They called us a distributor. They were wrong (Nazywali nas dystrybutorem. Byli w błędzie) – tym stwierdzeniem zaczyna się wspomniana wyżej, całostronicowa, tekstowa reklama Pax8, dynamicznie rosnącego dystrybutora oprogramowania, który oferuje rozwiązania różnych marek w modelu chmurowym na swojej platformie typu marketplace. I chociaż z jego oferty korzystają firmy IT, które wdrażają wybrane rozwiązania u swoich klientów końcowych, to Pax8 nie chce być kojarzone z tradycyjnym biznesem dystrybucyjnym. „Nazywali nas dystrybutorem, ponieważ (…) oferowaliśmy usługi i wsparcie. Ponieważ łączyliśmy producentów i partnerów. Nazywali nas dystrybutorem, ponieważ nie wiedzieli, jak inaczej nas nazywać. Ale nigdy nie byliśmy tacy jak oni. Czasy się zmieniają. Technologia idzie naprzód. Sposób, w jaki firmy kupują, sprzedają i skalują się, ewoluował. A mimo to największe marki w branży wciąż (…) sprzedają tę samą starą historię owiniętą w nowe ‘buzzwordy’. Nie kupujemy tego. W Pax8 odmawiamy bycia częścią tego dziedzictwa. Nie jesteśmy zainteresowani pośredniczeniem (…) ani zmuszaniem Was do skakania przez przeszkody. Ten model umiera. Budujemy coś lepszego – rynek, na którym biznes nie polega na transakcjach, ale na transformacji. (…) Gdzie możemy szczerze powiedzieć: jesteśmy tutaj, aby chronić Twój biznes, a nie nasze marże. Abyśmy mogli służyć Tobie, a nie odwrotnie. (…) Jeśli szukasz kogoś, kto sprzeda Ci przeszłość, oto firmy, które robią to dobrze: Ingram Micro i TD Synnex. Jeśli zaś chcesz poznać technologiczny marketplace przyszłości, witaj w Pax8”.

Podchodząc do sprawy z przymrużeniem oka, można zaryzykować stwierdzenie, że nad powyższym tekstem unosi się buntowniczy, wręcz piracki duch Steve’a Jobsa. Samo zaś przesłanie tekstu rodzi luźne skojarzenia ze słynną reklamą Apple’a, odnoszącą się do „Roku 1984” George’a Orwella. Oto przychodzi nowy gracz, żeby rozbić dotychczasowy, skostniały i opresyjny (w domyśle dla resellerów i integratorów) układ sił… Wydaje się, że taki właśnie efekt chciał wywołać podpisany pod reklamą Scott Chasin, CEO Pax8, która to firma od ponad dekady umacnia swoją pozycję na rynku amerykańskim, ale też w Azji, Afryce i Europie (chociaż nie w Polsce).

Tymczasem według wielu graczy rynkowych i komentatorów, jakby nie zaklinać rzeczywistości, Pax8 to klasyczny dystrybutor, choć bez fizycznego magazynu, bo nie handlujący sprzętem.

– Czym bowiem jest ich marketplace, jak nie platformą, która ułatwia partnerom, jako kupującym i producentom, jako sprzedającym, łączenie się i zarządzanie transakcjami. Chociaż Pax8 nie ma magazynu dla produktów fizycznych, nadal jest pośrednikiem. Niezależnie od używanej terminologii, jest to zasadniczo dystrybutor, którego wartość tkwi w automatyzacji platformy internetowej – podkreśla Mukesh Gupta, CEO amerykańskiego dystrybutora e92plus, specjalizującego się w produktach cyberbezpieczeństwa.

Trudno się z tym nie zgodzić, tym bardziej, że w minionych kilku latach najwięksi dystrybutorzy zainwestowali grube miliony w swoje własne cyfrowe marketplace’y, gdzie oferują swoim partnerom oprogramowanie i usługi różnych marek w modelu chmurowym. Nie wydaje się zatem, abyśmy w przypadku marketingowej rękawicy rzuconej przez Pax8 tradycyjnym dystrybutorom mieli do czynienia z przełomem na miarę Macintosha, który zapoczątkował nową epokę dzięki interfejsowi GUI oraz komputerowej myszy.

Źródło: Context