Średnia tygodniowa liczba ataków na polskie firmy i instytucje wzrosła do 2 tys., czyli o 10 proc. rok do roku – według danych Check Point Research.

W Polsce najczęściej atakowany jest:
sektor rządowy (ponad 4 tys. ataków, znacznie powyżej średniej światowej),
energetyczny (1994),
usług biznesowych (blisko 1800).

Sektor rządowy i publiczny jest obecnie coraz bardziej zagrożony choćby z uwagi na rosyjskich hakerów. Co gorsza, w większości przypadków systemy bezpieczeństwa podmiotów publicznych ustępują tym, którymi dysponują przedsiębiorstwa. Szerzej o problemie z cyberbezpieczeństwem sektora publicznego piszemy w artykule CRN Polska „Hakerzy kontra administracja: nie stać nas na „cyber-buble”.

Niewielkim pocieszeniem może być fakt, że ostatnio średnio w Europie według Check Pointa zagrożenia zwiększyły się bardziej niż w naszym kraju, bo o 28 proc. rok do roku (średnio 2155 ataków na 1 organizację tygodniowo). To najwyższa dynamika na świecie.

Natomiast globalnie w sierpniu br. liczba ataków według Check Pointa podskoczyła o 22 proc. r/r (średnio 2422 incydentów na 1 organizację tygodniowo). Przestępcy najczęściej przeprowadzają ataki ransomware (dwukrotny wzrost) oraz wykorzystujące AI i phishing.

Globalnie najczęściej atakowane są:
edukacja (średnio 5354 ataki tygodniowo na 1 organizację, +28% r/r)
instytucje rządowe (3067),
branża hotelarsko-turystyczna (3056 ataków, +56% r/r).

E-maile robią się coraz mniej bezpieczne

Eksperci Check Point Research zwracają uwagę na rosnące niebezpieczeństwo złośliwych e-maili. Już co 112. wiadomość (0,89 proc.) zakwalifikowano jako phishing. Aż 72 proc. e-maili phishingowych zawierało niebezpieczne linki, a 14 proc. złośliwe załączniki.

Przy czym globalnie najbardziej zagrożone okazały się organizacje non-profit (1,87 proc. złośliwych wiadomości) oraz budownictwo i inżynieria (1,74 proc.).

Dwa razy więcej ataków ransomware

W sierpniu br. odnotowano 1042 publicznie ujawnione ataki ransomware – to niemal dwukrotny wzrost rok do roku i 8 proc. względem lipca br. W tym 27 proc. incydentów miało miejsce w Europie (z Niemcami i Włochami na czele).

Najczęściej celem ataków ransomware w sierpniu br. były:
usługi biznesowe (36% ataków),
produkcja przemysłowa (13%)
dobra konsumenckie i usługi (12%).

Ataki ransomare ewoluują. Cyberprzestępcy celują w konkretne osoby w firmach.

Firmy karmią generatywną AI poufnymi danymi

Już 86 proc. organizacji regularnie korzystających z generatywnej AI odnotowało incydenty wprowadzania wrażliwych danych. Udział zapytań wysokiego ryzyka spadł jednak do 2,3 proc. (1 na 43 prompty).

Wśród ujawnianych w promptach informacji były najczęściej:
infrastruktura sieciowa i IT (obecna w promptach w 67% poszkodowanych organizacji),
dane finansowe (65%),
kwestie prawne i regulacyjne (64%),
dane pracownicze i kadrowe (59%),
dane osobowe (57%).

Co gorsza, cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują AI do ataków – automatyzacji rozpoznania, czy wyszukiwania podatności.

Firmy software’owe są nieostrożne w „rozmowach” z LLM

Najwyższy odsetek ryzykownych promptów zarejestrowano w sektorze ochrony zdrowia i medycyny (4 proc. , czyli 1 na 25 zapytań, gdzie do modeli trafiały m.in. nazwiska pacjentów i diagnozy), a następnie w branży oprogramowania (3,6 proc. ) i usług biznesowych (3,5 proc. ).

„Dane z sierpnia wyraźnie pokazują, że ryzyko cybernetyczne rośnie na wielu frontach naraz. W obliczu przyspieszenia ransomware, powszechnego phishingu i wycieków poprzez GenAI, zespoły ds. bezpieczeństwa nie mogą polegać na fragmentarycznej obronie. Kluczowa staje się strategia oparta na zapobieganiu, łącząca widoczność, automatyzację i kontrolę nad siecią, chmurą, pocztą oraz narzędziami AI” – radzi Wojciech Głażewski, dyrektor Check Pointa w Polsce.