Europa wciąż walczy: innowacje made in Europe
Europejskie IT znalazło się w głębokiej defensywie. Ale to nie oznacza, że Stary Kontynent wywiesza czerwoną flagę
Niemcy chcą umieszczać dane na szkle
Satya Nadella, prezes Microsoftu, osiem lat temu po raz pierwszy zaprezentował Project Silica – technologię zapisywania danych na szkle kwarcowym. Dwa lata później koncern ogłosił współpracę z Warner Bros i pokazał szklaną płytę z zapisem filmu „Superman” z 1978 roku. W ostatnim czasie Microsoft jakoś nie chwali się nowymi osiągnięciami na polu szklanych nośników danych. Natomiast dużo więcej informacji na ten temat dociera od naszych zachodnich sąsiadów.
W 2022 roku powstała firma Cerabyte, która do przechowywania danych wykorzystuje ceramiczno-szklane nośniki. Niemiecki startup planuje w 2026 roku pierwsze wdrożenia u dostawców usług chmurowych. Drugim niemieckim producentem działającym w tym obszarze jest Ewigbyte. Startup założył w 2025 roku Steffen Klewitz, fizyk z wykształcenia. Co istotne, wcześniej pełnił on funkcję CTO w Cerabyte, niemniej rozbieżności strategiczne sprawiły, że rozstał się z tą firmą w połowie 2023 roku.
Zasadnicza różnica polega na tym, że Cerabyte wykorzystuje do zapisu szkło pokryte ultracienką warstwą ceramiki, a Ewigbyte jedynie szkło. Poza tym firma Steffena Klewitza skupia się przede wszystkim na zapewnieniu wysokiej prędkości dostępu do danych, a mniej na maksymalizacji pojemności pamięci masowej.
Trzy filary przyszłości przechowywania danych
Zdaniem niemieckiego przedsiębiorcy przyszłość nośników do przechowywania danych będzie opierać się na trzech filarach: sztucznej inteligencji, będącej głównym motorem napędowym tego segmentu, energii niezbędnej do zasilania AI oraz danych. Steffen Klewitz wymienia też kilka istotnych problemów, z którymi musi się mierzyć branża. Z jednej strony są zmiany geopolityczne i ekonomiczne, z drugiej ograniczenia techniczne.
– To już koniec prawa Moore’a. Po osiągnięciu skali nanometrowej i zbliżeniu się do rozmiarów atomów efekty kwantowe utrudniają dalszą miniaturyzację – zaznacza Steffen Klewitz.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach organizacje będą musiały się poradzić sobie z niedoborem przestrzeni dyskowej. Według analizy z grudnia 2024 roku po raz pierwszy od 30 lat nastąpił wzrost cen dysków twardych. Wyraźnie zdrożały rownież nośniki SSD. W listopadzie 2025 roku skoki pamięci flash wyniosły od 20 do nawet 60 procent we wszystkich kategoriach produktów. W takiej sytuacji poszukiwanie alternatywy wydaje się dość sensowne.
Jedną z największych zalet szkła jest jego trwałość. Materiał ten wytrzymuje wysokie i niskie temperatury, można go schłodzić do minus 273 stopni Celsjusza i podgrzać do 300 stopni, a także moczyć przez trzy godziny w kwasie i bombardować promieniami gamma. Szacuje się, że trwałość zapisu na szkle wynosi 10 tysięcy lat. To niezaprzeczalny atut, bowiem nie trzeba przerzucać co kilka lat danych, tak jak ma to miejsce w przypadku dysków mechanicznych.
Jak to działa w praktyce?
Zapis danych odbywa się poprzez ablację powierzchni szkła ultrakrótkimi impulsami laserowymi. Każdy pojedynczy impuls nanosi kod matrycowy zawierający kilkanaście kilobajtów danych. Częstotliwość pracy lasera do 60 kHz s pozwala na błyskawiczną archiwizację dużych zbiorów informacji. Przy wykorzystaniu obecnych technologii laserowych na jednym szkle można przechowywać 5 GB z każdej strony, łącznie 10 GB pojemności.

Firma projektuje autorskie rozwiązanie sprzętowe oparte na technologii ablacji laserowej. Kluczową przewagą konkurencyjną jest zmodyfikowana optyka Ewigbyte, wyróżniająca produkt na rynku. System wykorzystuje sprawdzone komponenty od wyspecjalizowanych dostawców, w tym moduły robotyczne, szafy rack czy systemy obsługi nośników. Docelowe rozwiązanie zajmie przestrzeń jednej lub dwóch szaf rackowych. Natomiast szklane nośniki będą umieszczone w modularnych pojemnikach. Model biznesowy opiera się na magazynowaniu i usłudze, a nie sprzedaży sprzętu. Ewigbyte będzie oferować usługę zapisu i odczytu, nie będzie też sprzedawać urządzeń do centrów danych należących do zewnętrznych podmiotów. W dłuższej perspektywie czasu, tzn. po 5–6 latach, Steffen Klewitz planuje licencjonowanie całej technologii.
Podobne artykuły
Gracze z peryferii wchodzą do gry
Gdy giganci zmieniają zasady gry, wygrywają nie zawsze ci najwięksi. Firmy z peryferii rynku IT szukają swojej szansy, oferując tańsze, bardziej elastyczne i często lepiej dopasowane rozwiązania niż liderzy
Dane drożeją, zagrożenia ewoluują. Branża zmienia strategię.
Terabajty nieużywanych plików, rachunki za storage rosnące szybciej niż budżety IT i agenci AI modyfikujący dane bez ludzkiego nadzoru - to nowa rzeczywistość działów IT
