Zdaniem integratora

Tomasz Spyra, CEO, Rafcom Tomasz Spyra, CEO, Rafcom  

Popyt na macierze dyskowe rośnie nieprzerwanie od kilku lat. Firmy gromadzą i przetwarzają coraz więcej danych, co pociąga za sobą konieczność zapewnienia przez działy IT coraz większej przestrzeni dyskowej. Obecnie praktycznie każda macierz dyskowa opiera się na dyskach SSD lub NVMe. Klienci stali się bardzo świadomi swoich potrzeb i wymagają coraz większej wydajności oraz niezawodności takich systemów. Oczekują parametrów, które gwarantują właśnie dyski SSD i NVMe. Techniczne parametry kluczowe dla wyboru systemu przez klienta pozostają w zasadzie niezmienne od kilku ostatnich lat. Na pierwszym miejscu znajduje się typ dysków w macierzy, a na kolejnych pojemność, sposób komunikacji z serwerami SAS, FC, iSCSI itp. Dopiero na dalszych pozycjach plasują się przepustowość, liczba IOPS-ów oraz czasy opóźnień.

  
Piotr Fabiański, prezes zarządu, Infonet Projekt Piotr Fabiański, prezes zarządu, Infonet Projekt  

Ataki ransomware stały się jednym z głównych zagrożeń dla firm i działów IT. W odpowiedzi na to producenci macierzy dyskowych oferują mechanizmy ochrony danych oparte na niezmienialnych migawkach albo moduły dyskowe, które do pewnego stopnia są w stanie wykryć  anomalie przy zapisie i odczycie danych. Przy czym częściej stosowane jest pierwsze z wymienionych rozwiązań. Warto jednak podkreślić, że sama macierz nie rozwiąże całego problemu. Jej wbudowane funkcje powinny być traktowane jako dodatkowa linia obrony. Pełna ochrona wymaga szerszej strategii, tzn. dobrze dopasowanego harmonogramu kopii zapasowych w odizolowanym środowisku, testów odtwarzania oraz klasycznych rozwiązań z obszaru cyberbezpieczeństwa na brzegu sieci. W odniesieniu do kopii zapasowych rekomendowana jest zasada 3-2-1.

Infonet Projekt otrzymał tytuł IT Master 2025

  
Maciej Kalisiak, Business Development Manager, ApexIT Maciej Kalisiak, Business Development Manager, ApexIT  

Klienci korporacyjni w przypadku rozwiązań wymagających szybkich czasów odpowiedzi i wysokiej wydajności są skłonni płacić więcej za lepszą technologię. Jednocześnie uzyskują oszczędności poprzez optymalizację pojemności, na przykład przez redukcję danych. Z kolei w zastosowaniach, gdzie kluczowe są duże pojemności przy braku wymagań dotyczących wydajności, takich jak archiwa, preferowane będą tańsze dyski HDD. Uważam przy tym, że cena nośników SSD nie hamuje rozwoju systemów all-flash, wystarczy przyjrzeć się ofercie producentów. Po prostu w niektórych rozwiązaniach nie można opierać się na dyskach HDD, a mechanizmy redukcji danych dostępne dla pamięci flash pozwalają na optymalizację kosztów.

ApexIT otrzymał tytuł IT Master 2025

  
Michał Dolata, System Engineer, Pitlabs Michał Dolata, System Engineer, Pitlabs  

Wydajność, pojemność i funkcjonalność – to trzy filary procesu decyzyjnego przy zakupie systemu pamięci masowej. Pojemność to sprawa dość oczywista, bo zazwyczaj wiemy, ile potrzebujemy miejsca na dane. Trudniej bywa z wydajnością, bo starsze urządzenia nie zawsze potrafią przekazać informacje o obecnym obciążeniu, a metryki wydajnościowe z systemów operacyjnych serwerów bywają mało czytelne. Jeśli chodzi o nośniki w rozwiązaniach blokowych dyski SSD NVMe TLC, to obecnie są one numerem jeden. Wprawdzie SAS SSD pojawiają się jeszcze w rozwiązaniach z niższej półki, ale ich czas się kończy. Nośniki SAS HDD praktycznie już nie istnieją w nowych rozwiązaniach, podczas gdy standard NL-SAS ma się bardzo dobrze w NAS-ach i deduplikatorach. Nowością są dyski SSD NVMe QLC. Jeśli firmowy system nie obsługuje zawrotnych ilości zapisów, a czas odpowiedzi poniżej 2–3 ms jest akceptowalny, to użytkownik może liczyć na cenę zakupu takiego urządzenia co najmniej o połowę niższą niż przy analogicznej pojemności zbudowanej z dysków SSD NVMe TLC.

Pitlabs otrzymał tytuł IT Master 2025