elon Musk negocjował z szefami Compaqa sprzedaż Zip2. Krótko mówiąc, to były stare dobre czasy, a poniżej garść wspomnień z naszego polskiego branżowego podwórka.

Położenie STGroup od dość dawna przypominało sytuację na tonącym okręcie, z którego niemal wszyscy chcą się jak najszybciej ewakuować, często zabierając z sobą co się da. Do wydania takiej opinii może skłaniać chociażby rezygnacja złożona przez wiceprezesa spółki czy wyprzedaż akcji przez członków rady nadzorczej i podmioty z nimi powiązane. Należy również pamiętać o działaniach wierzycieli i partnerów spółki, przesądzających sprawę dalszej współpracy na założonych pierwotnie warunkach. W takiej sytuacji wołanie o pomoc nie mogło przynieść oczekiwanych efektów. W połowie października STGroup złożyło w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.
Od redakcji Upadek STGroup nie miał wiele wspólnego z dystrybucją IT jako taką, a raczej błędnymi decyzjami inwestycyjnymi w związku z tzw. bańką internetową, kiedy to akcje spółek internetowych pełniły rolę dzisiejszych kryptowalut. W ten sposób przepalono między innymi całe 24 mln zł na YoYo.pl. Po upadku biznesu Mirosław Lampka i Wiesław Osowiecki… zniknęli. Według osób związanych ze spółką prawdopodobnie wyjechali do Niemiec, Meksyku lub Izraela.

Światowa premiera Windows XP, mimo zapowiedzi producenta, że do końca roku sprzeda milion kopii, została przyjęta przez branżę dość chłodno. „Klienci mówią, że wystarczy im to, co mają. Dlatego na razie nie będziemy ich namawiać na zmianę systemu. Oczywiście w pewnym momencie będą zmuszeni do jego kupna – gdy będą chcieli zainstalować nowe komputery. Już teraz nie można kupić z pierwszej ręki Windowsów 2000. Podobnie jest z pakietem Office 2000, który został zastąpiony przez Office XP. Klienci zachowują się odmiennie niż w chwili, gdy Microsoft wprowadzał Windowsy 98 i 2000. Wtedy zainteresowanie było bardzo duże, a klienci wręcz masowo instalowali nowe systemy.”
Od redakcji Tak, to były czasy, kiedy co kilka lat odbywały się huczne premiery najbardziej popularnego systemu operacyjnego, na które „do stanów” zjeżdżał się z całego świata kwiat dziennikarstwa branżowego, z mniej lub bardziej przychylnym nastawieniem, ale z równym autentycznym zaciekawieniem. Żywiołowo reagowali też użytkownicy pecetów – w prasie można było wtedy oglądać zdjęcia pierwszych szczęśliwych nabywców, którzy triumfalnie prezentowali swoje nowo nabyte pudełka z cennymi nośnikami (kolejki bywały takie, jak teraz po nowe iPhone’y – serio!). Potem było jeszcze kilka takich zrywów, choć już znacznie mniej spektakularnych (w tym premiera wersji Vista). Po latach w wielu z nas coraz częściej pojawia się refleksja, czy Bill Gates nie powinien poświęcić się jednak dożywotnio rozwojowi „okienek”, zamiast za wszelką cenę zbawiać nasz i tak już wystarczająco nieszczęśliwy świat…

Przedstawiciele redakcji CRN Polska oraz Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji spotkali się z marszałkiem Sejmu RP i wręczyli mu petycję dotyczącą nowelizacji ustawy o VAT. Wspólnie przekonywali Marka Borowskiego o konieczności jak najszybszego opodatkowania 22-procentowym VAT-em wszystkich form obrotu oprogramowaniem. Kilka dni później zapis taki pojawił się w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o VAT. ”Stosowną nowelizację wprowadzimy pod obrady parlamentu tak szybko, jak będzie to możliwe” – powiedział marszałek Sejmu. I słowa dotrzymał: rząd niebawem obłożył VAT-em licencje i sublicencje na oprogramowanie.
Od redakcji Opisana obok sytuacja wydaje się z perspektywy czasu co najmniej absurdalna. No bo jak to tak? Przedsiębiorcy proszą, żeby ich opodatkować, a potem cieszą się, że rząd łaskawie się na to godzi? Otóż tak właśnie wygląda to w kraju, gdzie niejasnym przepisom towarzyszy brak dobrej woli ze strony fiskusa. W tamtym przypadku chodziło o to, że licencje nie były opodatkowane, ale skarbówka nierzadko uznawała, że jednak opodatkowane być powinny, więc „przysalała” karę za kilka lat wstecz. W takim razie jedyny sposób to „ovatować” licencje, żeby była jasność, a jednocześnie sygnał, że skoro teraz są „ovatowane” to, siłą rzeczy, wcześniej nie były…
Podobne artykuły
Historia CRN
Od ćwierć wieku relacjonujemy najważniejsze wydarzenia w kanale sprzedaży IT.
Historia CRN
Od ćwierć wieku relacjonujemy najważniejsze wydarzenia w kanale sprzedaży IT.
Historia CRN
Od ćwierć wieku relacjonujemy najważniejsze wydarzenia w kanale sprzedaży IT.
