Jak pokonać technologicznych gigantów w swojej niszy

Holenderska firma Ardis Technologies, mieszcząca się w Arnhem, od ponad dwóch dekad dostarcza systemy pamięci masowych SAN dla branży mediów i rozrywki (M&E).

-Ten sektor ma specyficzne wymagania technologiczne, różniące się od standardowych rozwiązań, takie jak chociażby specjalne protokoły SMPTE 2022 czy SMPTE 2110. Jednym z większych wyzwań jest też synchronizacja pomiędzy strumieniami audio oraz wideo. Ponadto nawet mali lokalni nadawcy operują na bardzo dużych zbiorach danych – tłumaczy Jan de Wit, CEO Ardis Technologies.

Ludzie odpowiedzialni za IT w mediach rzadko wywodzą się ze środowiska informatycznego, zdecydowanie częściej mają doświadczenie w radiu lub telewizji. W związku z tym doskonale radzą sobie z obróbką materiałów wideo i audio, ale mają większe trudności z technologiami IT, których uczą się w trakcie pracy. Szczególnie problematyczne są dla nich kwestie związane z funkcjonowaniem sieci

Większość z tych ludzi to niedoszłe gwiazdy rocka, które skończyły karierę w biznesie medialnym. Zewnętrzni obserwatorzy postrzegają ten biznes jako dorosłych chłopców bawiących się zabawkami – żartuje Jan de Wit.

Branża, pomimo swojego kolorytu, podchodzi z dużą powagą do sprzętu i oprogramowania. W świecie postprodukcji wideo, gdzie liczą się ułamki sekund, a wielkość plików mierzona jest w terabajtach, standardowe rozwiązania często zawodzą. Ardis Technologies, w przeciwieństwie do takich graczy jak Dell, NetApp czy HPE, działa w głębokiej niszy. Z jednej strony pozwala to dostosować produkty do unikalnych wymagań odbiorców, zaś z drugiej, ogranicza liczbę potencjalnych klientów.

Trzy lata temu Holendrzy zdecydowali się na opracowanie autorskiego systemu plików AVFS (Audio Video File System). Jan de Wit przyznaje, że była to najlepsza decyzja w historii firmy.

-Rozważaliśmy zastosowanie innych systemów plików, w tym X2FS, ZFS i XFS, ale żaden z nich nie pozwala na tymczasowe przechowywanie często używanych danych projektów w pamięci podręcznej – mówi Jan de Wit.

W branżowej terminologii technikę tę określa się jako project caching (buforowanie projektów). Zastosowanie tej funkcji w systemach DDP (Dynamic Drive Pool) pozwala na dowolne rozmieszczenie danych zorganizowanych na podstawie projektów w foldery i podfoldery. System automatycznie optymalizuje dostęp do danych: te używane aktywnie lądują na nośnikach SSD, a także zapewnia bezpieczeństwo, tworząc dwie kopie każdego pliku: jedną w pamięci podręcznej (cache) na dysku SSD, a drugą na HDD. Firma kontynuuje rozwój AVFS, rozszerzając funkcjonalności i dodając wsparcie dla najnowszych protokołów komunikacji, w tym NVMe over Fabric, RDMA i Fiber Channel w produktach wysokiej klasy.

Ardis Technologies posiada w swoim portfolio sześć urządzeń, przy czym najbardziej zaawansowany system, mieszczący się w szafie 1U, oferuje przepustowość 40 GB na sekundę. Cena najtańszych produktów wynosi około 14 tysięcy euro, a wartość rekordowego kontraktu wyniosła pół miliona euro.

Holendrzy, pomimo zmian zachodzących na rynku i zaostrzającej się konkurencji, nie zmieniają swoje filozofii. Ardis Technologies ostrzega przed masową migracją do chmury publicznej. Firma przekonuje, że w przypadku wielu profesjonalnych zastosowań lokalne przechowywanie danych jest optymalnym wyborem pod względem bezpieczeństwa, wydajności i kontroli nad danymi. Podmioty z branży M&E często ponoszą odpowiedzialność za media powierzone przez takich klientów jak Disney czy Netflix.

Nie jesteś już inżynierem produkcji czy informatykiem, jesteś oficerem bezpieczeństwa – ostrzega Jan de Wit przed pułapkami rozwiązań chmurowych.