Zmiany dla przedsiębiorców w 2025 roku
Wraz z początkiem roku wchodzą zmiany w przepisach, które mogą rzutować na płynność finansową firm.
Fiskus odpuści podatek minimalny start-upom, lecz nie dłużej niż przez 3 lata.
Z dniem 1 stycznia 2025 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o VAT, a także przepisy dotyczące wystawiania faktur uproszczonych. Wśród istotnych zmian jest kasowy PIT.
Kasowy PIT dla małych przedsiębiorstw
Kasowy PIT to sposób rozliczania podatku dochodowego, który opiera się na dacie otrzymania zapłaty za wystawioną fakturę, a nie na dacie sprzedaży towaru lub usługi. Umożliwia to odroczenie obowiązku zapłaty podatku dochodowego do chwili faktycznego wpływu środków od kontrahenta na konto przedsiębiorcy. Jest to szczególnie korzystne dla małych przedsiębiorstw, które borykają się z problemami płynności finansowej. Taką możliwość będą miały przede wszystkim małe przedsiębiorstwa, które w poprzednim roku, a więc w 2024, odnotowały obrót poniżej 1 miliona złotych lub dopiero rozpoczynają działalność gospodarczą.
„Kasowy PIT jest pewnego rodzaju kredytem podatkowym. Jeśli kontrahent nie zapłaci za fakturę przez dwa lata, przedsiębiorca i tak będzie musiał uiścić podatek po upływie tego okresu. Ponadto kasowy PIT wiąże się z obowiązkami. Przedsiębiorcy muszą informować swoje biuro księgowe o tym, które faktury zostały opłacone, co może rodzić dodatkowe koszty i formalności. Co ważne: metoda kasowa dotyczy wyłącznie przedsiębiorców i nie ma zastosowania w przypadku sprzedaży do konsumentów” – wyjaśnia Bartłomiej Bilski, dyrektor departamentu finansów w Krajowym Rejestrze Długów.
Preferencyjna stawka CIT
W 2025 r. przedsiębiorcy, których przychody ze sprzedaży (wraz z VAT) w 2024 r. nie przekroczą 8 569 000 zł, będą mogli korzystać z preferencyjnej stawki podatkowej (9 proc. CIT, powyżej tego limitu 19 proc.).
Mali podatnicy będą mieli również prawo do jednorazowej amortyzacji do kwoty 50 000 euro rocznie (ok. 214 000 zł).
Procedura SME dobra dla e-handlu
Od stycznia 2025 r. w Polsce i UE wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące zwolnień z VAT dla małych i średnich przedsiębiorstw, w ramach tzw. Procedury SME. MŚP będą mogły korzystać ze zwolnienia z VAT nie tylko w kraju siedziby, ale również w innych państwach UE. Warunkiem jest przestrzeganie limitu unijnego wynoszącego 100 tys. euro rocznie i lokalnych limitów w danym państwie.
„Wprowadzenie Procedury SME powinno znacząco ułatwić działalność e-commerce, umożliwiając małym firmom sprzedaż w różnych krajach UE bez konieczności rejestracji do VAT w każdym z nich. Zwolnienie z VAT znacznie obniży ich koszty operacyjne i zwiększy konkurencyjność na rynku unijnym” – uważa ekspert KRD.
Według danych KRD w ciągu ostatnich 12 miesięcy zadłużenie e-sklepów w Polsce wzrosło o prawie 1/5, do 138,7 mln zł.
Zmiany w składce zdrowotnej mogą zachęcić do inwestycji
W 2025 r. minimalna podstawa składki zdrowotnej zostanie obniżona do 75 proc. minimalnego wynagrodzenia, co oznacza, że w br. wyniesie ok. 315 zł zamiast dotychczasowych 420 zł. Przychody ze sprzedaży środków trwałych (jak maszyny, nieruchomości, urządzenia) zostaną wyłączone z podstawy wymiaru składki.
„Dotychczasowe przepisy zniechęcały przedsiębiorców do inwestowania. Obawa przed koniecznością zapłacenia wyższej składki powodowała, że przedsiębiorcy rezygnowali z modernizacji czy rozbudowy swoich firm. Tearz nie będą już musieli się martwić o wyższe składki w przypadku sprzedaży majątku” – wyjaśnia Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Co ważne, zmiany dotyczą wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od tego, czy rozliczają się na zasadzie skali podatkowej, podatku liniowego czy karty podatkowej.
Jak wynika z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego 62 proc. polskich firm w ogóle nie inwestuje. Z tego 44 proc. nie ma takiej potrzeby, a 18 proc. nie ma na to środków. Wśród barier inwestycyjnych przedsiębiorcy wymieniają też koszty, niepewną sytuację gospodarczą, wysoką inflację oraz niejasne, niespójne przepisy.
Podatek minimalny ominie start-upy
Podatnicy CIT, którzy w 2024 roku wykażą stratę finansową lub rentowność poniżej 2 procent, będą musieli uiścić 10-procentowy podatek minimalny – nawet jeśli firma nie zarabia.
„Danina została wprowadzona, aby zapobiec sytuacji, w której duże firmy unikają płacenia podatków, wykazując straty. W przypadku małych firm i tych z krótkim stażem na rynku, nie będzie to miało istotnego wpływu na ich działalność” – twierdzi Bartłomiej Bilski.
Dobra informacja informacja w tym roku jest taka, że nowe firmy, jak start-upy, przez pierwsze 3 lata działalności nie będą musiały płacić podatku minimalnego. Również firmy, które mają przychody niższe o co najmniej 30 proc. w porównaniu do poprzedniego roku, będą z tego obowiązku zwolnione.
„Jeśli przedsiębiorcy nie są pewni, czy ich firma powinna zapłacić nowy podatek, mogą wystąpić o indywidualną interpretację podatkową do Krajowej Administracji Skarbowej” – radzi ekspert KRD.
Podobne aktualności
Przeszukania w sprawie wyłudzeń VAT na elektronice
Międzynarodowa operacja miała miejsce w Polsce, a także we Francji, Niemczech, Włoszech.
Firmy IT mają 0,5 mld zł zaległości od kontrahentów
„Rośnie ryzyko zachwiania stabilności finansowej firm informatycznych” – komentuje ekspert.
31 proc. mikrofirm korzysta z zaawansowanego IT
Cyfrowe zapóźnienie oznacza utratę konkurencyjności - twierdzą autorzy raportu.
