Dostęp do sieci: kto skorzysta na AI?
O tym, że GenAI to miecz obosieczny, przekonani są nie tylko analitycy, ale też użytkownicy rozwiązań technicznych.
Cyberprzestępcy wciąż będą szukać nowych i kreatywnych sposobów kradzieży danych uwierzytelniających.
Wbrew stereotypom, praca administratora IT odpowiedzialnego za ochronę danych to coraz bardziej niewdzięczny fach. Zdecydowana większość firm przechowuje obecnie wrażliwe dane w wielu lokalizacjach – na serwerach lokalnych, w chmurze publicznej, aplikacjach SaaS z lokalną pamięcią masową albo w chmurach prywatnych hostowanych przez zewnętrznych dostawców. Co gorsza, użytkownicy bywają przypisani do wielu cyfrowych tożsamości i kont. Często przestarzałe uprawnienia nie są usuwane, a zespołom ds. bezpieczeństwa brakuje kluczowego kontekstu dotyczącego przeszłych zachowań, działań w systemach i bieżących poziomów ryzyka, które są potrzebne do podejmowania decyzji dotyczących zaufanego dostępu.
Według specjalistów zajmujących się cyberbezpieczeństwem najczęściej wykorzystywane podatności w incydentach odnotowanych w tym roku to niezmiennie dziurawe lub niewłaściwie skonfigurowane systemy oraz brak odpowiedniej autoryzacji wieloskładnikowej. Te dwa czynniki zaobserwowano w niemal wszystkich przypadkach ujawnionych ostatnio przez Cisco Talos. W 80 proc. ataków ransomware brakowało odpowiedniej implementacji MFA w systemach krytycznych, takich jak VPN.
Brak lub niewłaściwa implementacja uwierzytelniania wieloskładnikowego nadal jest jednym z wyzwań dla cyberbezpieczeństwa w 2024 r., ponieważ atakujący szukają sposobów na obejście tej metody logowania lub poszukują sieci, które w ogóle jej nie posiadają. I chociaż uwierzytelnianie wieloskładnikowe pozostaje pierwszą linią obrony przed atakami bazującymi na naruszeniach tożsamości, cyberprzestępcy wciąż będą szukać nowych i kreatywnych sposobów kradzieży danych uwierzytelniających.
– Możemy spodziewać się wzrostu liczby ataków ukierunkowanych na tożsamość. Niektóre z nich mogą być bardziej wyrafinowane, jak na przykład zaawansowany i dopracowany phishing typu Adversary-in-the-Middle. Oczekuje się również, że złożoność takich ataków będzie rosła wraz z wykorzystaniem sztucznej inteligencji – ostrzega Diego Fuschini, Head of Managed Detection and Incident & Response Operations w WithSecure.
Zhakowany firewall daje dostęp uprzywilejowany
Rośnie liczba ataków na urządzenia sieciowe i zabezpieczające, polegających na łamaniu haseł, skanowaniu luk w zabezpieczeniach i wykorzystaniu exploitów. Eksperci ostrzegają, że sprzęt ten powinien być regularnie naprawiany i stale monitorowany, ponieważ zapewnia ścieżkę dla poufnych danych wchodzących i wychodzących z sieci. W przypadku włamania przeciwnik może natychmiast wejść do firmowej infrastruktury, przekierować lub zmienić ruch sieciowy i monitorować komunikację w sieci.
Takie urządzenia są atrakcyjnymi celami, ponieważ muszą być podłączone do internetu. Gdy napastnik znajdzie się już wewnątrz skompromitowanego firewalla, routera lub systemu VPN, ma doskonały przyczółek, aby rozpocząć atak. Ogromną korzyścią dla cyberprzestępców jest to, że wiele urządzeń sieciowych z dostępem zewnętrznym ma zwykle uprawnienia administracyjne. Poprzez skompromitowanie urządzenia bezpieczeństwa sieciowego, hakerzy zyskują od razu dostęp uprzywilejowany.
Niestety rośnie liczba ataków na urządzenia sieciowe i ochronne. Z badania firmy Forescout wynika, że w 2023 r. liczba exploitów, których celem były routery, zapory sieciowe, VPN-y i inny sprzęt infrastruktury sieciowej, wzrosła do 11 proc. liczby wszystkich exploitów. Oznacza to prawie czterokrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2022.
Solidny wzrost na rynku IAM Markets and Markets prognozuje, że na rynku zarządzania tożsamością i dostępem (IAM) globalne wydatki pójdą w górę z 22,9 mld dol. w 2024 r. do 34,3 mld dol. do 2029 r., czyli średnio o 8,4 proc. rocznie. Na wyższe zapotrzebowanie wpłynie głównie rosnąca liczba cyberzagrożeń i naruszeń danych, popularność usług chmurowych, rygorystyczne wymagania dotyczące zgodności z przepisami oraz praca zdalna. Wszystko to w ocenie ekspertów wymaga systemów IAM do zabezpieczania dostępu oraz zarządzania nim na różnych platformach i w różnych lokalizacjach. Istotnym czynnikiem jest ponadto transformacja cyfrowa przedsiębiorstw, która zwiększa złożoność środowisk sieciowych i wymaga zaawansowanego zarządzania dostępem. Przewiduje się, że segment systemów IAM będzie szybko rósł do 2028 r. Ma przyczynić się do tego coraz większa świadomość użytkowników co do potrzeby ochrony danych, wzrost liczby transakcji i usług online (które wymagają weryfikacji tożsamości klientów), a także presja regulatorów. Ze względu na rosnące zapotrzebowanie na solidne narzędzia do weryfikacji tożsamości i zarządzania w różnych branżach, w prognozie założono, że w najbliższych latach wydatki na rozwiązania IAM będą większe niż na usługi z nimi związane.
Podobne artykuły
Sześć pomysłów na nową infrastrukturę IT
Większa swoboda wyboru sprzętu, ochrona przed agentami AI, nowe podejście do architektury serwerów i backupu. Podczas IT Press Tour w Lublanie łatwo było zauważyć, że infrastruktura IT wchodzi w okres głębokiej przebudowy
Dokumenty PDF bez ryzyka ujawnienia danych
Cyberbezpieczeństwo kojarzy się głównie z ochroną sieci, stacji roboczych czy poczty elektronicznej. Tymczasem jednym z często ignorowanych źródeł incydentów są dokumenty PDF, które każdego dnia opuszczają firmy i trafiają do klientów, partnerów biznesowych oraz instytucji publicznych.
Pod ostrzałem hakerów
Jak chronić się przed atakami hakerskimi, gdy możliwości obrony nie rosną tak szybko jak powierzchnia i skala ataku?
